prosiaczek231 Opublikowano 9 Lipca 2011 Udostępnij Opublikowano 9 Lipca 2011 Mam pytanko: zakupiłem auto z Niemiec na wydrukowanych tablicach na kartonowym tworzywie nr rej zgadza się z briefem, auto ma ubezpieczenie i polski przegląd, czy na takich tablicach można jeździć?? Jak patrzy na to policja?? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
sosikxxx Opublikowano 9 Lipca 2011 Udostępnij Opublikowano 9 Lipca 2011 Nie możesz jeździć na takich tablicach, wiem bo złapała mnie policja właśnie na takich. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość ziebice1 Opublikowano 9 Lipca 2011 Udostępnij Opublikowano 9 Lipca 2011 Kiedyś słyszałem że aby pojazd mógł się poruszać po polskich drogach musi mieć polski dowód rejestracyjny,a co do ubezpieczenia to ubezpieczyciel sprzeda takie ubezpieczenie bo to dla niego kasa ale czy w razie czego przejmie odpowiedzialność?. A wychodząc poza temat ja bym wszystkie te auta na psełdo tablicach rekwirował i dawał domiar osobom które tym handlują bo to wielcy cwaniacy,nie mam nic przeciwko handlarzą którzy płacą podatki wystawiają faktury. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
0cool Opublikowano 9 Lipca 2011 Udostępnij Opublikowano 9 Lipca 2011 Po pierwsze zadać należy pytanie, gdzie auto jest zarejestrowane? Po drugie, http://lex.pl/serwis/du/1999/0632.htm i cały rozdział 3. Jeśli wszystko masz zgodnie z tym co jest tam zapisane, to możesz jeździć spokojnie. ziebice1 -popieram. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
MiszaElk Opublikowano 9 Lipca 2011 Udostępnij Opublikowano 9 Lipca 2011 a co do ubezpieczenia to ubezpieczyciel sprzeda takie ubezpieczenie bo to dla niego kasa ale czy w razie czego przejmie odpowiedzialność?. Boże, jak czytam takie głupoty to mi witki opadają... Chłopie, ubezpieczyciel sprzeda Ci ubezpieczenie. Ale pewnie nie zaglądałeś do Ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych i nie wiesz, że sprzeda nie dlatego, że poleci na śmieszne pieniądze z ubezpieczenia krótkoterminowego tylko dlatego bo... TUTAJ PEŁNE ZASKOCZENIE musi je sprzedać, a Ty jeżdżąc po polskich drogach MUSISZ kupić polskie ubezpieczenie. Podpowiem - art. 23 i 29 Ustawy. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
gojgien Opublikowano 9 Lipca 2011 Udostępnij Opublikowano 9 Lipca 2011 W temacie raczej nie chodzi o sprawę ubezpieczenia (choć tak lubicie kłótnie w tej tematyce,niejednokrotnie już takie tu były), bo takowe jest na numery zgodne z dokumentami od poprzedniego właściciela (brief) ale o dorobione na papierze kopie oryginalnych niemieckich tablic i czy poruszanie się z takimi tablicami jest dopuszczalne. Przypuszczam, że chodzi o kopię tablic wywozowych. Jakie auto powinno mieć tablice jest ustalone w odpowiednich przepisach. Niedopuszczalne są przykładowo modne kiedyś tablice wytłaczane z plastiku. Jest jednak ostatnio taki trend i to nie tylko z tablicami niemieckimi ale też i kilka razy francuskie takie widziałem, które w mokry dzień odłaziły od ramki. Moim zdaniem jest to przegięcie "importerów" którzy muszą za takie oryginalne metalowe tablice płacić w miejscu ich nadania, czyli tam gdzie auto zostało zakupione i przeznaczone do wywozu. W przypadku oryginalnych tablic zostają one zatrzymane w wydziale komunikacji podczas przerejestrowania auta. Tu, w opisanym przypadku i podobnych, chyba cwaniaki żerują na niewiedzy nowych nabywców i wciskają auta na papierowych "blechach". Ryzykując i narażając na ryzyko innych, obniżają przez to koszt sprowadzenia auta i zaoszczędzają przez to kilkadziesiąt euro. Nawet w Allegro jest wiele ofert, gdzie można zakupić takie papierowe tablice. A wracając do ubezpieczeń. Jeszcze mi się nie przytrafiło, by wykupując polisę na obowiązkowe ubezpieczenie komunikacyjne(OC), ubezpieczyciel żądał okazania auta, by sprawdzić jego stan lub jakie tablice ma przykręcone. Wynika z tego, że posiadanie ubezpieczenie auta na numery zgodne z tym co na papierowych rejestracjach, wcale nie legalizuje takich tablic. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
sosikxxx Opublikowano 29 Października 2011 Udostępnij Opublikowano 29 Października 2011 Ani tablice ani zawarte na te tablice ubezpieczenie nie jest ważne. Co gorsze jeśli dojdzie do jakiejś stłuczki lub wypadku z udziałem takiego samochodu to nie będzie wesoło. Mnie akurat złapał znajomy policjant także udało mi się dojechać do domu samochodem bez żadnych konsekwencji :) A handlarz który sprzedał mi auto zapewniał mnie, że wszystko jest zgodne z przepisami i on jeździ tak cały czas heh. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
MiszaElk Opublikowano 29 Października 2011 Udostępnij Opublikowano 29 Października 2011 Ani tablice ani zawarte na te tablice ubezpieczenie nie jest ważne. Na temat tablic nie wypowiadam się, bo to nie moja bajka ale jeśli o ubezpieczenie to napisałeś nieprawdę. Ubezpieczenie jest do POJAZDU a nie do TABLIC. Wprowadzając pojazd do ruchu musisz mieć ubezpieczenie. Koniec i kropka. Nie jest istotne czy tablice są ważne czy nie. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
radoslawo Opublikowano 29 Października 2011 Udostępnij Opublikowano 29 Października 2011 A ja to co kolega napisał powyżej też bym nie traktował jako prawdy... Ja miałem przygodę z naszą Policją gdy kupiłem samochód z czerwonymi tablicami (już po terminie ważności) i panowie z drogówki jasno wypowiedzieli się na temat ubezpieczenia (miałem wszystkie papiery/ubezpieczenie/przegląd) - pojazd musi być dopuszczony do ruchu, czyli ważne (legalne) tablice. W przypadku stłuczki/wypadku ubezpieczyciel może odmówić wypłaty roszczeń (jest na to jakiś paragraf). Mi chcieli wsadzić 3000zł + laweta - utargowałem na 100zł :) Dodatkowo w Uwaga Pirat była taka akcja gdzie zatrzymali samochód z papierowymi tablicami (z Włoch) i właściciel zapłacił chyba 500zł... Tak więc to wszystko zależy chyba od lokalnej Policji - zawsze można przejść się na jakąś komendę i się zapytać/zadzwonić. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
gojgien Opublikowano 29 Października 2011 Udostępnij Opublikowano 29 Października 2011 (edytowane) Raczej jest to prawda co wcześniej napisano, bo ubezpiecza się pojazd, podając prócz nr. rejestracyjnego także dane auta, łącznie z VIN-em, typem i rodzajem silnika, rodzajem nadwozia, a nie tylko sam numer rejestracyjny. Jednakże przy kontroli drogowej te dane nie są sprawdzane tak dokładnie, a najszybszym i zazwyczaj stosowanym jest porównanie dokumentów auta z tablicami rejestracyjnymi. Z tego też powodu są to praktycznie główne wyróżniki podlegające weryfikacji i rzecz na której kontrolujący wzrok zawiesza. A że wygląd i rodzaj tablic jest oddzielnymi przepisami przewidziany, to w takim przypadku może stanowić podstawę do nałożenia kary. Inne dane są sprawdzane w przypadkach bardziej szczegółowej kontroli, co zdarza się bardzo rzadko. Od kiedy posiadam pojazdy mechaniczne, jeszcze takiej szczegółowej kontroli na drodze nie miałem. To co Ty opisujesz (czerwone tablice i po terminie) eliminuje auto z ruchu na tej samej podstawie jak brak aktualnego przeglądu lub jazda na normalnych tablicach ale z przeterminowanym, tymczasowym dowodem rejestracyjnym. I pomimo, że przy takiej kontroli wszystkie dane auta są zgodne, tablice nie budzą podejrzeń, to ważność papierka eliminuje pojazd z dalszej jazdy. Edytowane 29 Października 2011 przez gojgien Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ZygaM Opublikowano 29 Października 2011 Udostępnij Opublikowano 29 Października 2011 (edytowane) Wtrącę się, radoslawo, obawiam się, że się pomyliłeś z wysokością mandatu jaki Ci zaproponowali 3000zł!? Policjant może nałożyć maksymalnie 1000zł (jeden tysiąc złotych) i to także w drodze tzw. wyjątku, czyli kumulacji - zbieg kilku wykroczeń, pomimo, że faktyczna kumulacja mogła wyjść 3000zł, to i tak nie może nałożyć więcej jak 1000zł. Odnośnie tablic, faktycznie jest przepis w PRD jakie muszą one spełniać warunki. Te wwozowe z (np) Niemiec z czerwonym paskiem mają swoją ważność właśnie na tym pasku, kiedy jest już po tej dacie, tablice są nieważne i Policjant ma prawo odholować auto, ostatnio się od tego odchodzi i po prostu zakazuje się delikwentowi dalszej jazdy. Papierowe tablice są nieważne, nie posiadają cech znamionowych. Tak samo jeśli dorobisz sobie jedną tablicę, bo albo Ci odpadła i zginęła, albo ukradli jedną. Są dwa sposoby dorobienia, przez Wydział Komunikacji gdzie będzie już naklejka cechowa, lub w prywatnych zakładach, ale i tak musisz złożyć w Wydz.Kom. wniosek o wyrobienie naklejki cechowej, bez tej naklejki tablica również nie jest ważna, rzadko ale się zdarza Policjant służbista. Edytowane 29 Października 2011 przez Zygmunt Małek Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.