Witam,
Ja w swojej megance w zeszłym tygodniu zaliczyłem 3 razy zgaśnięcie silnika, obroty czasami były max 500 dokładnie jak w Twoim przypadku przy hamowaniu i wrzuceniu na luz. Wczoraj pojechałem do mechanika, podłączył do kompa, stwierdził że to przepustnica. faktycznie była brudna, osadu sporo. wyczyścił, problem zniknął.
Przejechane mam 64 tys.
Pozdrawiam
Więc sprawdziłem i nic w sensie dużej irytacji nie słyszę. Coś tam może słychać ale to już jak specjalnie pastwię się nad tą rączkę.
Byc może jak napisał Bowie Twoja rączka jest złożona z dwóch części i dlatego taki odgłos. U mnie jest cała pełna.
Dokładnie zdrowie i czas przede wszystkim trzeba mieć bo przez to ich "mycie" to już 3 razy jeździłem z wizytą.
Dzięki i poinformuję jak się zakończyła sprawa.
Wosk pomógł na 2 godziny bo i tak zaraz z powrotem wyszło że jest coś nie tak z tym lakierem.
Dodatkowo wyszła szpachla po drobnym wgnieceniu z wiosny i wszystko zgłoszone. Odstawiam na początku roku samochód, będą bok prawdopodobnie malować jeszcze raz i mają zrobić polerkę całą ze względu na te zarysowania. Piszę że prawdopodobnie bo słyszałem coś że najpierw nagrzeją żeby zobaczyć co się z tym stanie. Dla mnie laika nie dużo to mówi ale nie sądzę że szpachla zniknie i lakier nagle wróci. Po prostu do malowania.Pożyjemy zobaczymy, człowiek się na błędach uczy i jak mówicie już nigdy nie pozwolę im myc auta. Ogólnie masakra bo się odechciewa nowego auta. A potem się dziwią że nikt im nie kupuje jak 2 letnie auto porysują bo umyć nie potrafią.
Witam,
Podczas wczorajszej wizyty w serwisie umyli mi autko i niby wszystko ładnie ale zajechałem do domu,patrzę na auto a wydaje mi się dziwinie porysowane na całej powierzchni.
Nogi się ugieły bo pierwsze co mi przyszło na mysl to że pewnie jakąś szczotą albo ścierką brudną myli i porysowali. No nic pojechałem z powrotem, powiedzieli że to niby od suchej ścierki i to tak wyglada jak porysowane. Więzli wosk,wypucowali i niby ok.
Ale dzisiaj znów jest to samo jesli spojrzę pod odpowiednim kątem. I nawet czarne plastiki są porysowane. Od czego to może być? Od ich mycia? Wcześniej tego nie widziałem i nigdy na myjni automatycznej nie myłem.
Pozdrawiam
Ja po prawie 40 tys przejechanych nic nie widzę. Jedyne co to po około pół roku wymieniali mi tą "skórkę" przy gałce zmiany biegów bo zaczęła pękać. Teraz jest ok ale widać że różni się od orginalnej własnie materiałem, takie przynjamniej miałem wrażenie po samej wymianie. W serwisie mówili ze własnie trwalsza będzie.
Mnie właśnie lekko ktoś otarł tylny zderzak i nie wiem co zrobić. :evil:
Bardzo nie widać więc może bym spróbował jakoś zapastować to? Próbowaliście jakiś środków? Coś polecacie w takiej sytuacji ?
Ja wczoraj wymieniłem mieszek przy skrzyni biegów. Zaczął pękać w jednym miejscu. Ten nowy widzę że inny trochę materiał. Może dłużej wytrzyma.
Swoją drogą tak mi go założyli że po wyjechaniu z salonu zaraz mi spadł ze skrzyni. Musiałem sam sobie ładnie go ułożyć i trzyma się dobrze.
Plus że chociaż auto wymyli ;-)
Pojawiły się pierwsze mrozy i coś mi zaczęło z przodu skrzypieć. Jakby przednia szyba. Strasznie to denerwujące jest. Pojezdze jeszcze i jak nie przejdzie do serwisu jadę. :evil: