Co do jazdy przez Czechy, to dość długi odcinek jedzie się drogami jak w Polsce, jeden pas w każdym kierunku (właśnie od Brna), od Brna można lecieć na Bratysławę i przejechać kawałek przez Słowację, jest 50 km dalej chyba, ale cały czas autostradą się jedzie.
Winiety na pierwszych stacjach, to chyba najlepsze i najtańsze wyjście, w Austrii "strzelają" i sprawdzają czy masz winietkę.
We Włoszech albo płacisz tym systemem "zbliżeniowym" albo normalnie gotówką, ale za przejechane kilometry, na bramkach.
Czechy winieta, Słowacja winieta (ale można bez, tylko kawałek się jedzie ).
W Austrii trzeba uważać na fotki, robią zdjęcia od tyłu najczęściej na wylotach z tuneli, gdzie są 80.
Korków w Wiedniu nie było jako takich, ale ruch spory i 3-4 pasy autostrady były pełne, ale myślę, że spokojnie da sie przejechac ;)
We Włoszech z parkingami jest różnie, czasem place płatne, czasem bezpłatne, zależy jak trafisz.
My do Tyrolu jechaliśmy w marcu 12 godzin (z centrum Polski) cały czas 130-140 po autostradach, a km było 1100 czy 1200, także jak wyjedziesz o 2 w nocy, to przelecisz spokojnie bez noclegu z dziećmi.
Toaleta na stacjach w A często jest po 1E, ale dostajesz tam jakiś kupon i wtedy jak coś kupujesz na stacji czy tankujesz, to masz jakiś rabat 1E albo 0,5E
Z tego co pamiętam w Czechach paliwko jest tańsze jak w Austrii, w Słowacji podobnie jak w A.
W A za litr diesla 1,45E