wit Opublikowano 14 Września 2009 Udostępnij Opublikowano 14 Września 2009 -Interesuje mnie jedynie zwyciestwo! - grzmial Leo Beenhakker przechadzajac sie w te i z powrotem przed grupka skupionych pilkarzy. - Dobrze, powtórze jeszcze raz. Zewlakow! Co to jest? Wywolany wyprezyl sie na bacznosc i stuknal obcasami. To znaczy próbowal, lecz gumowe korki stlumily odglos. - To jest kura panie generale! - Gówno tam! Bosacki! Co to jest? Bartosz Bosacki przez chwile z uwaga przygladal sie okazanemu przedmiotowi. - To nie jest kura? - zaczal asekuracyjnie. - Dobrze. To nie jest kura. A co to jest? - Nie kura, panie gene... znaczy, panie trenerze. - To juz wiem. Pytalem, co to jest. - To jest... to jest piii... - Dobrze, dobrze, pi? - Pinokio? - Sam jestes Pinokio! Dudka! Co to jest? - To jest pilka, panie trenerze! - Brawo! Swietnie! Reszta slyszala? No to wszyscy razem powtarzamy. Glosno! Zebym was slyszal! - Toooojeeeeestpiiiiiiilkaaaaaaa. - Dobrze. Pilka do gry w pilke nozna, zwana tez futbolem. Dlatego czasami nazywa sie ja tez futbolówka. Dudka! Czemu Gancarczyk sie przewrócil? Dariusz Dudka podbiegl do kolegi, który zsunal sie z lawki i jeczal na podlodze w pozycji "ranek na weselu". Fachowo sprawdzil puls i oddech, po czym zdal relacje. - Zwykle omdlenie, panie trenerze. - Omdlenie? A to czemu? - Zwykle tak reaguje na natlok informacji. Po prostu uklad nerwowy mu sie wylacza. Pan trener podal zbyt duzo informacji o pilce, kolega próbowal to przyswoic i zapomnial oddychac. Niedotlenienie mózgu i omdlenie jako naturalna konsekwencja. - Ale ja tylko powiedzialem, ze pilka to futbolówka! - No wlasnie. Za duzo informacji na raz, prosze pana. Leo przez chwile milczal, po czym machnal reka. - Niewazne. Blaszczykowski! Co macie robic z pilka na meczu? - Nie dotykac rekami! - Dobrze. A do tego co? Tak, Boruc? - Ja moge rekami, trenerze? - Mozesz. Ktos niesmialo zaprotestowal. - Dlaczego Boruc moze rekami, a my nie? - Bo Boruc jest bramkarzem. - Ale to niesprawiedliwe. Dlaczego zawsze Boruc jest bramkarzem? - Bo mam rekawice, zlamasie! - Sam jestes zlamasem, zlamasie! - Spokój!!! - Leo wlozyl w ten okrzyk tyle sil, ile mial - Boruc moze dotykac pilki rekami, a wy nie. Jasne? - Ale... - Jasne?!!! - Tak, trenerze. - To dobrze. Nie zazdrosccie mu, bo on bedzie musial caly mecz stac na bramce, a wy bedziecie mogli strzelac gole. Ooo... widze ze Gancarczyk doszedl do siebie. Zuch chlopak. Tak, Lewandowski? - Co to znaczy strzelac gole, trenerze? - To znaczy musicie umiescic pilke w bramce przeciwnika. - Ale tylko Boruc moze jej dotykac! - Tak, ale pilka nozna polega na kopaniu pilki nogami. Troche to zakrawa na pleonazm, bo niby nie mozna kopac rekami, ale... Czemu Gancarczyk znowu lezy? - Pleonazm, trenerze. Zalatwil go pan tym chyba na cacy. - Ups... - Chyba trzeba bedzie zadzwonic po erke... - Dobrze, niech ktos zadzwoni. Na czym to ja... Acha. Trzeba wkopac pilke do bramki przeciwnika. Wsród zawodników zapanowalo poruszenie. Wreszcie z lawki podniósl sie Krzynówek. - Ale to bardzo trudne, trenerze. Niech pan sam spojrzy - pilka jest okragla i bardzo trudno jest ja tak kopnac, zeby poleciala tam gdzie sie chce. O, prosze... Tu Krzynówek postawil przed soba pilke i spróbowal kopnac w strone Beenhakkera. Guerreiro, trafiony centralnie w nos, dolaczyl stanami swiadomosci do Gancarczyka. Leo przeciagnal sobie wolno dlonia po twarzy. Zrobil kilka glebokich wdechów. - Nie wiem, jak tego dokonacie, ale macie wygrac. Macie ich rozniesc, rozgniesc i rozgromic! Macie byc jak polska husaria pod Wiedniem! Jak szwolezerowie pod Samosierra! Jak Jagiello pod Grunwaldem! Zrozumiano? Brozek niesmialo podniósl reke. - Na pewno jak Jagiello pod Grunwaldem? - Tak, do jasnej cholery! - A skad trener tak dobrze zna historie Polski? - Niewazne! A teraz won! Na boisko! -Pilkarze stali przy wyjsciu do szatni. Lewandowski jeszcze raz przypominal slowa trenera. - Pamietacie, co nam powiedzial? Mamy byc jak Jagiello! - A co robil Jagiello? - spytal Guerreiro, któremu dawna historia Polski nie byla jeszcze dosc bliska. - Z tego co wiem, to trzeba stac na wzgórzu i po prostu patrzec, co robia tamci... - Ale na boisku nie ma wzgórza! - No to po prostu bedziemy stac i patrzec. Trener na pewno bedzie zadowolony. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Lewy Opublikowano 14 Września 2009 Udostępnij Opublikowano 14 Września 2009 Szkic wypadku: Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość sei08 Opublikowano 15 Września 2009 Udostępnij Opublikowano 15 Września 2009 - A ty, chłopczyku, kim chcesz zostać, jak dorośniesz? - Debilem. - Uuuuuuu..., dlaczego 'debilem'?! - Dlatego, że wszyscy mówią: 'Zobacz, jaką zaje*istą brykę ma ten debil'. Pewien człowiek postanowił sprzedać mieszkanie. Wiadomo, czas kryzysu, nie liczył na wiele. Dał ogłoszenie. Nikt nie dzwoni. Opuścił cenę o 10%. Ani chu-chu. Opuścił o 20%. Cisza. Opuścił o 50%. Przychodzi sąsiad: - Słyszałem, że mieszkanie próbujesz pan sprzedać? - Tak. - Za pół ceny? - Tak. - Umowa stoi. Spotykają się za jakiś czas, sprzedawca pyta: - No i jak się mieszka? - Nieźle, tylko musiałem numer telefonu zmienić. - Jak to?! - Pierwszego dnia po przeprowadzce naprawiłem gniazdko od telefonu i nagle codziennie ze 30 ludzi zaczęło dzwonić. Noc poślubna. Pan młody stanął w oknie, gapi się i wzdycha. W końcu panna młoda pyta co się dzieje. A on: - mówią że noc poślubna jest taka piękna, a tu leje i leje... Facet do dziewczyny: - A ty wiesz, że 93% kobiet masturbuje się pod prysznicem, a pozostałe tylko śpiewają, i to tę samą piosenkę? - Jaką? - Acha, ty się masturbujesz... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
meganecoupe02 Opublikowano 15 Września 2009 Udostępnij Opublikowano 15 Września 2009 http://allegro.pl/item734525943_chip_tunin...stkie_auta.html prostota montarzu to pikuś przy "zaawansowanym technologicznie układzie" Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
waldek708 Opublikowano 15 Września 2009 Udostępnij Opublikowano 15 Września 2009 meganecoupe02, chyba sobie kópiem tego boksa Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Lewy Opublikowano 16 Września 2009 Udostępnij Opublikowano 16 Września 2009 !!!!!!!!!!!!!!!!! UWAGA !!!!!!!!!!!!!!!!! NIE JEST TO ZWYKŁY REZYSTOR ZA PARĘ GROSZY JAK NA AUKCJACH U KAŻDEGO INNEGO SPRZEDAWCY NA ALLEGRO O NIE, NIE!!! U nas są to rezystory SMD Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
meganecoupe02 Opublikowano 16 Września 2009 Udostępnij Opublikowano 16 Września 2009 waldek708, kópmy chórtem to taniej bendzie Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
armog Opublikowano 16 Września 2009 Udostępnij Opublikowano 16 Września 2009 Oto 10 dowodów na to, że siłownia po 2 latach przerwy to nie był dobry pomysł: 1. Pierwsza rzecz jaką robisz rano, to telefon do sąsiada aby pomógł Ci wstać z łóżka 2. ...nie dałeś rady dosięgnąć telefonu leżącego na stole, więc ostatecznie wstajesz o własnych siłach, z drobną pomocą parapetu, kaloryfera oraz firany. 3. Idąc do kibelka uważasz aby się nie przewrócić. Zdajesz sobie sprawę, że potencjalny upadek skończy się dla Ciebie śmiercią głodową, chyba że żona wróci wcześniej z urlopu. 4. W łazience siusiasz na stojąco... nie tylko siusiasz... Nie opłaca się siadać. Wstawianie trwałoby zbyt długo. 5. Nie pijesz porannej kawy. Nie ma nikogo kto pomógłby Ci przystawić kubek do ust. 6. W autobusie ludzie wstają dla Ciebie z miejsc dla inwalidów, a kanar nie żąda biletu. 7. Do pracy przychodzisz spóźniony o 45 minut. Dziwne, przecież specjalnie wyszedłeś z domu pół godziny wcześniej. Na schodach mijasz nieprzytomnego człowieka. Rozpoznajesz w nim kolegę z wczorajszego treningu.. 8. W ciepłym biurze chętnie zdjąłbyś marynarkę, ale koledzy akurat są na urlopie, a prezesa nie wypada prosić o pomoc. 9. Właśnie zorientowałeś się, że nie masz na sobie butów.. Przypomnienie sobie czy specjalnie ich nie założyłeś, czy może był to przypadek, kosztuje za dużo wysiłku. 10. Zamykasz w stalowej szafie kolegę, który namawia Cię na kolejny trening, po czym zasypiasz pod biurkiem.. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
marcinpoz Opublikowano 19 Września 2009 Udostępnij Opublikowano 19 Września 2009 Auto stało na terenie Politechniki Łódzkiej : http://img142.yfrog.com/i/idedoszkoy.jpg/ Widział ktos BMW z kwadratowymi światłami ? http://img44.yfrog.com/img44/6353/bmwkwadratoweswiata.jpg Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość sei08 Opublikowano 19 Września 2009 Udostępnij Opublikowano 19 Września 2009 No,nie gadaj,że nie wiedziałeś o bmw z kwadratowymi światłami? :shock: Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
marcinpoz Opublikowano 19 Września 2009 Udostępnij Opublikowano 19 Września 2009 widziałem i nawet macałem bo nie mogłem uwierzyć - grill wygląda na oryginalny ale nigdzie takiej wersji nie znalazłem w internecie ;) ;) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość sei08 Opublikowano 20 Września 2009 Udostępnij Opublikowano 20 Września 2009 Pewna kobieta, krótko po rozwodzie, spędziła pierwszy dzień smutna, pakując swoje rzeczy do pudeł i walizek, a meble do wielkich skrzyń. Drugiego dnia przyszli i zabrali jej rzeczy i meble. Trzeciego dnia usiadła na podłodze pustej jadalni, włączyła spokojną muzykę, zapaliła dwie świece, postawiła półmisek z dwoma kilogramami krewetek, talerz kawioru i butelkę zimnego białego wina i przystąpiła do konsumpcji, aż już więcej nie mogła. Gdy skończyła jeść, w każdym pokoju rozmontowała pręty karniszy, pozdejmowała z końców zatyczki i do środka włożyła połowę krewetek i sporą porcję kawioru, po czym ponownie umieściła zatyczki na końcach karniszy. Potem zrezygnowana cicho wyszła i pojechała do swojego nowego lokum. Gdy mąż wrócił do domu, wprowadził się z nowymi meblami i z nową dziewczyną. Przez pierwsze dni wszystko było idealne. Jednak z czasem dom zaczął śmierdzieć. Próbowali wszystkiego! Wyczyścili, wyszorowali i przewietrzyli cały dom. Sprawdzili, czy w wentylacji nie ma martwych myszy i wyprali dywany. W każdym kącie powiesili odświeżacze powietrza. Zużyli setki puszek sprayów odświeżających. Nawet wykosztowali się i wymienili wszystkie drogie dywany. Nic nie działało. Nikt nie przychodził do nich w odwiedziny, robotnicy nie chcieli pracować w domu, nawet służąca się zwolniła. W końcu były mąż kobiety i jego dziewczyna zdesperowani musieli się wyprowadzić. Po miesiącu nadal nie mogli znaleźć nikogo, kto zechciałby kupić cuchnący dom. Sprzedawcy nie chcieli nawet odbierać ich telefonów. Zdecydowali się wydać ogromną sumę pieniędzy i kupić nowy dom. Eks-małżonka zadzwoniła do mężczyzny w sprawach rozwodu i zapytała go, co słychać. Odpowiedział, że dobrze, że sprzedaje dom, ale nie wyjaśniając jej prawdziwej przyczyny. Wysłuchała go ze spokojem i powiedziała, że bardzo tęskni za domem, i że porozmawia z prawnikami, aby uporządkować sprawy w papierach w taki sposób, by odzyskać dom. Mężczyzna, sądząc, że jego eks nie ma najmniejszego pojęcia o smrodzie, zgodził się odstąpić jej dom za jedną dziesiątą rzeczywistej ceny, o ile ona podpisze umowę tego samego dnia. Przystała na to i w ciągu godziny dostała od niego papiery do podpisania. Tydzień później mężczyzna i jego dziewczyna stali w drzwiach starego domu, patrząc z uśmiechem, jak pakowano ich meble i wsadzano na ciężarówkę, by zabrać je do nowego domu... ...łącznie z karniszami. W kolejce stoją 6-letni syn i ojciec. Przed nimi stoi gruba baba – tak ze 150 kg minimum. Synek mówi do ojca: - Tato, patrz jaka ta baba jest ogrooomn… Ojciec się zaczerwienił, głupio mu się zrobiło i mówi: - Synku, nie można tak mówić o ludziach. - Ale ona jest taka gruuubaa… nigdy nie widziałem takiej grubej baby. - Dobrze, ale to niegrzecznie w ten sposób mówić o innych. W tym momencie kobiecie przy pasku odzywa się komórka – pi, pi, pi, pi A synek z przerażeniem: - Tato! Uważaj! Będzie cofać! Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
tomek42007 Opublikowano 21 Września 2009 Udostępnij Opublikowano 21 Września 2009 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość sei08 Opublikowano 22 Września 2009 Udostępnij Opublikowano 22 Września 2009 Politechnika. Egzamin z fizyki. Profesor, który wstał lewą nogą zaczyna pytać pierwszego delikwenta. - Jedzie pan autobusem i jest straszliwie gorąco. Co pan zrobi ? - Otworzę okno. - Bardzo dobrze - mówi profesor - A teraz proszę wyliczyć, jakie zmiany w środynamice autobusu zajdą po otwarciu okna ? - ? - Dziękuję panu. Dwója. Następny proszę. Wchodzi drugi student. Dostaje to samo pytanie, ten sam stopień i wychodzi. Po godzinie wynik meczu profesor vis studenci brzmi 9: 0. Jako 10 wchodzi śliczna studentka. Profesor pyta : - Jedzie pani autobusem i jest straszliwie gorąco. Co pani robi ? - Zdejmuję bluzkę. - odpowiada studentka - Pani mnie nie zrozumiała. Jest naprawdę bardzo gorąco. - To jeszcze zdejmuję spódnicę. - Ale żar jest nie do zniesienia - dalej utrudnia profesor. - To zdejmuję stanik. Profesor aż oniemiał z wrażenia a studentka mówi : - Panie profesorze mogę jeszcze ewentualnie zdjąć majtki, ale nawet jakby mnie mieli przelecieć wszyscy faceci w autobusie po kolei to okna za cholerę nie otworzę... Pijany facet po piątym piwie wychodzi do toalety. Jakieś 2 minuty po tym knajpą wstrząsa mrożący krew w żyłach krzyk dobywający się z kibelka. Za jakieś pięć minut znowu. W końcu barman nie wytrzymał i idzie sprawdzić, patrzy, siedzi tam ten facet, więc pyta go: - Czemu się pan tak drze? A facet: - Panie, usiadłem na kibelku, zrobiłem, co trzeba, spuszczam wodę... i jak mnie coś nie ściśnie za jaja! Za chwilę znowu - ciągnę tę wajchę - i jak mnie nie ściśnie! - Bo to nie kibel, idioto, tylko wiadro od mopa... W lesie postanowiono zbudować toaletę. Po zbudowaniu zebrał się cały las i wilk mówi: - Kto zniszczy tą toaletę ten ją odbuduje. Na następny dzień wilk widzi wybite okno i po chwili jest zbiórka całego lasu: - Kto wybił szybę? -pyta. Wychodzi zajączek i mówi: - Niby ja, niby nie ja ,no bo to było tak: Siedziałem sobie, przyszedł niedźwiedź, usiadł na mnie i potem się mną wytarł a jak zobaczył, że to ja, to wywalił mnie przez okno. Wilk kazał niedźwiedziowi naprawić okno. Na następny dzień sytuacja się powtarza, niedźwiedź naprawia okno. Trzeciego dnia wilk idzie, patrzy a CAŁA toaleta rozwalona. Zarządza zbiórkę: •- Kto rozwalił toaletę? -pyta Wychodzi jeż i mówi : - Niby ja niby nie ja... Dentysta schyla się właśnie nad pacjentem i ma zamiar rozpocząć borowanie, gdy nagle zastyga w bezruchu i pyta nieufnie: - Czy mi się to tylko wydaje, czy też trzyma pan rękę na moich jądrach? Pacjent spokojnym głosem: - To tylko taka mała asekuracja. Bo przecież nie chodzi o to, żebyśmy sobie ból zadawali... Prawda, Panie Doktorze...? Jaskinia. Wiszą dwa nietoperze. Głowami w dół, jak to nietoperze. Jeden pyta: - Jaki był twój najstraszniejszy dzień w życiu? - Najstraszniejszy? Jak miałem sraczkę... Nawalony facet wraca do domu i na podwórku zarzuciło go na drzewo rosnące przy ścieżce. Z logiką normalną dla takiego stanu, postanowił zemścić się na drzewie, czyli wyciąć je w pień. Wszedł do domu i dłuższy czas, bezskutecznie szuka piły. W końcu podchodzi do żony i pyta: - Gdzie piła? żona wystraszona odpowiada: - U sąsiada. - A dlaczego dała sąsiadowi? żona coraz bardziej wystraszona, odpowiada drżącym głosem: - Dała, bo piła... Kobieta i mężczyzna baraszkują w łóżku, nagle słychać pukanie do drzwi... - Och, to na pewno mój mąż!!! Na co on w panice wskakuje pod łóżko. Po chwili jednak wyłazi spod niego i otrzepując kurz mówi: - No, żono... Oboje mamy zszargane nerwy... Jeśli miałeś/aś dzisiaj stresujący dzień, mam dla Ciebie technikę relaksacyjną, zalecaną we wszystkich najnowszych testach psychologicznych. Najlepsze, że to działa. 1) Wyobraź sobie, że stoisz obok cichego strumienia, pośród skalistych zboczy. 2) Ptaszki miło i spokojnie śpiewają, leniwie unosząc się w górskim powietrzu. 3) Nikt nie wie o Twojej tajnej kryjówce. 4) Jesteś całkowicie chroniony przed ciągle pędzącym światem. 5) Kojące dźwięki małego wodospadu przepełniają Cię błogostanem. 6) Woda jest krystalicznie przejrzysta. 7) Wyraźnie widzisz twarz osoby, którą przytrzymujesz pod wodą. Widzisz? Już się uśmiechasz! Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
meganecoupe02 Opublikowano 24 Września 2009 Udostępnij Opublikowano 24 Września 2009 Pechowy przebieg http://www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C9804486 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.