mayn Opublikowano 13 Lipca 2010 Autor Udostępnij Opublikowano 13 Lipca 2010 Za 72 tyś wolałbym już uczyć rozumu wszystkich amatorów diesla Meganem 2.0 TCEnie przesadzaj kolego.Jak na razie 175konny klekot daje jeszcze radę Satysfakcja pod dystrybutorm gwarantowana. Generalnie wychodzę z założenia im nowocześniejszy diesel tym więcej problemów. Dziś diesel to już nie ta trwałość jak w przypadku Mercedesa w123 (beczka) z lat 70 tych i początku 80 tych. Coraz częściej w publikacjach można czytać "metafory" o kulturze nowoczesnych diesli prawie niczym nie różniących się od jednostek benzynowych. Miałem nie raz i nie dwa styczność z 2 letnim Mercedesem C klasy C220 CDI.... Szczerze diesla słychać zwłaszcza na postoju, przy małych prędkościach jest stosunkowo głośno (miasto), nie ma co się oszukiwać jak ma być cisza, spokój, aksamitna kultura silnika to z dala od diesla. O częstym zamykaniu obiegu z mojej strony przed trucicielami mogę powiedzieć że nie ma praktycznie 2 dni bym nie musiał zamykać obiegu ze względu na okropny smród z konstrukcji Rudolfa. Jeśli chodzi o nowoczesne diesle fakt jest faktem iż spalin praktycznie nie czuć, to zasługa FAPa. Jednak na tym się kończy wersal. FAP to praktycznie same problemy jeśli auto użytkować mamy w mieście czy na krótkich trasach. I warto pamiętać iż diesel to "oszczędność pozorna", kilka zł tańsza jazda miesięcznie, gdy dojdzie do awarii (np wtryskiwacze + pompa wtryskowa) to rzadko kiedy zmieścimy się w przedziale 5 tyś zł. Dlatego jestem skłonny płacić parę zł więcej miesięcznie i spać spokojnie wiedząc iż w przypadku benzyny choćby turbodoładowanej nie spotka mnie przykra niespodzianka z wydatkiem 5 - 6 tys zł..... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Tomeko Opublikowano 14 Lipca 2010 Udostępnij Opublikowano 14 Lipca 2010 W poprzednim autku miałem benzyne teraz mam dci i japa mi sie cieszy za kazdym nadepnieciem na pedał gazu - i to wlasnie głownie w trasie... a cieszy sie jeszcze bardziej gdy pod dystrybutorem wychodzi 7,5 zamiast 11,5. Co do uczenia rozumu... hmmm stań sobie tym 1,6 obok 1,5 dci i spróbuj swoich sił na starcie Co do trwałości tyle opinie ilu ludzi - są zasady których nalezy przestrzegać, lać dobre paliwo i będzie wszystko ok. Jak dla mnie dośc zastanawiajacy wybór skoro kupujesz autko na trasę... PS - 1,5 dci i 1,9 dci nie mają FAPa a nie zauwazylem zeby kopciły jak opisujesz Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
waldek708 Opublikowano 14 Lipca 2010 Udostępnij Opublikowano 14 Lipca 2010 [ Dodano: 2010-07-14, 20:32 ] I warto pamiętać iż diesel to "oszczędność pozorna", kilka zł tańsza jazda miesięcznie, gdy dojdzie do awarii (np wtryskiwacze + pompa wtryskowa) to rzadko kiedy zmieścimy się w przedziale 5 tyś zł.nie pozorna kolego...jeżeli jeżdzę rocznie ok.70tkm to mi sie dieslem jeszcze opłaca.Dlatego jestem skłonny płacić parę zł więcej miesięcznie i spać spokojnie wiedząc iż w przypadku benzyny choćby turbodoładowanej nie spotka mnie przykra niespodziankapożyjemy,zobaczymy.Na razie te doładowane benzynki są za świeże,żeby oceniać ich bezawaryjność.Chociaż VW zaczyna mieć juz pierwsze kłopoty z uturbionym 1.4 :-/ http://www.auto-swiat.pl/artykuly,Problemy...na,29683,1.html Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
mayn Opublikowano 15 Lipca 2010 Autor Udostępnij Opublikowano 15 Lipca 2010 W poprzednim autku miałem benzyne teraz mam dci i japa mi sie cieszy za kazdym nadepnieciem na pedał gazu - i to wlasnie głownie w trasie... a cieszy sie jeszcze bardziej gdy pod dystrybutorem wychodzi 7' date='5 zamiast 11,5. Co do uczenia rozumu... hmmm stań sobie tym 1,6 obok 1,5 dci i spróbuj swoich sił na starcie [/quote'] Jeśli masz porównywać wolnossącą benzynę (1.6) to porównaj również wolnossącego diesla. Skoro VW wolnossący 1.9D ma tylko 68 KM.... porównaj sobie 1.6 110 KM do 1.5 dci wolnossący (z wyciągniętym turbo) miałby wówczas około 45 - 50 KM.... Zapewniam Cie iż miałbyś "wspaniałe" wrażenia.... :P Od razu byś zrozumiał dlaczego nie robią biedoklep bez turba....bo auto by nie jechało. Cinquecento 900 by Cie objechało :P I druga sprawa jeśli naprawdę chcesz porównać benzynę do diesla (wybrałem obie jednostki uturbione) czy jesteś mi w stanie wyjaśnić dlaczego diesel o pojemności 2.4 JTD 200 KM nie jest w stanie rozwalić benzyny 2.0 180 KM.....no poza ilością trucizny porównywalną z elektrownią Bełchatów -> http://www.zeperfs.com/en/duel1369-2737.htm :P PS - 1' date='5 dci i 1,9 dci nie mają FAPa a nie zauwazylem zeby kopciły jak opisujesz[/quote'] Często kolego widzę czarną chmurę zwłaszcza podczas redukcji. Diesel musi osrać się za sobą podczas "próby sportowej". Nie ważne czy ma przejechane 200 tyś km czy choćby przed odbiorem z salonu nowego z przebiegiem rzędu 5 - 10 km. Taka prawda.... Dlatego jestem skłonny płacić parę zł więcej miesięcznie i spać spokojnie wiedząc iż w przypadku benzyny choćby turbodoładowanej nie spotka mnie przykra niespodzianka pożyjemy' date='zobaczymy.Na razie te doładowane benzynki są za świeże,żeby oceniać ich bezawaryjność.Chociaż VW zaczyna mieć juz pierwsze kłopoty z uturbionym 1.4 :-/ http://www.auto-swiat.pl/artykuly,Problemy...na,29683,1.html To jest prawda, czytałem forum VW , silniki 1.4 TSI zwłaszcza 160 KM sypią się okropnie i to już przed pierwszym 10 tyś km. Ogólnie jakość VW spadła drastycznie od początku obecnej dekady (roku 2000), 2.0 TDI głowice pękają, siada elektryka i wiele innych podzespołów jak np. zawieszenie wielowahaczowe. Jeśli chodzi o wynalazek Renaulta turbo benzyny można powiedzieć iż oferowany silnik w Clio 1.2 TCE od początku 2007 jest bezawaryjny. Nie słyszałem by ciążyły na nim jakieś usterki, defekty. Miejmy nadzieję iż będzie to zdecydowanie lepsza jakość od Szajswagena ;-) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
mkuczara Opublikowano 15 Lipca 2010 Udostępnij Opublikowano 15 Lipca 2010 Dodajmy do tego prostsza konstrukcje turbiny w benzynie (brak zmiennej geometri), poza tym TSI to kompresor + bezposredni wtrysk wiec jednak barzdiej zaawansowany technicznie nzi TCE co troche podnosi jednak poziom komplikacji. Poza tym Renault nie mialo historycznie nigdy problemow z benzynami turbo Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
waldek708 Opublikowano 15 Lipca 2010 Udostępnij Opublikowano 15 Lipca 2010 Diesel musi osrać się za sobą podczas "próby sportowej". Nie ważne czy ma przejechane 200 tyś km czy choćby przed odbiorem z salonu nowego z przebiegiem rzędu 5 - 10 km. Taka prawda....nie musi wcale.Jak jest z FAPem i w dobrej kondycji to nawet bąka nie puści I druga sprawa jeśli naprawdę chcesz porównać benzynę do dieslanie interesują mnie wyścigi z pod świateł...chociaż mój i tak zbiera się nieżle.W skali 3 lat ma mi sie zwrócic zakup autka.Jeszcze takie pytanko...dlaczego firmy w PL i na zachodzie nie biorą uturbionych benzynek na auta flotowe...przeciez według Ciebie są tańsze w eksploatacji? Czyżby ich ksiegowi byli az takimi idiotami? :-P Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kubal Opublikowano 15 Lipca 2010 Udostępnij Opublikowano 15 Lipca 2010 Jeszcze takie pytanko...dlaczego firmy w PL i na zachodzie nie biorą uturbionych benzynek na auta flotowe...przeciez według Ciebie są tańsze w eksploatacji? Czyżby ich ksiegowi byli az takimi idiotami? Auto flotowe to co innego. Auto flotowe robi ogromne przebiegi więc tańsze paliwo się zwraca. Do tego auto flotowe jeździ dwa lata (bo tyle trwa gwarancja) i jest wymieniane na nowe (znów na gwarancji). Przez to kosztów naprawy nie ma wcale (bo zawsze jest gwarancja). Auto dla siebie do trochę inna historia. Przebiegi zazwyczaj są niższe i jeździ się dłużej niż trwa gwarancja więc ryzyko wtopy finansowej związanej z kosztowną naprawą rośnie (przez co zysk z zaoszczędzonego paliwa może być żaden). Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
mayn Opublikowano 15 Lipca 2010 Autor Udostępnij Opublikowano 15 Lipca 2010 Jeszcze takie pytanko...dlaczego firmy w PL i na zachodzie nie biorą uturbionych benzynek na auta flotowe...przeciez według Ciebie są tańsze w eksploatacji? Czyżby ich ksiegowi byli az takimi idiotami? :-P A dlaczego w najbardziej cywilizowanych krajach świata jak w USA, Canadzie, Australii nikt nie dotyka diesla w autach osobowych ? Dlaczego na świecie powstaje coraz więcej stref zakazu wjazdu dla trujących biedoklep ? Nawet wydawało by się to niemożliwe - w ojczyźnie Diesla jest już kilkaset stref m.in w centrum Berlina (tam nie wjedziesz dieslem sprzed 1999 r), i wiele innych stref zakazu m.in. w Bawarii, w USA też jest sporo zwłaszcza w pięknej Californii.... U nas w Polsce kiedy będą takie strefy ? Z smutkiem trzeba się pogodzić że nawet za 40 lat nie doczekamy się :P, będziemy dalej zamykać obieg przed trucicielami nie tylko w trasie, ale i stojąc na światłach za nimi..... Tak z ciekawości najważniejsze pytanie: Dlaczego Robert Kubica nie dotyka diesla (chodzi o jego auto prywatne) ? Dlaczego w przeszłości zaczynał od benzyny uturbionej Megane RS, jego auto -> http://otomoto.pl/renault-megane-C9036521.html , dziś jest szczęśliwym posiadaczem Nissana GT-R który nie jedno Porsche zawstydzi..... A więc ? Dlatego że ceni sobie cisze, spokój, ekologię, aksamitny pomruk silnika i moc w pełnym zakresie obrotów (nie jak w dieslu że po przekroczeniu już 3 tyś obr silnik zdycha…..) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
civic Opublikowano 15 Lipca 2010 Udostępnij Opublikowano 15 Lipca 2010 Swięte słowa, warto pamiętać iż prawdziwy facet brzydzi się dieslem Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
meganecoupe02 Opublikowano 15 Lipca 2010 Udostępnij Opublikowano 15 Lipca 2010 Co jak co, ale nawiązanie do Kubicy mnie rozwaliło. Może on nie robi dużych przebiegów osobistym autem i nie opłaca mu się dopłacać do diesla? :P Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
waldek708 Opublikowano 16 Lipca 2010 Udostępnij Opublikowano 16 Lipca 2010 A dlaczego w najbardziej cywilizowanych krajach świata jak w USA, Canadzie, Australii nikt nie dotyka diesla w autach osobowych ?dlatego,że tam paliwo było zawsze prawie za darmo Dlaczego Robert Kubica nie dotyka diesla (chodzi o jego auto prywatne) ?bo go stać na benzynkę,która połyka 20l/100km mnie niestety nie...dlatego dopóki będzie mi się opłacalo będę jeżdził klekotem. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
mayn Opublikowano 16 Lipca 2010 Autor Udostępnij Opublikowano 16 Lipca 2010 Witam. Widzę iż wycofano z oferty na Polskim rynku w Hatchbacku silnik 2.0 TCE 180 KM :-| Nieco wcześniej wycofano 2.0 dci, teraz benzynę do której małymi krokami się przygotowywałem :cry: Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kubal Opublikowano 18 Lipca 2010 Udostępnij Opublikowano 18 Lipca 2010 2.0 TCE jest chyba dostępny w wersji GT (albo GT line) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
athlon64x4 Opublikowano 18 Lipca 2010 Udostępnij Opublikowano 18 Lipca 2010 fakt był w privilage w htb bo sam się nad nim zastanawialem - teraz wogole RP strasznie namieszło w wersjach wyposażeniowych i podniosło ceny wyposażenia dostępnego jako opcje (malo bo o jakieś 5% ale zawsze). Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.