Roland_ Opublikowano 5 Lutego 2014 Udostępnij Opublikowano 5 Lutego 2014 Witam, planuję zmienić moją obecną megi, na inną tylko z mocniejszym silnikiem, interesują mnie te dwie: Mój odnośnik Mój odnośnik I tutaj zaczynają się schody. W niebieskiej jest trochę rdzy, i wymaga małej opieki, Kolor żółty mi osobiście nie pasuje, więc bym był skłonny go zmienić na jakiś ładniejszy (gadałem już z moim kumplem lakiernikiem i wycenił mi przemalowanie na niecałe 2tyś), ale ta ma przebieg ponad 300tyś km. a nie wiem ile te silniki wytrzymywały. Dodam że będę chciał ją zagazować. Pomóżcie i coś doradźcie ;) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Boss Opublikowano 6 Lutego 2014 Udostępnij Opublikowano 6 Lutego 2014 (edytowane) Za taką cenę to cudów spodziewać się nie można. Ja bym odpuścił tą żółtą. Po pierwsze nie odbędziesz jazdy próbnej bo się nie da . Poza tym wypadałoby sprawdzić co faktycznie jest do wymiany. Koleś napisał, że trzeba półośke nową wstawić, a kto wie czy pół zawieszenia z przodu od strony uderzenia nie poszło. Poza tym jak chcesz pakować gaz do silnika, który ma 300 tyś nakręcone to musiałbyś sprawdzić kompresję itp bo inaczej założysz gaz, a za pół roku silnik się rozleci xD Ta niebieska chyba lepsza. Przypuszczam, że znasz się na rzeczy skoro kupujesz auto za takie pieniądze, wiec jedź, oglądnij i oceń :) Edytowane 6 Lutego 2014 przez Boss 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Roland_ Opublikowano 7 Lutego 2014 Autor Udostępnij Opublikowano 7 Lutego 2014 (edytowane) Dzięki za odpowiedź, już traciłem nadzieję że ktoś odpisze, ugadałem się z gościem od tej żółtej że pojedzie to naprawi i w niedzielę jadę ją oglądać, o kompresji też myślałem żeby sprawdzić tylko jak gadałem ze znajomymi to nikt nie ma tego miernika, a żaden mechanik nie chce mi wypożyczyć. A jako że to niedziela, to warsztaty nie będą otwarte żeby tam pojechać i zmierzyć. Edytowane 7 Lutego 2014 przez Roland_ Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Boss Opublikowano 7 Lutego 2014 Udostępnij Opublikowano 7 Lutego 2014 (edytowane) Nie zawsze się uda od razu odpisać po prostu ;) Kompresja przy planowanym gazie i takim przebiegu warta sprawdzenia mimo wszystko. Daj znać jakie wyniki oględzin Edytowane 7 Lutego 2014 przez Boss Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Roland_ Opublikowano 9 Lutego 2014 Autor Udostępnij Opublikowano 9 Lutego 2014 Jednak oględziny odłożone na przyszły tydzień, bo w tygodniu dopiero ma oddać do mechanika. Dam znać co wyszło ;) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
aston76 Opublikowano 9 Lutego 2014 Udostępnij Opublikowano 9 Lutego 2014 Osobiście nie bawiłbym się w takie auto. Zrobi po łebkach i zaraz będziesz narzekał, że renówka to szajs. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Roland_ Opublikowano 9 Marca 2014 Autor Udostępnij Opublikowano 9 Marca 2014 Aston76 uwagi typu zaraz będziesz narzekał, że renówka to szajs. daruj sobie, jeżdżę meganką która jest u mnie w rodzinie 7 lat i nigdy nie było z nią problemów. Nie jestem uprzedzony do jakiś marek samochodów, poprostu wiem że jeśli o samochód się dba to ten się odwdzięczy bezawaryjnością. A wracając do tematu, dziś kupiłem megi 2.0 16v z 1997r (szczegóły i zdjęcia jutro wrzucę w odpowiednim temacie). Właściciel żółtej meganki pomimo obietnic że wymieni tą półoś, tego nie zrobił, więc sobie ją odpuściłem. A z tą niebieską ktoś mi sprzątnął sprzed nosa (trudno, kto pierwszy ten lepszy). W między czasie znalazłem ofertę czarnej meganki miała spore wyposażenie, niską cenę, ale mało zdjęć. Był ładnie opisany silnik, że 2.0 16v i dokładnie 147km, przez telefon też mnie zapewniał że to ten silnik, że wszystko jest ok. Pojechałem po nią aż 150km i się na miejscu okazało że ma silnik 1.6 8v (taki sam co już miałem), można sobie wyobrazić jak się wtedy zdenerwowałem. Chwila cierpliwości popłaciła i przed domem stoi nowa megi ale o tym jak już wspominałem jutro ;) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.