witam serdecznie i proszę o pomoc. sytuacja przedstawia się następująco. przy zjeździe z krawęznika przedodem słychać pojedyńczy hałas w postaci "łup" i koniec na tym. dodatkowo przejeżdzając na 2 biegu przez "śpiącego policjanta" czy tam spowalniacze w poprzek drogi też słychać pojedyńcze uderzenie. czy jest to wina zuzytych amortyzatorów? wymienione mam: gumy na drążku stabilizatora, sworznie wahacza, sprężyny, końcówki drążków kierowniczych są ok tak samo tuleje metalowo gumowe na wahaczach. zostają amorki ale jak bylem na teście to facet mówi że są ok, sprawność 70%. zreszta przy hamowaniu przód sie nie wbija, na zakrętach sie trzyma, nawet na tych nierównych bardzo nei ucieka. do całego problemu dochodzi jeszcze sprawa piszczenia gdzies zza koła jadąc po łagodnych nierównośćiach cos sobie piszczy. dzieje sie to także jak naciskam górę amortyzatora. nie jest to pisk metal o metal lecz takie miałczenie.
prosze o jakies podpowiedzi, chociac juz jestem skłonny wymienić amorki.
ehhh problem rozwiązany przy okazji zmiany tarcz klocków i łożysk. co sie okazuje kiedyś pękła mi spręzyna, kupiłem nowe jakieś zamienniki i pierwszy zwój od dołu zachodził na dolną podkładkę oporową sprężyny podczas najazdu na spowalniacz i chwilę po zjeździe sprężyna się zwalniała i hukiem. pomogło dospawanie kawałka płaskownika w celu odepchnięcia sprężyny na tyle aby nie ocierała o podkładkę oporową. także zniknęły piski i strzelania.