robpab Opublikowano 17 Marca 2010 Udostępnij Opublikowano 17 Marca 2010 Żadna marka nie ma tak olewajacego stosunku do klienta jak Renault właśnie. Pozwolę się z Tobą nie zgodzić. Jako osoba mająca "pieczę" nad samochodami w firmie ale i jako indywidualny użytkownik miałem troszkę styczności z serwisami innych marek i niestety co do ich podejścia do klienta i obsługi to masakra. Tak naprawdę wszystko zalezy od ludzi którzy tam pracują. Prawdą jest też to, że pracownicy migrują pomiędzy firmami i dzisiaj na chama trafisz w Renault jutro w Mercedesie itd. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
deeper Opublikowano 17 Marca 2010 Udostępnij Opublikowano 17 Marca 2010 w Austrii czy Niemczech lub Anglii są to wypadki incydentalne, a w Polsce jest to normaCzyli jest na porzadku dziennym tak ? I dlatego TVN Turbo robi caly program z czegosc co jest norma i na codzien ? Wlasnie dlatego, ze sa to nieczeste sytuacje sprzedawcy kombinuja jak wcisnac nie do konca nowy towar bo kto by sie spodziewal, ze cos takiego jest mozliwe.Jak by bylo o tym glosno i czesto, klient kupujac by wczesniej dokladnie obadal co odbiera, a tak zaklada, ze jest wszystko ok. I nie pisz ze renault to i tamto bo widocznie nie miales do czynienia z innymi serwisami. Fakt, jest taki, ze do czasu nim zaplacisz wszedzie sa mili i liza dupsko przy kazdej okazji, dzwonia, zycza milego dnia... po odebraniu samochodu jestes tak jakby intruzem. Dotyczy to kazdej marki... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Nik Opublikowano 17 Marca 2010 Udostępnij Opublikowano 17 Marca 2010 deeper, nie bardzo wiesz chyba o czym piszesz Takie kwietki to norma w poslkich ASO, niestety A że 95% ludzi nic z tym nie robi, bo nie ma czas i nerwów, bo nie zna swoich praw, bo nie ma kasy na sądzenie się itd. to już inna sprawa. Ale to nie są przypadki incydentalne !! Obsługa posprzdażna w polskich ASO jest fatalna. I jeszcze jdno nikt tu nie atakuje Renault bardziej niz innych. Wyżej napisałem, że tak się dzieje niezaleznie od marki - trzeba dokładnie czytac wypowiedzi które sie komentuje Aczkolwiek fakt faktem że z najwiekszym olewactwem, jak do tej pory, spotkałem sie własnie w Renault, choć miałem do czynienia jeszcze w GM Polska i Land Rover. Jednak nie zmienia to faktu, że faktycznie w każdej jednej marce można się spodziewać spychologii i olewactwa przy obsłudzie posprzedażnej. I uwazam że nie ma co sie spinac, że kto powiedział coś złego o Renault , bo od tego obsługa w ASO Renault się nie porawi :) Za to trzeba trzeba sie zebrać i np. wystosować pismo do Renault Polska w sprawie olewactwa i niefachowości ASO. Moze i nie odniesie to efektu ale przynajmniej uwidoczni importerowi, że problem istnieje i że nawet fani marki maja już tego dość. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
tomasz79 Opublikowano 17 Marca 2010 Udostępnij Opublikowano 17 Marca 2010 pytanie czy problem dotyczy tylko samochodów? odpowiedź brzmi: oczywiście, że nie! chodzi o sprzedaż w rozumieniu ogólnym i dotyczy to wszystkich towarów. ja osobiście w tej chwili mam problem z telewizorem i już trzeci raz go wiozę do serwisu w którym czuję się jak osobnik, który czepia się detali... w polsce, w odróżnieniu od zachodnich firm, nie ma jeszcze ukształtowanej w 100% kultury sprzedaży, odpowiedniego podejścia do klienta itp, i z tego tytułu możemy czuć niedosyt i żal, że nie jesteśmy traktowani jak na zachodzie. we wrocławiu swego czasu głośną "historią na mieście" było to jak właściciel koncesji Renault we wrocławiu na krakowskiej pogonił klienta serwisowego przekleństwami, bo ten domagał się naprawy gwarancyjnej, której serwis nie chciał wykonać i wysyłał do Nawrota w Długołęce... jak właścicielom słoma z butów wystaje to nie ma co liczyć na rewelacyjną i ponadprzeciętną obsługę klienta. dobrze, że we wrocławiu zostanie od czerwca jeden koncesjo ner... Forum to nie GG Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
deeper Opublikowano 19 Marca 2010 Udostępnij Opublikowano 19 Marca 2010 właścicielom słoma z butów wystajeNierzadko klienci podobnie sie zachowuja i tego nie moge zrozumiec, bo nie ma sie co dziwic, ze go oleja skoro odrazu z morda wyjezdza. Puki co ja jeszcze sie na serwis Zdunka nie "obrazilem", jak narazie obsluga jest na przyzwoitym poziomie. Z opla bylem raczej srednio zadowolony, zawsze ze zostawic samochod i oni zobacza... nie ma tak, ze szybka diagnoza (oczywiscie odplatnie)... podczas gdy znajomy mechanik po 20 min wiedzial co jest. Toyota... jak przychodzilo sie, z pieniedzmi to by na rekach nosili, w innej sytuacji olewka. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
mich_776 Opublikowano 28 Marca 2010 Udostępnij Opublikowano 28 Marca 2010 a mnie Zdunek potraktowal - jak mi 23 grudnia nawaliła dmuchawa i dzwonie po pomoc bo next day wyjeżdżam, to mi panienka powiedziała, że najbliższe terminy po Nowym Roku. Na pytanie jak jeździć, bo zima, praują szyby - nie dostałem odpowiedzi. W Starogardzie też kręcili nosem, ale zapytali w czym rzecz. Jak wytłumaczyłem, to przyjęli i naprawili Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
fernandosucre Opublikowano 18 Maja 2010 Autor Udostępnij Opublikowano 18 Maja 2010 Panowie tu nie chodzi tylko o sprzedawców i ich serwis ponieważ ja zacząłem ten post więc historia mojego samochodu jest już wam znana więc nie będę się powtarzał. Dopowiem tylko że jak sprawa zrobiła się głośna to renault polska wystosowało pismo do salonu z notką pomalować nie informować klienta. Normalnie debile z tego renault Polska gdyż to ja zobaczyłem ten feler jak oni to sobie wyobrażali że co, że sprzedawca mi powie było zniknęło normalnie HARRY "PORTIER" TO LESZCZ. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rivam Opublikowano 16 Lipca 2012 Udostępnij Opublikowano 16 Lipca 2012 (edytowane) Witam, sorry, że odgrzebuję temat, ale to ważna sprawa. Zamówiłem w zeszłą srodę w ASO Renault Megankę III Ph. 1. Wziąłem, bo był duży rabat. Auto jest ponoć w Polsce gdzieś i mają je ściągnąć do mnie. To już 3 dni trwa, też jakoś podejrzanie długo? Żeby tyle czasu jechała laweta? Tylko zacząłem czytać o tych wszystkich przebojach przy odbiorze nowego auta. Na razie dałem zaliczkę 900zł, mają do mnie dzwonić jak auto będzie w salonie. Będę chciał je obejrzeć zanim zrobię przelew. Myślicie, że to będzie możliwe? Ciekawe czy nie będą wciskać kitu, że auto brudne czy coś... Co robić, jeżeli zauważę jakiś defekt np. lakieru? Jeżeli odmówię przyjęcia auta, to ciekawe co z zaliczką... Ech, myślałem, że kupno nowego auta to po prostu formalność, a tu tyle się słyszy na ten temat. Edytowane 16 Lipca 2012 przez Rivam Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Pawel Opublikowano 16 Lipca 2012 Udostępnij Opublikowano 16 Lipca 2012 Znając życie czekają na większy transport, żeby zapłacić jak najmniej. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
omega Opublikowano 20 Lipca 2012 Udostępnij Opublikowano 20 Lipca 2012 Witam, Faktycznie problem z tym lakierowaniem jakiś mają, u mnie na słupkach tez duże fragmenty są jakby zmatowione. Sprawę olałem jeżdżę :D Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Slowik8609 Opublikowano 21 Lipca 2012 Udostępnij Opublikowano 21 Lipca 2012 wychodzi na to że jak się kupuje nawet nowe auto to warto wydać jeszcze pare zlotych i pojechać po odbiór zrzeczoznawcą. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
sekal Opublikowano 26 Lipca 2012 Udostępnij Opublikowano 26 Lipca 2012 tragedia, w nowych autach takie jaja.. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.