Robak Opublikowano 19 Grudnia 2007 Udostępnij Opublikowano 19 Grudnia 2007 CareK, a ja myślę że powinieneś odświeżyć sobie treść regulaminu oczywiście tematu nie zamknę ale muszę czuwać abyście nie zrobili z osiołka nagle tematu o tym kto ile wypił i jakie wtedy miał spalanie yaneq, myślę że jak zmienisz pasek od alternatora to problem przygasających świateł minie Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
yaneq Opublikowano 20 Grudnia 2007 Autor Udostępnij Opublikowano 20 Grudnia 2007 robak: dzięki, pocieszyłeś mnie! faktycznie planuję zmianę w styczniu. przy zapalaniu delikatnie piszczy, w serwisie mówią, że trzeba wymienić. wracając do tematu zapalania... w osiołkach na 100% świece żarowe pracują po zgaśnięciu diody. byłem właśnie sprawdzić akumulator. po dolaniu destylatu podłączyli go do miernika. okazuje się, że świece najpierw pracują ma max, potem grzeją ale stopniowo mniej aż w końcu przestają. to jest 100% pewna informacja. tak więc przy zapalaniu pracują jakiś czas. około 2 minut. a że sterownik świec mam nowy informacja tym bardziej jest wiarygodna. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
lepper_pl Opublikowano 20 Grudnia 2007 Udostępnij Opublikowano 20 Grudnia 2007 dokładnie tak jest. pracują przez 10 min po uruchomieniu silnika w określonych warunkach. na serwerze PIKURA w jednym z pdf-ów o budowie megane 1,9TD jest opisana zasada działania. polecam lekturę. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
yaneq Opublikowano 16 Stycznia 2008 Autor Udostępnij Opublikowano 16 Stycznia 2008 wracając do osiołka... zapalił mi dziś za trzecim razem. stał w garażu, temperatura 4 stopnie na dworze. co się dzieje? powiedziano mi, że świece są ok jakiś miesiąc temu więc nie wiem sam. zaznaczam, że miałem w nim problem ze sterownikiem. rozładował mi kilka razy akumulator (nowy), bo okazało się, że po wyłączeniu auta świece się cały czas paliły... więc się zastanawiam czy mimo tego, że świece są ok, czy nie dostały one po portkach? gdy auto jest rozgrzane lub raz zapali nie ma problemu z zapłonem. najgorzej jest z zapalaniem gdy auto dłuższy czas stoi bez jazdy. chyba najprościej jest iść do elektryka co? dzień później: dziś rano jeszcze gorzej. akumulator i rozrusznik ok, trzymałem go chyba dwa razy po 3 sekundy i nie odpalił. dopiero za trzecim razem załapał. a tak nic, tylko chodził rozrusznik. co to może być? 2008-02-06: jako, że nikt nie odpowiedział napiszę trochę więcej. u elektryka byłem, świece sprawdził, działają. nie wiem jednak jaką posiadają sprawność. generalnie ciągle ten sam problem z odpalaniem. po nagrzaniu świecami zapalam... jeśli zaskoczy chodzi dosłownie małą chwilkę potem gaśnie. czasem zdarza się, że silnik sam od siebie "przygazuje" przy rozruchu. czasem słychać jakby ślizganie się paska (pasek rozrządu i alternatora nówki)... taki dziwny odgłos. nikt nie miał podobnych problemów? jakieś sugestie. osiołek ogólnie jeździ dobrze, pali dobrze, jak jest nagrzany ZAWSZE pali od pierwszego kopa. nawet po pierwszym rozruchu gdy silnik pochodzi minutkę... ponowne odpalenie nie stanowi problemu. sam nie wiem... jechać z nim na diagnozę komputerową? da to coś? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
michal509 Opublikowano 20 Grudnia 2008 Udostępnij Opublikowano 20 Grudnia 2008 I jak kolego skonczyla sie ta historia osiołka? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
lepper_pl Opublikowano 20 Grudnia 2008 Udostępnij Opublikowano 20 Grudnia 2008 może paliwo Ci się cofa, załóż zaworek zwrotny na przewód. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
yaneq Opublikowano 22 Grudnia 2008 Autor Udostępnij Opublikowano 22 Grudnia 2008 historia jest prosta. wielcy mechanicy to "grzeboki". od początku mówili, że świece są ok, ale wcale nie były ok. wymieniłem świece i autko pali jak należy. co prawda wymienili mi na razie trzy sztuki, bo oczywiście autko znowu pokazało rogi i jedna świeca nie jest możliwa do wykręcenia. trzeba rozwiercać. no cóż. najważniejsze, że nie taki diabeł straszny... a nauczyłem się dystansu do wielkich mechaników którzy sprawdzają świece na żarówkę Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Robak Opublikowano 29 Grudnia 2008 Udostępnij Opublikowano 29 Grudnia 2008 sprawdzają świece na żarówkę no świecę powinno się wykręcić i podłączyć jej 12V wtedy jestem pewien czy świeca grzeje czy nie, powinna zrobić się koloru pomarańczowo-białego Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.