gilus Opublikowano 22 Maja 2013 Autor Udostępnij Opublikowano 22 Maja 2013 Ehh, człowiek ma nadzieje, że wszystko pójdzie spokojnie i szło, do czasu jak trzeba było ściągnąć tarczę, próbowaliśmy "zbić" ją z tyłu, ale kompletnie się nie dało ... tak pordzewiałe, że rozkręciłem wszystko i z piastą zaniosłem do tokarza, on ma to jakoś wycisnąć jutro i zobaczymy. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Piok Opublikowano 22 Maja 2013 Udostępnij Opublikowano 22 Maja 2013 zawsze jest wariant B czyli toczenie tarcz na aucie - ale do tego to specjalistyczny sprzęt Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
KepuS Opublikowano 22 Maja 2013 Udostępnij Opublikowano 22 Maja 2013 Dzięki Panowie za podpowiedź:) a instrukcjią się zajme na weekendzie:) :) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
gilus Opublikowano 18 Czerwca 2013 Autor Udostępnij Opublikowano 18 Czerwca 2013 (edytowane) Pierwszy tokarz z prasą 20 ton nie poradził sobie ze ściągnięciem tarczy z piasty, później zawiozę do drugiego. Drugi tokarz mówił, że spokojnie się uda i udało mu się, jednak mówił, że tak ciężko nie było nigdy :) Takie pytanie, przed montażem wcisnąłem tłoczki, po wymianie klocków "podpompowałem" hamulce, lecz na początku koło się kręciło dużo ciężej niż przedtem, czy z kilkoma kilometrami się ułoży ? Dodano: 18 cze 2013 - 20:39 Mała aktualizacja i kolejne problemy... po zlożeniu wszystkiego przez 130 km było dobrze, do czasu jak musiałem znowu zostawić auto na 3 tygodnie, po powrocie znowu zaczęły bić, może trzoszke delikatniej (stosowałem się do zasady 500 km łagodnego hamowania), znowu po przerwie takie rzeczy. No nic, nie przeszkadzało mocno a musiałem jechać w trasę więc pojechałem. 150 km poszło gładko, na miejscu 30 też, zapakowałem auto dość mocno i wyjechałem w trasę powrotną ( tym razem 200 km ). Po 60 km dojeżdżamy do przejazdu, wciskam hamulec, a on w podłogę, drugi raz troszkę się podpompowł, 3-4 i było dobrze (na szczęście jestem nauczony do hamowania silnikiem wiec nie było dużej prędkości), ruszam, próbuję hamować - to samo, jeszcze raz - to samo, zatrzymuję się na poboczu, sprawdzam poziom płynu - jest dobry, zgasiłem silnik, na wyłączonym to samo. Sprawdzam pokolei koła - brak wycieku, ale tylne prawe strasznie rozgrzane + śmierdzi spalenizną, trochę postałem, stwierdziłem, że powoli pojadę i zobaczę, po 1 km się uspokoiło, ale i tak jechałem wolniej i co jakiś czas sprawdzałem rozgrzanie koła, powoli malało. Następne 130 km jakoś przyjechałem, hamując głównie silnikiem. Myślicie, że było to po prostu zablokowanie jednego tłoczka, czy to pompa, czy zapowietrzenie , może jakieś inne pomysły ? Edytowane 24 Maja 2013 przez gilus Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
aston76 Opublikowano 18 Czerwca 2013 Udostępnij Opublikowano 18 Czerwca 2013 A kiedy ostatnio kolega wymieniał płyn hamulcowy w układzie? Bo wygląda mi na zasyfiony płyn i przez niego blokują się tłoczki. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
urbanek666 Opublikowano 18 Czerwca 2013 Udostępnij Opublikowano 18 Czerwca 2013 Prawdopodobnie masz zapowietrzony układ hamulcowy. Odpowietrz porządnie i hamulce powinny "wrócić". Zwracaj uwagę na gumki tłoczków i odpowiednie dokręcenie odpowietrzników. Najlepiej jest raz na dwa lata wymieniać płyn hamulcowy w układzie. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
impio Opublikowano 18 Czerwca 2013 Udostępnij Opublikowano 18 Czerwca 2013 (edytowane) ostatnio miałem podobny problem z biciem kierownicy w fordzie focusie, okazało się, że piasta z łożyskiem są do wymiany (prawa strona), niestety zdążyły przy tym pokrzywić tarcze :/ Edytowane 18 Czerwca 2013 przez impio Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.