piszu Opublikowano 21 Sierpnia 2009 Udostępnij Opublikowano 21 Sierpnia 2009 Pomyślałem, że może byśmy się sobie wzajemnie pochwalili gdzie zajechaliśmy naszymi brykami :) Nie znalazłem podobnego tematu więc założyłem ten :) I na początek wyprawa Meganką mojej dziewczyny [nota bene kupiona od siostry Broniusa, pozdro :) ] na Węgry :) Faktografia: Przejechane dokładnie 2001 km :) Zaliczone 6 miast Załoga to 4 osoby + bagaże na cały bagażnik + miejsce pasażera w środku = pełne obciążenie :) Spalanie: *7,3l w Polsce przy jechaniu ok. 100-110 km/h *6,8l w Czechach i na Słowacji na krętych górskich drogach jadąc ok. 80-90 km/h jak się dało :) *niestety około 11-12l na autostradach na Węgrzech - prędkość nie mniejsza jak 130-140 km/h *około 8l w drodze powrotnej :) Fotki: ta niebieska to oczywiście nie nasza, tylko jakaś po drodze :) Tu na sprzedaż Ford Cortina, bardzo ładniutki :P a tutaj Fiacior w naprawde bardzo zacnym stanie! Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Prezes Opublikowano 22 Sierpnia 2009 Udostępnij Opublikowano 22 Sierpnia 2009 piszu, Chyba trochę przesadziłeś z tymi zdjęciami. Otworzyło się jedno - dalej nie czekam. Zrób z tego jakieś miniaturki Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
bronius Opublikowano 22 Sierpnia 2009 Udostępnij Opublikowano 22 Sierpnia 2009 czyli meganka przeszła test bojowy :) gratuluje fajnej trasy ;-) ps. a moja siostra ma już kolejną meganke, tym razem ph2 :) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
piszu Opublikowano 22 Sierpnia 2009 Autor Udostępnij Opublikowano 22 Sierpnia 2009 Prezes u mnie miniaturują się automatycznie! Nie wiem o co chodzi, ale ustawiłem je tak, żeby mieściły się w ryzach strony, akurat w 2 kolumny i u mnie jest wszystko ok hmm :-? No udało się wszystko :) :) hehe też pogratuluj nowej meganki :) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
meganecoupe02 Opublikowano 25 Sierpnia 2009 Udostępnij Opublikowano 25 Sierpnia 2009 piszu, wyjąłeś mi ten temat z... yyy tez miałem taki założyć :) EDIT: Jak obiecywałem tak wklejam krótką relację z wycieczki do Bułgarii. Od początku. Na wyjazd zdecydowaliśmy się w sumie z dnia na dzień, 5 osób, spasowały urlopy itp itd. Wszystko fajnie pięknie, ale wypadło tak, że pojedziemy Scenicem. Decyzję podjęliśmy w piątek wieczorem, a w sobotę święto (15 sierpnia) więc na obkupienie auta trochę było za późno, a dość mocno hałasował sworzeń wahacza. Reszta robiona na bieżąco, także spokojnie się się zapakowaliśmy i w drogę. Zabraliśmy ze sobą CB radio, więc w kilka minut jeszcze dorobiłem uchwyt - prymitywny ale skuteczny do bólu :) Przejazd przez Polskę - zawsze trafimy na coś ciekawego - 13 zł za kawałek autostrady i jazda jednym pasem, nie ma co, można poszaleć :) Słowacja - ładny ale nudny kraj, nic ciekawego do napisania nie ma :) Węgry - jak Słowacja, większość przespałem bo wcześniej kierowałem. Rumunia - tu już lepiej. Państwo bardzo ciekawe. Zaczynając od ludzi, przez drogi na bezpańskich psach kończąc. Nawigacja w tamtą stronę poprowadziła nas przez maksymalne wiochy i do tego serpentynami. Drogi dziurawe do tego stopnia, że jak jechałem 30km/h to zastanawiałem się czy dojadę do następnej dziury. Później drogi się poprawiły i już można było zaszaleć do 50 km/h. Jednak co z tego jak tam poszaleć nie można bo zakrętów pełno, a na jednym z nich siedział pies wielkości krowy i nie miał wielkiej ochoty żeby się ruszyć z miejsca. Ogólnie rzecz biorąc trzeba uważać bo w każdej chwili na drogę mogą się wpakować kundle, a chodzą całymi grupami. Czasami zdarzyło się że wyszedł jakiś muł, ale to rzadkość. Serpentyny - świetna sprawa, można się wykazać jako rajdowiec, przy okazji puścić sprzęgło i hamulce z dymem. To były nocne ciekawostki, w dzień jak już pojawiają się auta, dochodzimy do wniosku że 80% samochodów to Dacie i wszelkiego rodzaju jej pochodne. Dacia Logan, kombi, sedan, coupe, trumnowóz, autobus, terenówka, amfibia i wszystko inne na bazie Dacii :) Rumuni mają też ciekawy sposób poruszania się po drogach. Wyprzedzanie ciągu samochodów na serpentynie pod górę, oczywiście Dacią to żaden wyczyn. Pisać nie muszę że takie akcje w terenach górzystych, gdzie nie można uciec na pobocze bo z jednej strony barierka, z drugiej góra, nie robią już na mnie wrażenia. Widziałem tyle takich sytuacji, że oni chyba mają te manewry na egzaminie na prawo jazdy :) W nocy widziałem też na którejś serpentynie kompletnie spaloną ciężarówkę załadowaną drewnem - widok ciekawy, ale nie dla każdego. Z powrotem pojechaliśmy już głównymi drogami i tu muszę napisać, że chciałbym takie drogi w Polsce, równe dwupasmowe, w miarę gładkie, jednym słowem wystarczające :) Ludzie są dość mili, jednak po wizytach na kilku stacjach dochodzę do wniosku że nie jest tam najczyściej. Były stacje gdzie nie dało rady się umyć bo po prostu, było niezbyt czysto :-/ Podobało mi się w tym państwie rozwiązanie sygnalizatorów świetlnych - obok lamp był licznik, który pokazywał ile czasu jeszcze będzie się świecić dane światło - eliminuje to wjazd na pomarańczowym, czy jak kto woli ciemnozielonym :) Całkowitą porażką jest dla mnie jazda w nocy. Rumuni zachowują się jakby tydzień temu odkryli światło, jeżdżą na wszystkich możliwych światłach, halogeny, diody, "długie, krótkie", neony, odblaski - straszna męczarnia bo drogowych nie zmieniają nawet jak im się mrugnie :-/ Zdarzały się też ciekawe sytuacje, np świeżo położona droga, dość szeroka ale jeszcze bez oznaczeń poziomych: mija się 5 tirów na raz, a do tego między nimi przeciska się karetka na sygnale - na prawdę ciekawa sytuacja. Bułgaria - tu już trochę lepiej niż w Rumuni. Drogi nawet ładne, a przy ładnych drogach ładne panie :) Serio, u nas to chyba jakiś 7 sort stoi :P Teraz poważnie. Zjeżdżając z głównych dróg można się wpakować w konkretne wioski, gdzie kozy, muły i ludzie śmigają sobie po drogach, wygląda to interesująco, ale drażni czekanie aż Pan przeprowadzi kilkaset rozproszonych kur. Ogólnie po Bułgarii jeździ się dobrze. Ludzie są bardzo mili, rozrywkowi itd. Pojechaliśmy do Słonecznego brzegu (Sunny Beach) i jest to bardzo dobre miejsce dla młodych i nie tylko. Bardzo dużo klubów, dyskoteki oraz restauracje więc do wyboru do koloru, nikt się nie będzie nudził. Drinka można wypić w dobrym towarzystwie :P Nessebar: Sunny Beach: Turcja - piękny kraj, ale przejście graniczne to porażka. Trzy kontrole: paszporty, bagaż i coś jeszcze (całkowicie mi z głowy teraz wypadło). Za wizę wjazdową zapłaciliśmy 15 Euro za osobę, jak ktoś woli, może zapłacić 20 dolarów. W Turcji pełno jest flag i ich symboli narodowych. Już na przejściu granicznym wisiały obrazki jakiś atamanów i innych dowódców, wygląda jak za komunizmu, ale ma to też swój urok. Drogi super, od granicy do Stambułu praktycznie non stop autostrada, ewentualnie dwupasmówka. Sam Stambuł - super, żałowaliśmy że byliśmy tam tylko pół dnia ale więcej czasu nie było. Sama jazda po mieście to na prawdę duże wyzwanie, stuprocentowy warszawski styl jazdy to jedynie 2% tego co się dzieje w Stambule. Drogi nieoznaczone, górki, dołki, brak zakazów, każdy jeździ jak chce, gdzie chce, po chodniku, przez stragany. Do tego dochodzą kręcący się wszędzie ludzie, często handlarze wożący swój towar na wózkach. Widok takiego handlarza na prawdę robi wrażenie, bo gość w klapkach pomyka z wielkiej górki, za plecami ma kilkaset kilo towaru i jeszcze robi slalom między autami. Nic dziwnego że prawie każde auto jest tam zarysowane. Słyszałem opinię, że lubią tam sedany i to prawda. Przez ponad sześć godzin spotkałem jedną (dosłownie jedną) Megankę II htb, a kto mnie zna to wie że żadnej Renówki nie przepuszczę bez dokładnego oglądnięcia ;) Ludzie mają tam zwyczaj trąbienia bez powodu, albo ja tego powodu nie znam. Nie widziałem jednak żeby ktoś był zły w aucie, stoją w wielkim korku, w upale, trąbią, ale i tak się nie gniewają - to takie niepolskie ;) Co jeszcze dało się zauważyć - życzliwość tamtejszych ludzi. Zapytałem jednego gościa o pomoc, wytłumaczył mi dokładnie, za chwilę ktoś nas zatrzymuje bo słyszał że pytamy o drogę i jeszcze raz nam wytłumaczył. I tak na każdym kroku, bardzo pomocne towarzystwo. W związku z tym że nie było gdzie zostawić auta, zdecydowaliśmy się na płatny parking. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że kluczyki zostawiamy facetowi, który sobie chodzi po placu :shock: Wszystko po to żeby mógł odjechać w razie potrzeby i wypuścić inne auta z parkingu. Na prawdę nie było mi łatwo rozstać się z tym kluczykiem, w końcu zostawiamy mu auto i kluczyk, a dostajemy świstek papieru, ech. Wręczając facetowi kluczyk zaczął się dziwnie przyglądać bryloczkowi, a widnieje na nim Święty Krzysiek. Gość zaczął oglądać z bliska, z daleka, z każdej strony jakby to było nie wiem co, fajna reakcja ;) Tubylec, spotkany na remontowanym odcinku autostrady: Teraz mała statystyka: Auto: Scenic 2.0 16V Trasa pokonana: 4956 km Średnie spalanie na całej trasie 9,5l, zawsze 5 osób na pokładzie, pełny bagażnik, wszystkie schowki wykorzystane całkowicie, nawet te pod tylnymi fotelami. Klima praktycznie non stop. Prędkość: do 180km/h (bez żadnych problemów). Prędkość średnia na całej trasie: 61 km/h. Straty: odpadła blacha z wydechu środkowego, poluzował się zamek tylnej klapy, zaczęła migać kontrolka od ciśnienia oleju (chyba czujnik siadł). Auto spisało się rewelacyjnie. Nie było obaw żeby coś wyprzedzić, w górach trzymało się znakomicie, na serpentynach nie robiło problemów. Wrażeń było mnóstwo, sorry że się rozpisałem ale ja już tak mam ;) Aha, był bym zapomniał. Zrobiliśmy prawie 5 tys km, widzieliśmy kilka niebezpiecznych sytuacji, uniknęliśmy wieeelu kontroli policyjnych i innych służb, a wracając, w Kutnie, 50 km od domu smerfy zatrzymały mnie za przekroczenie kilku kilometrów na godzinę. Jak wjechaliśmy na podwórko po całej podróży, licznik ustawił się dokładnie na przebiegu 132000km, ładnie co? ;) Pozdrawiam, Marcin. Więcej zdjęć wkleję w najbliższym czasie bo imageshack odmówił mi posłuszeństwa. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.