Witam,
Kilka dni temu najechałem na dość wysoki krawężnik (z 15 cm). Po drugiej stronie krawężnika nie było chodnika, więc zawisłem na nim na progach. Przy skręcaniu w prawo, przy prędkości około 20 km/h. Dzięki pomocy innego kierowcy udało mi się wyciągnąć moją renie. Po oględzinach nie widać było większych uszkodzeń; progi lekko pogięte tzn. podwinięte zakończenia. Plastiki zderzaka i pod silnikiem całe; lekko obdarty łącznik elastyczny wydechu i kilka innych zadrapań. Podczas powrotu do domu nie było słychać, żadnych podejrzliwych dźwięków. Następnego dnia wyjechałem na dłuższą trasę i po jakimś czasie słyszałem ciągły huk w lewym przednim kole (taki jak przy zużytym łożysku) (wydaje mi się, że lewa strona). U mechanika stwierdzili, jedynie te zadrapania wypisane jak wyżej i amortyzatory też były w porządku.
Co mogło stać się po wjechaniu na taki krawężnik?
Jaki uszkodzony element może wydawać taki dźwięk?
Proszę o opinie na ten temat.
Dziękuję
Pozdrawiam
P.S. Ten krawężnik zasypany był śniegiem i Pan który mnie wyciągał mówił, że to już nie jeden samochód na nim zawisł.
Dodano: 26.12.2010, 22:07
Po domowych oględzinach wyszło na to, że to prawe koło i po podniesieniu huczy. Podczas jazdy do przodu głośniej, a przy jeździe do tyłu ciszej.
Obstawiam łożysko, ponieważ od razu bo najechaniu nie było słychać szumu.
Felga prawdopodobnie się skrzywiła i po przejechaniu 100km wyrobiło się łożysko.
Czekam na wasze opinie.
Dzięki