dexterpl Opublikowano 22 Lipca 2010 Udostępnij Opublikowano 22 Lipca 2010 Witam forumowiczów, od kilku dni jeżdżąc moim autkiem czułem jakiś dziwny zapach żywicy sosnowej i wszystko było by ok gdyby nie to że ten zapach poczułem też w mieście - skąd sosny w centrum miasta? Zaglądnąłem pod maskę a tam istne piekło - w końcu 40 stopni w cieniu. Moją uwagę przykuł niezwykle gorący wręcz parzący alternator z którego wydobywał się ów dziwny zapach. Ponieważ musiałem jechać do pracy (kilka km) nie ma czasu dziś się bawić z nim. Moje pytanie jest następujące: czy ktoś miał podobny przypadek, jakie mogą być potencjalne czynniki powodujące takie zachowanie? Jutro rano wykręcę go i podrzucę go pewnie do regeneracji ale najpierw sprawdzę prąd ładowania czy czasami nie jest za duży i to nie wina regulatora napięcia. Ciekawe czy walnięte łożyska mogą mocno rozgrzać alternator? Alt. pracuje cicho. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
P_r_z_e_m_o Opublikowano 22 Lipca 2010 Udostępnij Opublikowano 22 Lipca 2010 Jutro ranowykręcę go i podrzucę go pewnie do regeneracji Dobra decyzja. Moim zdaniem skończyły się łożyska, a będzie pracował sobie cichutko, z tym, że po paru km strach go dotknąć tak się potrafi nagrzać :-/ Nawet ładowanie będzie miał, jak nie padł regulator napięcia :-/ Niech sprawdzą czy nie trzeba wymienić rolki/sprzęgła na alternatorze. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
dexterpl Opublikowano 22 Lipca 2010 Autor Udostępnij Opublikowano 22 Lipca 2010 Wróciłem z pracy czyli przejechałem ok 8km na niskich obrotach a alt. był tak rozgrzany ze kropla wody na obudowie szybko wyparowała. Jutro napiszę więcej. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
P_r_z_e_m_o Opublikowano 23 Lipca 2010 Udostępnij Opublikowano 23 Lipca 2010 No to wiesz co masz zrobić, kup sobie przy okazji nowy pasek akcesorii Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Vivaldi Opublikowano 23 Lipca 2010 Udostępnij Opublikowano 23 Lipca 2010 ale zastanówcie się deko o czym piszecie. Konia z rzędem temu kto znajdzie altka który będąc w komorze silnika na tych upałach nie będzie parzył. Oczywiście nie mam do końca zdania, bo online ciężko takowe zająć. Co do padniętych łożysk, zdecydowanie pomocne będą sprecyzowanie odgłosu szumów lub charczenia, jeżeli nie występują takie, nie szukaj dziury w całym na siłę tym bardziej, że jeżeli 164tyś km jest prawdziwym przebiegiem to gdzie tam jeszcze do regeneracji altka. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
P_r_z_e_m_o Opublikowano 23 Lipca 2010 Udostępnij Opublikowano 23 Lipca 2010 Wiesz co Vivaldi, nie pisał bym gdybym nie miał takiego przypadku, a miałem prawie dokładnie rok temu przy takich samych temperaturach. Podjechałem zaraz do elektromechanika, bo ja wcześniej wymieniałem pasek i rolki, i przy okazji oglądałem alternator, a w zasadzie wyczyściłem styki na regulatorze i obejrzałem szczotki. Grzał się jak diabli, po przejechaniu paru km był naprawdę gorący. Potrzebowałem szybkiej porady bo dwa dni później jechałem nad morze. Diagnoza była natychmiastowa; "coś nie tak z alternatorem, prawdopodobnie łożyska, ale dowiem się wszystkiego jak go wymontuję" Po pół godzinie facet zadzwonił, że padły łożyska. Teraz alternator jest gorący,to prawda, ale nie tak, żeby nie dało się go dotknąć, naprawdę grzał się niesamowicie, a wszystko działało. bo online ciężko takowe zająć. Z tym się w 100% zgadzam, co i jak okaże się po zdemontowaniu. Poza tym przez forum, jedynie możemy podać mniej więcej na co zwrócić uwagę i ewentualnie jak to sprawdzić. dexterpl bardzo dokładnie opisał co się dzieje, a mnie się przypomniała moja przygoda. Stąd podpowiedź w tym kierunku. Zresztą jak to powiedział jeż schodząc ze szczotki; każdy się może pomylić Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
dexterpl Opublikowano 23 Lipca 2010 Autor Udostępnij Opublikowano 23 Lipca 2010 Prąd ładowania rano po nocy na wolnych obrotach miałem 13,4v , po minucie chodzenia alt. już był nagrzany! wiec to nie przez upału. Facet w warsztacie zobaczył przez otwory wentylacyjne ze uzwojenie jest potopione, wynikiem topiącego się uzwojenia był zapach żywicy. Do wymiany uzwojenie i pewnie coś, jeszcze, po 14 będę wszystko już wiedział. Pasek akcesorii wymieniałem rok temu - porządny gates wiec wytrzyma. Vivaldi, koła samochodu kręcą się niezależnie od alternatora wiec ważna jest liczba motogodzin jaka dany podzespół przepracował. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
P_r_z_e_m_o Opublikowano 23 Lipca 2010 Udostępnij Opublikowano 23 Lipca 2010 porządny gates wiec wytrzyma Ja bym wymienił, ale to Twoja sprawa. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
dexterpl Opublikowano 23 Lipca 2010 Autor Udostępnij Opublikowano 23 Lipca 2010 Facet od naprawy alternatorów powiedział że padły diody a wynikiem tego było spalone uzwojenie. Przez diody alt. tak szybko się nagrzewał. Obecny prąd ładowania na wolnych obrotach to 14,4V. Alternator się już nie nagrzewa w minute. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.