pizza Opublikowano 26 Maja 2009 Udostępnij Opublikowano 26 Maja 2009 Moby kupowałem w Decarze na Modlińskiej, obsługiwał mnie Paweł Wodziński. W porównaniu do Dyszkiewicza w Konstancinie (tam rozmawiałem chyba z Krzysztofem Lewickim) facet był jak błyskawica i konkretny, u Dyszkiewicza ofertę dostałem dopiero po tygodniu z Decaru pierwszą po 40 min. kolejną lepszą po 3 godzinach i 2 rozmowach telefonicznych, najlepsza została mi przedstawiona jeszcze tego samego dnia, do wyboru dostałem 4 samochody. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Pingu Opublikowano 23 Listopada 2009 Udostępnij Opublikowano 23 Listopada 2009 Jak to jest z tymi rabatami? W salonie stwierdzili, że takich rabatów nie dawali i że pewnie na forum o tym przeczytałem a tam brednie piszą. Jak to z nimi jest? Mówili mi, że maks 5-6 %. Przy tym, co jest tu napisane to liczyłem, na co najmniej 10%. Czy kupował ktoś ostatni Megane i dostał cos lepszego? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
pizza Opublikowano 23 Listopada 2009 Udostępnij Opublikowano 23 Listopada 2009 Pingu rabaty często zależą od podejścia konkretnego handlowca i ewentualnego wrażenia jakie na nim wywrzesz-że możesz być rozwojowym klientem (polecisz rodzinie czy znajomym, lub jezeli masz firmę to może nie będzie to jedyny zakup). Sporo też zależy od sytuacji że trafisz akurat na sytuację że gość ma na placu lub do dyspozycji w Polsce konkretne samochody które "zgubiły" przydział. Dobrym momentem na zakup jest koniec roku lub początek następnego, wtedy staraja sie jak najszybciej pozbyc sie samochodów z poprzedniego rocznika i są skłonni dać większe rabaty. Dodatkowo należy pamietać że od każdego samochodu handlowiec ma zazwyczaj prowizję co też przy zdecydowanym kliencie potrafi zdopingować handlowca do energicznego urabiania i na odwrót Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Henki Opublikowano 23 Listopada 2009 Udostępnij Opublikowano 23 Listopada 2009 Jeśli zamówisz samochód z fabryki to nie dostaniesz 10% no chyba że jesteś jakimś stałym klientem to może nawet więcej... A co do aut które już stoją w salonie to chyba wola danego dealera... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
jimbo22 Opublikowano 24 Listopada 2009 Udostępnij Opublikowano 24 Listopada 2009 Jak to jest z tymi rabatami? W salonie stwierdzili, że takich rabatów nie dawali i że pewnie na forum o tym przeczytałem a tam brednie piszą. Jak to z nimi jest? Mówili mi, że maks 5-6 %. Przy tym, co jest tu napisane to liczyłem, na co najmniej 10%.Czy kupował ktoś ostatni Megane i dostał cos lepszego? Kupowałem Megane. Zamówienie składałem we wrześniu, odbierałem w miniony piątek. Oczywiście bylem nie tylko u 1 dealera. Auto, jak mówił dealer, chciałem "niszowe" bo ponoć "nikt nie kupuje TCE180". Ale i tak w Warszawie na Alejach dostałem 10,5 % rabatu bez targowania - prosto z ulicy (może wyglądałem na "dobrego" klienta). Wiem, że znaczenie miał fakt że na firmę (w leasing). Do tego oczywiście dywaniki i alarm za free. Powiem szczerze, że ten rabat mnie zwalił z nóg. Pojechałem przejechać się tylko nowym Megane TCE180 z ciekawości - auto miało kosztować wg konfiguratora ok 83 tys. Poza zakresem zainteresowania. A tu nagle weszło w budżet... Natomiast u Zdunka w Gdyni dostałem lepszy rabat (i tam kupiłem), ale to już było "po znajomości". Wyszło gratis na czarny lakier jeszcze. Czyli za cenę jakiegoś śmiesznego Golfa albo Astry mam "highendową/najmocniejszą" wersję Renault z tego samego segmentu. Taka polityka cenowa jest naprawdę godna pochwały:) Tak wygląda moja historia :P Jednak należy zwrócić uwagę, że to nie jest reguła. Jak zresztą widać w postach powyżej. Duże znaczenie ma kurs euro w momencie zamówienia - dealer ma ceny oficjalne w miarę stałe przez cały rok, kurs natomiast lata w każdą stronę, często bardzo szybko. Dealer w tym momencie pilnuje swojej marży rabatem. Jak euro jest drogie, nie zjedzie mocno z ceny. Jak Euro nisko, da większy rabat i przytnie na taniej walucie itp itd. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
habibi Opublikowano 24 Listopada 2009 Udostępnij Opublikowano 24 Listopada 2009 ja na firme i trochę z polecenia dostałem niecałe 13% mi wg. konfiguratora za moje 130 tce wychodziło 84500 więc kwota rabatu wyszła zacna. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
max_ad Opublikowano 24 Listopada 2009 Udostępnij Opublikowano 24 Listopada 2009 Mogę się już wypowiedzieć w temacie. Pierwsza moja wizyta była w Oświęcimiu w salonie Renault - lato, przyjeżdżam zastępczym Twingo, krótkie spodnie, koszulka polo i sandały ;] Pani mnie mierzy wzrokiem i już wiem o co chodzi. Pytam czy mogę zerknąć do megi, ok. Pytam czy może mi pokazać bagażnik - nie bo akumulator padł (WTF?). OK nie poddaję się. Zaczynam rozmowę o leasingu - pojawiają się sumy, konkrety itd - Pani po ok 40min dostrzegła we mnie KLIENTA. Proszę o jazdę próbną 130 konnym dieslem, bo chcę kupić tego albo 160konnego - ma zadzwonić i dać znać kiedy będzie auto. W międzyczasie jadę do Tychów (Salon Brzezicki). Miły Pan mnie przyjmuje, wszystko tłumaczy bez owijania w bawełnę i marketingowego bełkotu. Pytam o leasing - otrzymuję odpowiedź - tutaj ma pan kartę z warunkami, może pan sobie sam policzyć (WTF2?). Ok, ale nie poddaję się. Profilaktycznie umawiam się na jazdę próbną 130konnym 'kupe'. Mija kilka dni, a ja nadal jeżdżę starym twingo... dzwoni telefon. Pani z Oświęcimia - mam dla Pana auto - 105 konnego diesla... - (WTF3?) chciałem 130KM wersję co mi ze 105tki. No nic, umawiam się na 17 tego samego dnia - przynajmniej się przejadę 2h później dzwoni Pan (Wiesław) z Tychów i informuje mnie, że ma 130KM megi - jest! ok, odwołuję Oświęcim - jadę do Tychów. W drodze na jazdę próbną moje zastępcze Twingo stwierdza że nie pojedzie i wygląda na to, że zabrakło paliwa (WTF4?) - przecież było pół baku rano. Tuż przed Tychami się rozkraczam, co zrobić - dzwonię do Pana Wiesława i mówię jak sprawa wygląda. Jego odpowiedź mnie zaskakuje - 'przyjadę do pana i przywiozę kilka litrów benzyny' (impressive)... Po pół godziny Pan Wiesław przyjeżdża w garniturze z baniakiem paliwa, lejemy niestety - dziura w baku ;] Co tu robić, laweta w drodze no to jedźmy na tą jazdę próbną, a Twingo niech czeka... Reasumując: 1. Oświęcim - podejście do klienta: porażka; słuchanie tego co mówi do Ciebie klient: porażka. 2. Pan Wiesław z Tychów zapunktował i to zdrowo. Prosta sprawa, drobna pomoc i już zupełnie inna rozmowa. Na swoje autko dostałem 9.5% rabatu + jakieś drobne w dodatkach. Skorzystałem z promocji 3 raty leasingowe gratis. Suma sumarum autko wyszło: 90tys. Czekałem na nie 3 m-ce bez kilku dni. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
waldek708 Opublikowano 24 Listopada 2009 Udostępnij Opublikowano 24 Listopada 2009 no fajnie,ładnie...tylko mógłbyś oświecić starszego,prostego człowieka co to jest ten WTF? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Exotic Opublikowano 24 Listopada 2009 Udostępnij Opublikowano 24 Listopada 2009 co to jest ten WTF? "What the fuck" Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
max_ad Opublikowano 24 Listopada 2009 Udostępnij Opublikowano 24 Listopada 2009 "What the fuck" czyli: o co k. chodzi? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
tomasz79 Opublikowano 28 Stycznia 2010 Udostępnij Opublikowano 28 Stycznia 2010 oświecę Was trochę a propos rabatów. - rabaty dla klientów indywidualnych to zazwyczaj oferta standardowa (cennik i rabat odgórnie narzucany przez importera, w którym udział zazwyczaj ma dealer-koncesjoner). - rabaty dla firm (leasing) to już inna bajka i tu jest szereg czynników, które mają wpływ na wysokość rabatu, np: ilość samochodów, lojalność, model (im trudniej zbywalny tym większa szansa na większy rabat), czy w leasing'u czy gotówką. o rabacie decyduje importer i jak w pierwszym przypadku udział w nim ma również dealer-koncesjoner, czyli najprościej rzecz mówiąc również do rabatu się dokłada. każdy z klientów może zdecydować się na próbę dogadania się z kierownictwem i kupić po dobrej cenie samochód demonstracyjny, który będzie miał nieduży przebieg... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.