maras_W-wo Opublikowano 3 Czerwca 2014 Udostępnij Opublikowano 3 Czerwca 2014 Witam forumowiczów. Nurtuje mnie takie pytanie. Wie ktoś może z Was co się dzieje z autem, w którym ktoś zginął? Mam namyśli śmiertelny wypadek a nie np. zawał :P. Chodzi mi o to czy takie samochody mogą być wyklepane i dopuszczone do ruchu? Pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
aston76 Opublikowano 3 Czerwca 2014 Udostępnij Opublikowano 3 Czerwca 2014 Raczej jak jest śmiertelny wypadek to z auta za wiele nie zostaje (strażacy robią cabrio aby wyciągnąć poszkodowanych). I nadaje się do kasacji. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
meganecoupe02 Opublikowano 3 Czerwca 2014 Udostępnij Opublikowano 3 Czerwca 2014 Wie ktoś może z Was co się dzieje z autem, w którym ktoś zginął? często trafia do Polski, gdzie w bliżej niewyjaśnionych okolicznościach staje się bezwypadkową okazją :) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
maras_W-wo Opublikowano 3 Czerwca 2014 Autor Udostępnij Opublikowano 3 Czerwca 2014 No ale są przypadki gdzie wystarczy stłuczka a ktoś bez pasów z rozbitą głową dokona żywota... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
meganecoupe02 Opublikowano 3 Czerwca 2014 Udostępnij Opublikowano 3 Czerwca 2014 różne są przypadki, są też takie: http://otomoto.pl/renault-fluence-C33134780.html Wszystko zalezy od stopnia uszkodzenia. Na zachodzie przeważnie jest tak, że poduszka wystrzeli i to już jest szkoda całkowita, tam się nie bawią w łatanie staroci, tylko export z kraju i kupuje się nowe. Wiele rozbitych aut idzie na sprzedaż w całości, inne na części, te mocno zniszczone na złom albo na "papier" tak jak ten fluence z linku wyżej. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rxe.Megane Opublikowano 3 Czerwca 2014 Udostępnij Opublikowano 3 Czerwca 2014 wraca wyklepane do polandi i potem straszy nowego właściciela Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ZygaM Opublikowano 3 Czerwca 2014 Udostępnij Opublikowano 3 Czerwca 2014 Taki jak wrzucony Fluence, są sprowadzane dla pozyskania dokumentów i pól numerowych. Znam przypadek, że kupili takie cóś właśnie dla kwitów, dokładniej Insignia 4x4. Była bardzo ładnie zrobiona, nawet w serwisie się nie poznali, dopiero po numerze skrzyni i mostu doszli że zamontowane były do samochodu innego, po sprawdzeniach dalej wyszło, że ten samochód wstawiono do salonu X, a ten sprzedał panu X, a pan X 3 miesiące temu go utracił w Raszynie. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
gardimaxeczka Opublikowano 4 Czerwca 2014 Udostępnij Opublikowano 4 Czerwca 2014 Nie chciałabym jeździć samochodem, w którym ktoś zginął :) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
meganecoupe02 Opublikowano 4 Czerwca 2014 Udostępnij Opublikowano 4 Czerwca 2014 a gdyby się ktoś w samochodzie znalazł? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Szargocz Opublikowano 10 Czerwca 2014 Udostępnij Opublikowano 10 Czerwca 2014 Niestety taka smutna prawda, że tak samochód trafia potem do Polski i "niemiec płakał jak sprzedawał"... Albo "auto po emerycie, który mało nim jeździł" Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ciekawska.forumowiczka Opublikowano 21 Lipca 2014 Udostępnij Opublikowano 21 Lipca 2014 Ciekawy wątek, w sumie nigdy wcześniej o tym nie myślałam Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Majk2 Opublikowano 27 Sierpnia 2014 Udostępnij Opublikowano 27 Sierpnia 2014 Gdybym wiedział, czułbym się nieswojo, chociaż wielu jeździ, zwłaszcza w Polsce. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
sanfran Opublikowano 27 Sierpnia 2014 Udostępnij Opublikowano 27 Sierpnia 2014 No, żeby potem się nie pokazywały duchy tak jak po katastrofie samolotu Eastern Air, lot 401 z 29 Grudnia 1972. Otóż piloci pochłonięci naprawą jakiejś lampki na pokładzie nie zauważyli, że autopilot się wyłączył i samolot zaczął obniżać lot, po czym rozbił się w bagnie. Nie było pożaru a wiele części nadawało się do użytku, więc zamontowano je w innych samolotach. Po jakimś czasie w tych samolotach pojawiły się duchy. Brzmi bardzo niewiarygodnie, ale kierownictwo linii w końcu wymontowało wszystkie "nawiedzone" części i duchy się przestały pojawiać. Nawet film o tym nakręcili: Tutaj jest historyjka po polsku: http://strefatajemnic.onet.pl/duchy/duchy-z-lotu-401/dmp1k Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.