deha21 Opublikowano 20 Sierpnia 2016 Udostępnij Opublikowano 20 Sierpnia 2016 Jakiś czas temu opisywałem swoja sytuację z kupnem używanego Megane II. Po licznych naprawach samochód w końcu trafił w moje ręce. W czasie błahej wymiany żarówki mechanik powiedział mi, że samochód jest po wypadku bo ma inne reflektory z prawej, a inne z lewej strony. Zadzwoniłem do poprzedniego mechanika, który naprawiał auto jeszcze za poprzedniego właściciela. Też powiedział mi że auto jest powypadkowe - podobno był robiony cały przód. Sprzedawca mnie o tym nie poinformował. Czy jest możliwość teraz po czterech miesiącach ubiegania się o zwrot pieniędzy, anulowanie transakcji czy cokolwiek? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
karolaa Opublikowano 20 Sierpnia 2016 Udostępnij Opublikowano 20 Sierpnia 2016 Jeśli jest zrobiony zgodnie ze sztuka i jest sprawne to czemu ktoś miałby zwracać Ci pieniądze i przyjmować auto? Mogłeś sprawdzić auto przed zakupem przecież. Sądy przychylają się do roszczeń jeśli auto ma wady ukryte wpływające na bezpieczeństwo (rezystory zamiast poduszek np), naprawa blacharska nie jest powodem raczej. Oczywiście możesz zadzwonić do byłego właściciela i spróbować porozumieć się z nim i oddać auto, ale jeśli to kwestia dwóch rożnych reflektorów to zastanów się sam... Przypuszczam, że chodzi Ci , że nie wiedziałeś, że auto było naprawiane, ale to mogłeś sprawdzić przed zakupem Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Jottar Opublikowano 21 Sierpnia 2016 Udostępnij Opublikowano 21 Sierpnia 2016 Kupowałeś od osoby prywatnej? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
deha21 Opublikowano 21 Sierpnia 2016 Autor Udostępnij Opublikowano 21 Sierpnia 2016 Tak, od osoby prywatnej kupowałem. Nie chodzi mi tutaj o reflektory, to akurat był przykład. Nie wiem co dokładnie tam było robione bo nie miałem okazji zobaczyć i tego skonsultować. Podobno "cały przód był robiony". Z autem są co chwile problemy - po miesiącu trafiło na warsztat i przez 3 miesiące było naprawiane. Najpierw jedna rzecz, potem się okazało, że drugą trzeba wymienić, potem że trzecia, cały silnik poszedł do wymiany (zapewne właśnie był wypadkowy). Na naprawy wydałem już prawie 100% kwoty za jaką kupiłem auto. Z poprzednim właścicielem nie da się dogadać, bo już z nim rozmawiałem jak się dowiedziałem że silnik jest cały rozklekotany. Powiedział "Ja nim normalnie jeździłem" i koniec gadki... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
tetryk Opublikowano 21 Sierpnia 2016 Udostępnij Opublikowano 21 Sierpnia 2016 Wiem że to ci się nie spodoba,ale to czy auto jest powypadkowe sprawdza się w momencie zakupu...a jak faktycznie 2 reflektory są różne-to nawet laik może się połapać,że coś jest nie tak... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Jottar Opublikowano 21 Sierpnia 2016 Udostępnij Opublikowano 21 Sierpnia 2016 Jeśli od osoby prywatnej to jak nie można się dogadać zostaje niestety tylko sąd. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
tetryk Opublikowano 21 Sierpnia 2016 Udostępnij Opublikowano 21 Sierpnia 2016 Kolego deha21 , zakładasz kolejne tematy o tym samym...na forum renault,na forum audi...jak twoim zdaniem ktoś cię oszukał,to nic prostszego-załóż sprawę w sądzie,pewnie wygrasz... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
deha21 Opublikowano 21 Sierpnia 2016 Autor Udostępnij Opublikowano 21 Sierpnia 2016 Co w tym złego że zakładam tematy? Po to jest forum żeby się radzić, prawda? A że pytam na innym forum to chyba dobrze, więcej opinii. Przeczytaj mój pierwszy post ze zrozumieniem. Ja pytam o to czy w ogóle jest możliwość żeby się starać o jakąś kasę albo coś, bo jak założe sprawę i przegram to znowu przewalę kupę kasy. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
tomgrandtour Opublikowano 21 Sierpnia 2016 Udostępnij Opublikowano 21 Sierpnia 2016 Trafiłeś na minę, ponaprawiałeś i będziesz miał nauczkę na przyszłość ;) . Mogłeś kupować z fachowcem albo zrobić inspekcje. Wszyscy inwestują w stare graty, tylko nie każdy się przyznaje, tankuj i pyrkaj!. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
karolaa Opublikowano 21 Sierpnia 2016 Udostępnij Opublikowano 21 Sierpnia 2016 Szansa na wygranie zawsze jest, ale należałoby zbierać ekspertyzę biegłego do każdej naprawy. Tak to jak udowodnisz, że silnika sam nie zajechałeś? A że auto się psuje i wymaga napraw to nie jest argument do zwrotu kasy. Kupiłeś 'okazje' i płacisz za swoje niedbalstwo przy zakupie, bo wtedy trzeba było wydać kilka złoty na przegląd auta. Kolega też kupił auto powypadkowe, potem okazało się, że podłużnica jest wciśnięta do środka, nie ma napinaczy tylko rezystory. Założył sprawę i mimo, że brał biegłego do każdej naprawy auta to sąd nie uznał wad mechanicznych, tylko te które wpływały na bezpieczeństwo. Żeby odzyskać kwotę na wszystko brał faktury. Żeby się sądzić trzeba się przygotować. Jeśli masz faktury na części, naprawy, opinie biegłego przed wymianą wskazującą, że to była wada ukryta i sprzedający mógł wiedzieć o ty to masz szansę wygrać, jeśli nie to pozostaje płacić za niedbalstwo... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
tetryk Opublikowano 21 Sierpnia 2016 Udostępnij Opublikowano 21 Sierpnia 2016 Co w tym złego że zakładam tematy? Po to jest forum żeby się radzić, prawda? A że pytam na innym forum to chyba dobrze, więcej opinii. Przeczytaj mój pierwszy post ze zrozumieniem. Ja pytam o to czy w ogóle jest możliwość żeby się starać o jakąś kasę albo coś, bo jak założe sprawę i przegram to znowu przewalę kupę kasy. -nic...Tylko lepiej było pytać przed zakupem ☺ jeśli się nie znasz, mogłeś kogoś poprosić o pomoc , założyłeś jeden temat,koledzy ci pomogli jak tylko umieli,teraz zakładasz drugi-kolejny raz słyszysz to samo,na innym forum też-moim zdaniem to typowe "męczenie ptaka" ☺ Szukałeś najtańszego auta i "okazji" to masz...mogę ci powiedzieć wprost-możesz iść do sądu i nie ugrasz nic,wydasz kolejne kilka tysięcy i nie wygrasz...nikt inny nie ma odwagi ci tego powiedzieć wprost,więc ja to zrobię,gorzka prawda,ale szczera... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.