misiur Opublikowano 25 Czerwca 2011 Udostępnij Opublikowano 25 Czerwca 2011 Witam wszystkich. Nie wiem czy piszę w dobrym dziale ale proszę o wyrozumiałość, gdyż to mój pierwszy post na tym forum. Problem mam jak w temacie, ale od początku... Wszystko zaczęło się po regeneracji parownika. Nie wiem czy to ma jakiś z tym związek czy to tylko zbieg okoliczności ale na wszelki wypadek napiszę. A więc gdy podłączyłem wszystkie przewody, kabelki itp. do parownika chciałem zobaczyć czy wszystko działa jak należy. Odpaliłem normalnie na benzynie, dałem mu parę minut na rozgrzanie po czym przełączyłem na gaz- zgasł. Odpaliłem drugi raz, ładnie przełączył się na gaz- wszystko ładnie pięknie ale przy odpaleniu mocno przygasły kontrolki na desce rozdzielczej i światła wewnątrz. Trochę pochodził sobie na gazie, zgasiłem silnik i chciałem odpalić ponownie no i się zaczęło. Kiedy kluczyk jest w pozycji 2 wszystkie kontrolki się świecą. Kiedy przekręcam w pozycję 3, wszystko gaśnie tak jakby padł akumulator, a z pod maski słychać bardzo ciche wycie syreny. Alarm nie reaguje na pilota- kompletnie nic się nie da zrobić. Żeby było śmieszniej tak jest przy otwartych drzwiach (obojętnie których), ale jeśli zamknę wszystkie drzwi syrenę słychać głośniej (ale nie na maxa) ale ciężko to nazwać wyciem- raczej szczekaniem, tak jakby się zacinała. Wszystko ustaje po odłączeniu akumulatora i to też nie od razu. Po ponownym podłączeniu akumulatora wszystko wraca do normy- świecą się kontrolki, światła, reaguje na pilota, aż do momentu kiedy chcę go znowu odpalić. Myślałem że to może wina kabelków przy parowniku, że może robią jakieś zwarcie, ale po odłączeniu wszystkich jest nadal to samo. Może ktoś spotkał się z takim samym problemem lub czymś podobnym. Bardzo was proszę o pomoc bo kompletnie nie wiem co może być tego przyczyną. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
baciuś Opublikowano 25 Czerwca 2011 Udostępnij Opublikowano 25 Czerwca 2011 sprawdź klemy czy dobrze są dokręcone. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
misiur Opublikowano 25 Czerwca 2011 Autor Udostępnij Opublikowano 25 Czerwca 2011 sprawdzane było kilka razy, z resztą wczoraj jeździłem i było wszystko ok, przy aku nic nie było ruszane. Dzisiaj też za pierwszym razem odpalił normalnie bez żadnego problemu. Dopiero za drugim razem przygasły kontrolki, że ledwo zdążył załapać a za trzecim już się nie udało Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
P_r_z_e_m_o Opublikowano 25 Czerwca 2011 Udostępnij Opublikowano 25 Czerwca 2011 zmień akumulator, najwyraźniej padł. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
gimak Opublikowano 25 Czerwca 2011 Udostępnij Opublikowano 25 Czerwca 2011 Nie wiem czy to ma jakiś z tym związek czy to tylko zbieg okoliczności ale na wszelki wypadek napiszę. A więc gdy podłączyłem wszystkie przewody, kabelki itp. do parownika chciałem zobaczyć czy wszystko działa jak należy. Odpaliłem normalnie na benzynie, dałem mu parę minut na rozgrzanie po czym przełączyłem na gaz- zgasł. Może być akumulator słaby, ale zwykle wtedy nie chce odpalić z pierwszym razem. Ja bym sprawdził owe podłączenia do parownika. Chodzi o to czy nie zostały (jeżeli jest taka możliwość) pomylone przewody (biegunowość)do cewki elekrozaworu - jeżeli w cewce jest wmontowana dioda (wtedy zaznaczona jest biegunowość), to odwrotne połączenie powoduje jej uszkodzenie, a czasem może powodować zwarcie - tu powinien zadziałać bezpiecznik. Sprawdzić nie zaszkodzi. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
misiur Opublikowano 26 Czerwca 2011 Autor Udostępnij Opublikowano 26 Czerwca 2011 Też mi się wydaje, że jeśli by padł akumulator to wcale bym go nie odpalił, a jeśli zapalił raz to powinien i drugi i trzeci. Ale oczywiście sprawdzę, bo czasem najprostsze rozwiązanie okazuje się tym właściwym- na razie aku się ładuje, ewentualnie podłącze jutro drugi jak ten nie podziała. A kabelki do parownika są podłączone tak jak były. Wiem bo zanim był zdjęty zrobiłem zdjęcia jak to wszystko wygląda. Zasugerowano mi też żebym sprawdził przewody masowe i rozrusznik. Myślicie że to może być też to? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
P_r_z_e_m_o Opublikowano 26 Czerwca 2011 Udostępnij Opublikowano 26 Czerwca 2011 Też mi się wydaje, że jeśli by padł akumulator to wcale bym go nie odpalił, a jeśli zapalił raz to powinien i drugi i trzeci. Właśnie takie są objawy padniętego aku. Po dłuższym postoju zapalisz, ale jak chcesz ponownie zapalić to się nie da. Podładuj akumulator, sprawdź testerem do akumulatorów. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
misiur Opublikowano 27 Czerwca 2011 Autor Udostępnij Opublikowano 27 Czerwca 2011 I po sprawie . Zmieniłem kabel masowy od aku i działa . Dziękuję wszystkim za zainteresowanie i rady Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.