mono Opublikowano 10 Sierpnia 2012 Udostępnij Opublikowano 10 Sierpnia 2012 Witam, mam następujący problem ze swoją meganką coupe 1.6 (tylko benzyna): po bezproblemowym odpaleniu co chwilę przestaje reagować na gaz, zatyka się, w czasie postoju przy mocniejszym przygazowaniu nawet gaśnie, jeśli się uda ruszyć, da się podjechać max 100m bez dławienia, udało mi się fuksem dojechać do pobliskiego warsztatu, ale mechanik po jednym dniu sprawdzania nie wie, co jej dolega. Dodam, że dzień wcześniej zrobiłem trasę 1000km, ale nic takiego na trasie (całe szczęście) nie miało miejsca. Mam zrobione ponad 250 tys km, w tym sam zrobiłem ok 15 tys w ciągu nieco ponad rok bez żadnych problemów. Filtry i takie tam podstawowe sprawy posprawdzane (wg mechanika). Dodam, że w czasie wspomnianej trasy zaliczyłem kilka wybojów z obciążonym tyłem, dzień później, tuż przed wystąpieniem awarii usłyszałem ciche burczenie spod podwozia (nie wiem, czy to może mieć jakiś związek). Jakieś pomysły, co może być przyczyną duszenia? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
pasek Opublikowano 10 Sierpnia 2012 Udostępnij Opublikowano 10 Sierpnia 2012 Wyczyść przepustnice i potencjometr sprawdź filtr pod pompą paliwa w zbiorniku 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
P_r_z_e_m_o Opublikowano 10 Sierpnia 2012 Udostępnij Opublikowano 10 Sierpnia 2012 Jak odpalisz to obroty są w okolicach 1000-1100 rpm? Dopiero jak naciśniesz gaz to silnik wyprawia cyrki? Sprawdź potencjometr przepustnicy, a szczególnie wtyczkę. Przede wszystkim zobacz czy wtyczka nie wysunęła się z gniazda, no i czy kabelki są w porządku? 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
mono Opublikowano 11 Sierpnia 2012 Autor Udostępnij Opublikowano 11 Sierpnia 2012 (edytowane) ok, dzięki, rzeczywiście dopóki nie nacisnę gazu, wszystko jest ok, obroty są raczej równe, jutro będziemy patrzeć. Dodano: 11 sie 2012 - 14:25 Zrobione... przepustnica to nie była. Wiem tylko tyle, że mechanik z drugim mechanikiem podpięli do komputera, zostały usunięte jakieś "nieznaczące w większości" błędy, zostały przeczyszczone filtry i wszystko co mu przyszło do głowy i bangla. Przy okazji dowiedziałem się, że nie miałem prawie płynu chłodzącego :) Tak się jeszcze zastanawiam, na ile znaczenie mógł mieć fakt, że tankowałem gdzieś na trasie i byłem akurat na rezerwie, a przed oddaniem do mechanika dolałem parę litrów z kanistra. Ale pewnie nie miał. W każdym razie dzięki za pomoc! Edytowane 11 Sierpnia 2012 przez mono Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.