fly.high Opublikowano 11 Kwietnia 2009 Udostępnij Opublikowano 11 Kwietnia 2009 witam od trzech dni mam problem a Megane 1,9 dCi 2004r. wsiadam normalnie do auta jak zawsze, + 10 st rano. odpalam auto, bez problemu zakręcił, pochodził 3 sekundy i nagle zaczęło nim trząść, obroty spadły do 500 - 400 obr/min, już myślałem że zgaśnie, nagle wyrównał sobie do około 1000 na parę sekund, znów to samo ze 3 razy. jak chciałem mu pomóc gazem - zero reakcji na pedał. po którymś uruchomieniu silnika, już obroty tak nie spadały ale po wciśnięciu gazu była tylko minimalna reakcja, wskazówka obrotomierza powoli wspinała się do 1200 obr i dalej nie szła. próbowałem odpalić z 5 razy, później odkręciłem klemę akumulatora, poczekałem 20 sekund, wsiadam, odpalam i wszystko normalnie, pełna moc. drugi dzień, schodzę do auta, podobny scenariusz, tylko tym razem odłączenie akumulatora nic nie daje. auto powoli z minuty na minute uzyskiwało więcej obrotów, nawet udało mi się go rozkręcić go do 3000, ale nadal nie było w ogóle mocy, nie da się jechać szybciej niż 15 km/h. po jakiś 30 minutach coś jakby się odblokowało, auto nagle dostało pełnej mocy i już cały dzień jeździłem normalnie. dziś było to samo, jak już wkręciłem go na wyższe obroty (do 2000 szło mozolnie, później turbina się załączała i pomagała), trochę pojeździłem po pustym parkingu i jakoś po 15 minutach odblokował się. na wyświetlaczu nie zapala mi się żaden komunikat, żadnego błędu, nie pali się żadna kontrolka. dodam że 3 dni temu wymieniałem taśmę zwijacza poduszki, czyli cały przełącznik zespolony przy kierownicy. miałem odpięty akumulator jakieś 2 godziny. może to mieć jakiś wpływ? druga opcja to paliwo. cały czas jeżdżę na Shell V-Power, dzień przed tym jak autko to złapało jechałem prawie że do ostatniej kropli, chyba wyczyściłem bak, później zajechałem na Orlen po Vervę, zalałem za 20 zł, rezerwa chyba wciąż się paliła, zajechałem normalnie pod dom i rano już było jak pisałem wyżej. wiem ze nie powinienem tak późno tankować, może poszedł jakiś syf z baku? wczoraj zatankowałem znów 10 L V-Powera, myślałem ze może woda się z paliwa wytrąciła, ale dziś miałem to samo. jak nie to co to może być? dzięki za jakieś sugestie Pozdrawiam i Wesołych Świąt! Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
1wania1 Opublikowano 12 Kwietnia 2009 Udostępnij Opublikowano 12 Kwietnia 2009 prawdopodobnie bedzie to paliwko do końca wypalone z baku ale tez warto spojzeć na turbinke u mnie w 1,9 dti wypaliła sie podkładka pomiędzy turbinką a kolektorem i miałem prawie takie same objawy tyle ze ja zauwazyłem ze troszke głośniej tez pracuje silnik Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
fly.high Opublikowano 12 Kwietnia 2009 Autor Udostępnij Opublikowano 12 Kwietnia 2009 dzięki za info. ja jednak obstawiam przepływomierz, odpiąłem go podczas zamulenia i jak ręką odjął, całkiem inne auto, nawet bardziej żwawe niż przed awarią, moc czuć już od 1500, wcześniej od 2000 obr/min. o wiele przyjemniej się jeździ. tylko czy tu chodzi o przepływomierz, czy może on jest sprawny i jak go odłączam to "omijam" coś co ma awarię? może katalizator? nie jest tak że jak odłączę przepływomierz to auto powinno wejść w tryb awaryjny i właśnie zamulać? po odłączeniu nie świeci mi się żadna kontrolka, żaden komunikat na wyświetlaczu. chyba wzrosło spalanie, i auto kopci o wiele bardziej. mogę tak tymczasowo jeździć? dzięki i pozdrawiam! Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.