fernandosucre Opublikowano 21 Grudnia 2009 Udostępnij Opublikowano 21 Grudnia 2009 Witam wszystkich klubowiczów. Zamówiłem we wrześniu Megi3 GTour pomijam fakt że jeszcze jej nie mam. Po ponad 3 miesiącach oczekiwania moja megi dotarła do salonu jutro miałem być jej szczęsliwym posiadaczem. Podjechałem do salonu aby ją pooglądać, no i tu zaczeła się jazda: - maska defekt lakierniczy do malowania, - klapa defekt lakierniczy do malowania - dach defekt lakierniczy do malowania - progi zdarty lakier do malowania Gadam z gościem z obsługi klienta serwisu a koleś do mnie że czego się spodziewam skoro mam mieć samochód eco 2 czyli z recyklingu no i po za tym n ie zamawiam samochodu za 300 tyś, A tak po za tym co to za problem niech pan zapłaci i od razu wjeżdza do lakierni. Ludzie co się z tym światem dzieje czemu kochany klient ma zawsze być debilem. Czemu traktują nas tak jak byśmy byli niedorozwinięci. A TAK NA MARGINESIE DLA WSZYSTKICH POSIADACZY MEGI 3 PRZYJŻYJCIE SIĘ DACHOWI SWOJEGO AUTKA TYŁ SAMOCHODU OD STRONY KIEROWCY TUŻ POD RELINGIEM LUB ALTERNATYWNIE DLA WERSJI COUPE PATRZEĆ W TEJ OKOLICY BRAK JEDNOLITEGO LAKIERU MILIMETROWE DZIURKI W LAKIERZE WIDZIANE POD ODPOWIEDNIM KONTEM ZAUWAŻYŁEM TO W KILKU MODELACH W SALONIE. Ciekawy jestem jeszcze samochodu nie mam a już mam się bujać po serwisach no i jeszcze może mam pod sufit skakać że w ogóle byle jak bo byle jak ale lakier położono. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Prezes Opublikowano 21 Grudnia 2009 Udostępnij Opublikowano 21 Grudnia 2009 Zapłaciłeś już coś :) Bo jak nie to ja bym gości olał i kazał się bujać. Auta bym nie odbierał Ma być nówka a nie po poprawkach lakierniczych. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
fernandosucre Opublikowano 21 Grudnia 2009 Autor Udostępnij Opublikowano 21 Grudnia 2009 Poszedł leasing i to nie mój problem aby to odkręcić czekam na propozycje z ich strony bo dość że poślizg mają z dostarczeniem to jeszcze auto do poprawek lakierniczych Na pewno za takie pieniądze go nie wezmę sorry ale wole auto z jednolitym lakierem niż niedomalowany i z ziarenkami piasku pod lakierem. [ Dodano: 2009-12-21, 20:06 ] gdyby go nie zarejestrowali to by nie było sprawy mówimy sobie papa a oni znajdują niedowidzącego klienta któremu wciskają tą furę a tu pech puscili papiery leasingowe samochód ma już tablice a klient zauważa przed odebraniem defekt. Jeszcze jedno było co mnie powaliło normalnie na łopatki facet mnie się pyta czy te dziurki w lakierze i ten polakierowany piasek aż tak bardzo mi przeszkadza przecież tego prawie nie widać a a jak samochód sie pobrudzi to już nic nie zauważę. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Lewy Opublikowano 21 Grudnia 2009 Udostępnij Opublikowano 21 Grudnia 2009 Jeszcze jedno było co mnie powaliło normalnie na łopatki facet mnie się pyta czy te dziurki w lakierze i ten polakierowany piasek aż tak bardzo mi przeszkadza przecież tego prawie nie widać a a jak samochód sie pobrudzi to już nic nie zauważę.Było się go spytać czy się podciera? Przecież jak gacie założy to nic nie widać i prawie nic nie czuć. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
fernandosucre Opublikowano 21 Grudnia 2009 Autor Udostępnij Opublikowano 21 Grudnia 2009 Lewy dobre ;-) tyle że ja już nie miałem siły nie wiedziałem czy się śmiać z ich głupoty czy płakać z całej tej sytuacji. Normalnie aż cały chodziłem tam z nerwów. Gościu się mnie pyta czemu wziąłem biały lakier przecież to jest tak tandetny lakier że farba będzie schodzić i samochód będzie żle wyglądał szkoda że tacy mądrzy nie byli jak zamawiałem i zaliczkę wpłacałem. Jutro mam rozmowę z kierownikiem zobaczymy co mi zaproponują a osobną kwestią jest fakt że na tego gościa składam skargę do renault polska :evil: Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Qba88 Opublikowano 21 Grudnia 2009 Udostępnij Opublikowano 21 Grudnia 2009 nieciekawa sprawa... ale o takich sytuacjach już nie raz słyszałem nawet gorszych, jeden z dealerpw vw,skoda i audi sprzedawał auta które np. spadały z lawety bądz też zachaczały o mosty transportowane na lawetach piętrowych, miały najczęściej pouszkadzane dachy,oczywiście sprzedawane jako nówki niesmigane,znam gościa osobiście,pare razy dowoziłem mu części z hurtowni do jego warsztatu blacharsko-lakierniczego (nie do ASO) okazało sie że miał osobny warsztat w którym te właśnie nowe autka dopieszczał.gościu podobno na dzie dzisiejszy siedzi :) a tobie naprawde współczuje bo jakby nie było to samochód kupiłeś nowy a jednak w jakimś stopniu uszkodzony. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rabcio Opublikowano 21 Grudnia 2009 Udostępnij Opublikowano 21 Grudnia 2009 Kurde jak to czytam to normalnie mnie ciarki przechodzą !! chyba udam się do serwisu po świętach na sprawdzenie grubości lakieru :):) chociaż przyznam, że autko oglądałem z każdej strony :) :) odnośnie tematu: Szczerze na twoim miejscu bym ostro z nimi walczył np: komplecik opon na aluskach GRATIS ! dywaniki welurowe :) Stary żaden dealer nie pozwoli sobie na rozgłos takiego czegoś... Drzwi stoją otworem. Pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Tomeko Opublikowano 21 Grudnia 2009 Udostępnij Opublikowano 21 Grudnia 2009 Witaj, niezła masakra, szczerze współczuje. Możesz opisać na czym polegały te defekty lakieru? pozdrawiam, Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Henki Opublikowano 21 Grudnia 2009 Udostępnij Opublikowano 21 Grudnia 2009 Ja bym chciał nowe auto. Plus rekompensata za czekanie... a jak nie to Bym napisał do Renault Polska a jak to by nie dało rady to do centrali we Francji... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
olo2oo1 Opublikowano 21 Grudnia 2009 Udostępnij Opublikowano 21 Grudnia 2009 co za żal :evil: Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
VonKisiel Opublikowano 22 Grudnia 2009 Udostępnij Opublikowano 22 Grudnia 2009 Czytając to nieco się przeraziłem :-o :-o :-o Za niecały miesiąc odbieram swoją Megi III GrandTour. Uważnie się jej przyjrzę, mam nadzieję, że będzie wszystko ok Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
zawisza1980 Opublikowano 22 Grudnia 2009 Udostępnij Opublikowano 22 Grudnia 2009 Ja bym go nie odebrał. Tyle kasy i jeszcze do tego takie podejście do klienta. Zażądał bym auta wolnego od wad. Co zrobisz jak będziesz go sprzedawał? Nie odebrał bym takiego auta mimo, że to leasing. Może warto zainteresować tym TVN TURBO - TURBO KAMERA :) Ostatnio byli z wizytą u Renault. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
jimbo22 Opublikowano 23 Grudnia 2009 Udostępnij Opublikowano 23 Grudnia 2009 wow... wspolczuje. kolejny dealer robi sobie pod gore... koles w salonie to powinien niezla bure dostac za takie "profesjonalne" gadki... zglosic do Centrali, oni ich i tak porzadnie trzepia i ankietuja kupujacych. Jeszcze jak zalatwisz sobie sprytnego prawnika do reprezentacji i zobaczą podpis, to zrobia wszystko aby bez sądu się obeszło. ale trudno mi uwierzyc w to co piszesz o "kilku modelach" w salonie z tą samą wadą lakieru na dachu. wiem ze zdarzaja sie gorsze partie lakierowe i z samego opisu trudno wyczuc "powagę" tej wady. Np. Focusy z pewnej serii mialy fabrycznie ok 150 mikrometrow (??) lakieru (nowe auto to przewaznie 50-70). Rzeczoznawcy PZMot o tym wiedzieli i niezle zamieszanie bylo jak sie wlasciciele dowiadywali, ze TTTM i to nie z powodu napraw. nie bylo to nic specjalnie negatywnego (bez porzadnego testera lakieru nie do wykrycia). W tym przypadku moze tez poprostu TTTM? (nie pisze oczywiscie o Twoim przypadku, bo troche za duzo tych "wad"). Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
fernandosucre Opublikowano 23 Grudnia 2009 Autor Udostępnij Opublikowano 23 Grudnia 2009 Jeśli chodzi o kwestie dachu w salonie stały jeszcze 2 megi 3, gtour i 5cio drzwiowa wersja i w obu tych samochodach ta sama skaza lakieru co do coupe to wycofuje się bo przyjrzałem się jej jeszcze raz i nie było tej skazy. Tyle że te dwa samochody co tam stały to partia inna niż mojego co dowodzi że robot lakierujący samochody w fabryce jest żle zaprogramowany, A co do innych skaz to w lakier mam wklejony jakiś włos, no i w kilku miejscach coś takiego co wygląda na zalakierowany piasek a co równie dobrze może być kwitnącą rdzą pod nowym fabrycznym lakierem. Jak na razie furka stoi ciągle w salonie czekam na odpowiedz decydenta bo dealer nie może podjąć decyzji. Ja serdecznie mam już całej tej sytuacji dość. :cry: Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
robpab Opublikowano 24 Grudnia 2009 Udostępnij Opublikowano 24 Grudnia 2009 fernandosucre nie wiem czy Cię to pocieszy ale to może nie koniecznie wina robota. Na placach gdzie składowane są samochody (nie tych przy fabrykach) przed wysyłką do dealerów są całę stanowiska blacharsko-lakiernicze. Auta przywożone na te składy są czasami uszkodzone i pracownicy składów dokonują napraw przed wysyłką. Także wydaje mi się, że tzw. ciała obce pod lakierem mogą być efektem takowych napraw. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.