Nik Opublikowano 18 Stycznia 2011 Udostępnij Opublikowano 18 Stycznia 2011 Przeniesione z innego działu Dzwon do serwisu podaj VIN i ... usłyszysz że nie mogą ci udzielić informacji, bo nie jesteś włascicielem auta :shock: :evil: Oto Polska właśnie. Tak własnie ASO przyczynia sie do druciarstaw i oszustw na rynku wtórnym :evil: Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
pawelp2008 Opublikowano 18 Stycznia 2011 Udostępnij Opublikowano 18 Stycznia 2011 usłyszysz że nie mogą ci udzielić informacji, bo nie jesteś włascicielem auta :shock: :evil: Oto Polska właśnie a ja tam nie mam nic przeciwko temu. Dlaczego każdy frajer, który przeczyta sobie vin z podszybia samochodu stojącego na parkingu ma mieć możliwość poznania historii nie swojego auta? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
gojgien Opublikowano 18 Stycznia 2011 Udostępnij Opublikowano 18 Stycznia 2011 Dlaczego każdy frajer, który przeczyta sobie vin z podszybia samochodustojącego na parkingu ma mieć możliwość poznania historii nie swojego auta? pawelp2008, to że podają to jest korzystne, szczytem głupoty jest praktyka umieszczania tego numery w podszybiu, gdzie staje się widoczny dla ogółu. Po co to komu potrzebne w tak widocznym miejscu tego nie rozumiem. We wcześniejszych modelach tego nie było i jakoś nie sprawiało to nikomu problemów, nawet diagnostom. No chyba że panowie w białych czapkach mieli problemy ale ile razy na drodze Ci Vin sprawdzali w czasie kontroli :) Chyba też nie o nich chodziło. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
pawelp2008 Opublikowano 18 Stycznia 2011 Udostępnij Opublikowano 18 Stycznia 2011 szczytem głupoty jest praktyka umieszczania tego numery w podszybiu, gdzie staje się widoczny dla ogółu. fakt, ale na to raczej nie mamy wpływu... to tak jakby ktoś podsłuchał albo podpatrzył twój pesel i mógł uzyskać wszelkie informacje dotyczące Ciebie. Może właśnie dlatego, że ten nr jest ogólnie dostępny, są ograniczenia. We wcześniejszych modelach tego nie było i jakoś nie sprawiało to nikomu problemów nie było też innych wynalazków, jak np. normy spalin, światła dzienne itp. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Nik Opublikowano 19 Stycznia 2011 Autor Udostępnij Opublikowano 19 Stycznia 2011 pawelp2008, tylko że dochodzi do takiej paranoi że własciciel auta podaje mi nr VIN ja idę do ASO z tym VIN-em i mówię im z kąd go mam i że chcę kupic ten samochód, a oni mi na to ze musze być z włascicielem (który mieszka 300 KM ode mnie) bo inaczej mi nie udzielą informacji, bo ochrona danych ossobowych :shock: Ja sie pytam jakich danych osobowych ???!! Ja pytam o info. o rzeczy czyli o samochodzie a nie interesują mnie zupełnie informacje o włascicielu tego auta !! No i znów wychodzi na to, że ASO jest niedouczone :) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ZygaM Opublikowano 19 Stycznia 2011 Udostępnij Opublikowano 19 Stycznia 2011 Nie chodzi o douczenie, tu chodzi o to, że on nie powie Ci dosłownie, że to kosztuje, bo faktycznie jest to za darmo, ale on nie wziął ze sobą drugiego śniadania. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
MCSubi Opublikowano 19 Stycznia 2011 Udostępnij Opublikowano 19 Stycznia 2011 szczytem głupoty jest praktyka umieszczania tego numery w podszybiu, gdzie staje się widoczny dla ogółu. W wielu krajach są takie przepisy. Samochody produkowane na wiele rynków (np. Civic) mają więc VIN na podszybiu. tylko że dochodzi do takiej paranoi że własciciel auta podaje mi nr VIN ja idę do ASO z tym VIN-em i mówię im z kąd go mam i że chcę kupic ten samochód, a oni mi na to ze musze być z włascicielem Możesz zabrać potwierdzone upoważnienie od właściciela. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
gojgien Opublikowano 19 Stycznia 2011 Udostępnij Opublikowano 19 Stycznia 2011 W wielu krajach są takie przepisy. Samochody produkowane na wiele rynków (np. Civic) mają więc VIN na podszybiu. Tak zgadzam się jest to ponoć wymóg rynku amerykańskiego. Przetrząsnąłem kawał internetu od wczoraj, w poszukiwaniu info na ten temat. Tego się dowiedziałem z forum rzeczoznawców SKP, OSKP. W KD, w wymogach stawianych pojazdom dopuszczonym do ruchu w naszym kraju, też ani pół słowa o wymogu takiego, ogólnie dostępnego umieszczania nr. VIN nie znalazłem. W związku z tym postanowiłem ten numerek ukryć u siebie. Opis tu: http://megane.com.pl/postlink/224429.htm#224429 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Marcin Szymansk Opublikowano 24 Stycznia 2011 Udostępnij Opublikowano 24 Stycznia 2011 A ja próbpowałem z kumplem po VIN-ie sprawdzić historię jego Lexusa. Była próba w 3 ASO i TMP. Niestety dostęna jest tylko historia z Polski. Nie mają dostępu do baz niemieckich, francuskich czy inszych. Tak więc z tym VIN-em to też zaczyn a być lekka kaszanka. I nie było info nawet o danych z okresu gwarancyjnego. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ZygaM Opublikowano 24 Stycznia 2011 Udostępnij Opublikowano 24 Stycznia 2011 Zróbcie tak jak gojgien, jest to dopuszczalne, ponieważ nie jest to stała nieodwracalna przeróbka. Swojego czasu Mercedes przyznał się do swojego błędu z umieszczeniem numeru VIN na podszybiu, gdyż kradzież tych aut wzrosła. Polegało to na tym, że złodziej spisywał nr VIN z "okienka w szybie", szedł do zaprzyjaźnionego pracownika serwisu, a ten dorabiał złodziejowi kluczyk właśnie na podstawie nr VIN. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.