Skocz do zawartości

grand scenic 2005 privilege


Dempsey75

Rekomendowane odpowiedzi

Witam wszystkich! Szukam od jakiegos czasu grand scenica i ciagle nic...

Zainteresowao mnie to ogoszenie: http://otomoto.pl/renault-grand-scenic-lux-privilege-C19174773.html

 

Ale z uwagi na odleglośc wolalbym zaczerpnąc wczesniej opini o tym aucie Was drodzy forumowicze. Z rozmowy telefonicznej z wascicielem wynika, ze wszystko jest OK :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

z tymi cenami to wolna amerykanka jest :) Nie bardzo wiem skad tak duże róznice w takich samych rocznikach. No ale demokracja :) A ile Twoim zdaniem mozna by powiedzieć wlascicielowi? Bo on cos uparty przy tej cenie jest... :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Wyciągnij od gościa VIN i sprawdź w ASO historię. Jeżeli jest dobra to umów się na wizytę w serwisie i sprawdź. Na moje oko jest ciekawy, nizniszczony a cena jezeli stan jest odpowiedni też nie może być za niska.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

ładny,nie widze tylko nalepek na progach,no chyba że grandy ich nie miały,i prawy próg jest jakby cieniowany bo widze delikatna różnice w odcieniach lakieru,jakieś 50cm licząc od nadkola.Ale nie sugeruj sie mna bo zdjecia moga mylić,zwróć tylko na to uwage przy oglądaniu.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dzieki, nie zwróciem uwagi :) Ale to że mógl być malowany w jakims miejscu to dla mnie nie problem - w końcu to 6-letnie auto i jakies przetarcia moglo mieć. Jak mi zona przejechala bokiem po slupku tez malowale :) Ważne zeby nie mial spotkania z autobusem bo to juz gorszy problem. Za tydzień i tak musze pojechać w tamte strony to sobie go pewnie obejrzę. W sumie z tych co znalazlem ten ma najbardziej sympatyczne wyposazenie. Moze przez ten czas cena troche sie opusci :))

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Auto ładne. I jeżeli nie miało napraw blacharskich i lakierniczych to bym nie liczył że właściciel opuści z ceny ewentualnie może zejdzie z tych 700zł. Bo wie co ma i jest tego świadomy w jakim stanie sprzedaje auto.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Z własnego doświadczenia wiem ze naprawy blacharskie to nie problem-mój 2.0T miał nawet w ASO poprawiane oba tylne błotniki po przycierkach (3 i 4 godziny tylko nie pamiętam która wartość na którą stronę), poza tym był i jest nieco poobijany dookoła. Tyle że mój był krajowy i w wynajmie długoterminowym z umowa serwisowa czyli cala kompleksowa historia była. Inna rzecz ze w nowym samochodzie tez mozna trafic na poprawki lakiernicze wynikające z uszkodzeń w transporcie. A samochód kilkuletni już ma prawo mieć kilka bohaterskich blizn. Mój SIIphII (krótki) miał w okolicach 3 rocznicy poprawiany prawy próg, drzwi tylne i nadkole-efekt drobnych szkod parkingowych a konczył się akurat leasing to należalo skorzystać z okazji.

 

Więc jezeli gość może udowodnić drobne poprawki to i tak twierdzę ze warto się interesować takim samochodem. Sam osobiście mam obawy do samochodów dopiero co ściągniętych "od pierwszego właściciela", wolę juz dokonywać zakupu w dużym komisie który z widzenia kojarzę od dłuższego czasu chociaż oczywiście wolałbym kupowac od pedantycznego pierwszego właściciela u nas.

Edytowane przez pizza
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Też tak uważam. Tak jak pisalem pojade w przyszym tygodniu to na pewno dam Wam znać - a może juz nim wróce :) Napiszcie tylko czy ta cena (pewnie te 700zl do urwania) czyli 25tys jest adekwatna do tego rocznika przy zalozeniu ze wszystko gra? Mozna przeciez spotkac w tym roczniku za 20tyś a za 25 w 2006?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

To nie jest taki prosty przelicznik. Ja swojego poprzedniego Scenika IphII kupiłem sporo poniżej ceny rocznika (był 2001 a cena jak 2000r.) ale był poobijany i trochę zaniedbany, jednak okazało się że było warto. Tak samo mój obecny samochód (SII 2.0T) był trochę powyżej cen rocznika (2007r. kupowałem w październiku/listopadzie 2010r.) i też uwazam że było warto-miał własnie całą historię itp. Podejrzewam że właściciel nie będzie zbyt wyrywny ze schodzeniem z ceny, ale też wydaje mi się że przy sensownym samochodzie czasem nie warto szarpać się o 500-1000zł bo łatwiej zniechęcić sprzedającego a relacja cena-jakość-rzeczywista wartość pojazdu moze byc calkiem opłacalna. Nie wierzę w "okazje" od handlarzy co mają niskie ceny a samochody to igiełki...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...