kingu Opublikowano 27 Marca 2010 Udostępnij Opublikowano 27 Marca 2010 Witam, od jakiegoś czasu bardzo falują mi obrotu na luzie i zdarza sie ze autko zgaśnie. Gazownik powiedział mi że parownik jest do wymiany (on nie zajmuje sie regeneracją). Czy wystarczy może tylko rozebrać go i wyczyścić, czy trzeba cały środek (membrany) wymienić na nowy ???? Da sie to zrobić w "domowych" warunkach? Jest jakaś specjalna "procedura" żeby go rozkręcić i skręcić ? Megi 98r 1.4 eco 8v instalacja Lovato POMOCY! pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
marcinb7 Opublikowano 27 Marca 2010 Udostępnij Opublikowano 27 Marca 2010 Nie da się jasno określić czy wystarczy tylko czyszczenie wnętrza parownika czy trzeba wymieniać membrankę na nową. To okazuje się dopiero po rozebraniu parownika. Samemu śmiało można wyjąć, rozkręcić i zregenerować parownik, ale żeby później ustawić odpowiednie obroty i jakość mieszanki gazu i powietrza, to już trzeba się trochę znać. Radziłbym jechać do innego gazownika, który zajmuje się również regeneracją reduktorów, a nie tylko wymianą. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
limakcki Opublikowano 28 Marca 2010 Udostępnij Opublikowano 28 Marca 2010 Ja miałem ten sam problem, objawy wyglądały identycznie, mamy podobne silniki, przypuszczam, że masz instalację LPG IIgen. więc wygląda to następująco - nie ma sensu regenerować parownika w takich instalacjach z tego co ja się swego czasu orientowałem wręcz jest to niemożliwe albo żaden gazownik nie chciał się tego podejmować. Wymieniłem więc parownik wraz z kompletem kabli kosztowało mnie to razem 550zł (tak z ciekawości ile Ciebie to ma kosztować?) już 2 lata jeżdżę i zero problemów z LPG. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kingu Opublikowano 28 Marca 2010 Autor Udostępnij Opublikowano 28 Marca 2010 za wymiane parownika powiedział 300zł. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Lewy Opublikowano 29 Marca 2010 Udostępnij Opublikowano 29 Marca 2010 Gdy męczyłem się z IIgen. i parownikiem Lovato, bez najmniejszego problemu, w domowych warunkach rozebrałem go na części pierwsze, wyczyściłem i powymieniałem wszystko co było w zestawie naprawczym. Jest to urządzenie tak proste i prymitywne w swej budowie, że nie stanowi taka naprawa zadnego problemu. Oczywiście po regeneracji trzeba od początku skalibrowac instalację do nowych ustawień parownika. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
marcinb7 Opublikowano 29 Marca 2010 Udostępnij Opublikowano 29 Marca 2010 Zestaw naprawczy 50 zł, nowy reduktor 300 zł - wybór należy do Ciebie. Jeśli zregenerujesz reduktor, a jest to bardzo proste - co potwierdza Lewy, to będziesz miał nowy reduktor w starej obudowie i 250 zeta w kieszeni, a jego działanie będzie identyczne jak nowego. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
limakcki Opublikowano 30 Marca 2010 Udostępnij Opublikowano 30 Marca 2010 No tak tylko trzeba umieć zregenerować samemu i dobrać samemu odpowiedni zestaw naprawczy, albo lubic poeksperymentować, bo żadnemu gazownikowi nie będzie się chciało dłubać przy tym za parę groszy, wymiana jest szybsza i gazownik zarobi więcej. A jeśli nawet któryś będzie się chciał podbłubać to weźmie za to najmniej 150zł. Znając życie to pewnie 100% prawdy jest w tym, że parownik to megaprymitywne urzadzenie Z perspektywy kilku ładnych lat przez które pojeździsz na tym parowniku, jeśli nie umiesz sam zregenerować, albo nie masz na tyle smykałki do zabawy z tym wymień i już - 300zl to przyzwoita cena za część i robociznę. [ Dodano: 2010-03-30, 17:51 ] a no i regulacja LPG po regeneracji to dodatkowe 50zł (no chyba, że sam sie pobawisz ;-) a po wymianie masz regulacje w cenie i (przynajmniej tak u mnie było) kolejną regulację po okazaniu faktury wliczoną w koszt wymiany... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kocuper Opublikowano 2 Kwietnia 2010 Udostępnij Opublikowano 2 Kwietnia 2010 Proszę bardzo przepis na sukces http://www.arbiter.pl/galeria/lovato-regeneracja Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Lewy Opublikowano 2 Kwietnia 2010 Udostępnij Opublikowano 2 Kwietnia 2010 Też z tego poradnika korzystałem przed regeneracją. Co prawda, jest tam parownik z cewką ssania oraz bez cewki odcinającej dopływ płynnego gazu, ale budowa tych parowników nie różni się zbytnio. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
polemnik Opublikowano 2 Kwietnia 2010 Udostępnij Opublikowano 2 Kwietnia 2010 Miałem w dawnej megance identyczny problem, mnie również namawiano na wymianę parownika. Wystarczył zestaw naprawczy, 2 godziny pracy z czyszczeniem, wymianą zużytych membran i wszystko ożyło, nawet nie musiałem na regulację jechać A poradnik świetny - również z niego korzystałem. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
marjuszoo Opublikowano 13 Kwietnia 2010 Udostępnij Opublikowano 13 Kwietnia 2010 Świetny poradnik, ja też zregenerowałem parownik (Landi LE98). Potwierdzam, że to urządzenie prymitywne, banalne w rozłożeniu na części pierwsze i złożeniu (wymiana membran,uszczelek i oringów). Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
jars Opublikowano 14 Kwietnia 2010 Udostępnij Opublikowano 14 Kwietnia 2010 Ja do mojego parownika kupiłem oryginalny zestaw naprawczy (Asterix AT07) na allegro. Rozłożenie wszystkiego jest banalnie proste najważniejsze aby wszystko dokładnie wyczyścić a u mnie było co czyścić :-P bo było tam mnóstwo takiej breji. Wyglądało to jak takie coś do konserwacji podwozia . Po tej naprawie muszę jeszcze pojechać na regulacje ale już teraz jest dużo lepiej. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
droopy Opublikowano 13 Kwietnia 2016 Udostępnij Opublikowano 13 Kwietnia 2016 Witam. Odświeżę starego kotleta bo mam jedno pytanko :) Właśnie jestem po regeneracji reduktora Tomasetto Alaska, robiłem to sam pierwszy raz w życiu, ale dokładnie się do tego przygotowałem i się udało. Po wyczyszczeniu obudowy i założeniu wszystkich elementów z zestawu do regeneracji nie widać żadnych wycieków płynu, nie ucieka także gaz i według mnie wszystko jest OK. Robiąc regenerację nie ruszałem w ogóle śruby regulacyjnej ciśnienia gazu. Sprawa wygląda tak, że po zmontowaniu i próbnej podróży auto na gazie wyraźnie ożyło, przestały obroty falować, silnikiem nie telepie tak, w ogóle cichutko się zrobiło w kabinie. Pytanie więc czy konieczna jest jednak wizyta u gazownika celem regulacji? Według mnie nie ma żadnych niepokojących objawów, oczywiście nie wiem na razie jak wygląda spalanie LPG po regeneracji reduktora. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
aeroo34 Opublikowano 18 Kwietnia 2016 Udostępnij Opublikowano 18 Kwietnia 2016 Ja bym na Twoim miejscu Kolego pojechał do gazownika na kalibrację dla świętego spokoju. Tak jak sam napisałeś, nie wiesz jak wygląda teraz kwestia spalania. Po co masz przepłacać? ;-) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
droopy Opublikowano 18 Kwietnia 2016 Udostępnij Opublikowano 18 Kwietnia 2016 W czwartek wyjechałem do rodziny do Poznania i wracam w środę. W Łodzi zbiornik zalany do pełna i zobaczę czy dam radę wrócić do siebie jeszcze na tym samym tankowaniu ;) Na pewno po trasie do Poznania ~200km nie miałem zastrzeżeń co do pracy silnika na gazie. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.