Witam, zakupiłem i przedwczoraj założyłem oryginalne belki do Grand Scenica III. Montaż rewelacja, wszystko ładnie pasowało, dokładnie spasowane, jakość wykonania może nie taka jak w Thule, ale na pierwszy rzut oka za 580 zł za belki alu jest OK. I tu niestety koniec zalet, bo po przejechaniu wczoraj 40 km trasą szybkiego ruchu jestem załamany. Przy prędkości 80 - 100 km/h jest taki świst i wręcz wycie z dachu, że po prostu nie da się jechać, głowa zaczyna boleć po 10 - 15 km (bez odrobiny przesady!), przy 100 - 120 niby nieco mniej wyje, ale nadal silnie świszcze, ale już nie wiem, czy to może szum samego samochodu i silnika sprawia wrażenie, że świst jest mniej słyszalny. W każdym razie uważam, że belki - bez cienia przesady! - nie nadają się po prostu do użytku!! I nie są to żadne farmazony i wymysły, mam porównanie z belkami Thule w Skodzie Octavii, gdzie owszem belki były słyszalne, ale tylko na tyle, że dawały o sobie znać, że są na dachu. Mowy nie było o takim świszczeniu, wyciu i zawodzeniu, jak przy tych w Scenicu! Uwierzcie mi - nie przesadzam, bo podkreślam, że sam montaż rewelacja, no ale nie po to się kupuje belki, żeby się cieszyć przy ich zakładaniu, a załamywać w czasie jazdy. A jak ktoś chce się przekonać, a mieszka w okolicach Poznania, z chęcią zaprezentuję :/ - horror murowany. Jutro jadę z reklamacją do salonu Renault, w którym zakupiłem belki, ciekawe, co z tego będzie, mam nadzieję, że odbiorą mi ten ewidentny bubel bez szemrania, no chyba, że wskażą jakąś nieprawidłowość w montażu, to wtedy kamień z serca, ale szczerze mówiąc nie łudzę się, nie mam dwóch lewych rąk i problemów z tego typu operacjami, dokładnie zamontowałem zgodnie z instrukcją i niestety - choć chciałbym - obawiam się, że to nie ma nic wspólnego z wadliwym montażem, a tylko i wyłącznie z wadliwą konstrukcją belek lub mocowań. Jestem w totalnej kropce, muszę za 2 dni jechać z boxem na dachu w trasę 600 km i czuję, że się wpakowałem po same uszy, bo nie wiem, jak rodzina zniesie ten hałas :/ !! Proszę użytkowników, serwisantów, mechaników, którzy to czytają i mają jakieś doświadczenie z belkami od Scenica III, o sygnał, czy mieli podobne problemy. Z góry dziękuję za każdy sygnał i radę, co tu począć z tym fantem. Pozdrawiam!
PS. Felerne belki, o których mówię, to te do obejrzenia na stronie: http://www.renault.pl/samochody-nowe/samochody-osobowe/scenic/grand-scenic-2011/akcesoria/ (nie ma bezpośredniego linku do produktu, trzeba w grupie "Poprzeczki dachowe" znaleźć ALUMINIOWE POPRZECZKI DO MONTAŻU NA DACHU, Referencja : 7711424761). To są identyczne belki, o których pisał użytkownik Profit i zamieścił w pierwszym poście tego wątku to zdjęcie: http://megane.com.pl/index.php?app=core&module=attach§ion=attach&attach_rel_module=post&attach_id=7034
Dodano: 21 lut 2012 - 16:08
Witam,
przetestowałem na trasie ok. 1100 km i muszę przyznać, że po założeniu dodatkowej listwy gumowej na tylną belkę dolnej w Serwisie Renault (fabrycznie belka nie ma tej listwy) jest dużo lepiej (przy okazji: pozdrowienia dla życzliwych dwóch pracowników Działu Części w Renault Rosiak i Syn w Komornikach :) ).
Dodatkowo założenie kufra dachowego jakby zmieniło cyrkulację powietrza i przy jeździe rzędu 100-120 km/h (momentami pod 130, ale podobno nie powinno się przekraczać 120 km/h) jazda zupełnie znośna, gwizd i zawodzenie z dachu zniknęły lub zostały zminimalizowane, co przyjąłem z dużą ulgą i przestałem nienawidzić moich nowych belek :). Zobaczymy jeszcze, jak będzie z rowerami, ale to dopiero wiosną - niezwłocznie opiszę wrażenia :).