coolesh Opublikowano 12 Lipca 2009 Udostępnij Opublikowano 12 Lipca 2009 moim zdaniem różnice mogą występować nie tylko pomiędzy modelami ale również egzemplarzami tego samego modelu i rocznika. Wszystko zależy gdzie i ile samochód jeździł. Najlepiej wsadzić nos pod spód i dokładnie obejrzeć. A dodatkowa konserwacja nikomu nie zaszkodzi - wręcz uważam że może pomóc. Dziś może nie będzie widać problemu, za dwa lata okaże się że na konserwacje może być za późno i trzeba robić naprawę blacharską bo np progi przegniły... Swoją drogą skoro konserwacje fabryczne są takie dobre to ciekawe czemu takie przypadki się zdarzają Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rbit Opublikowano 12 Lipca 2009 Udostępnij Opublikowano 12 Lipca 2009 W współcześnie produkowanych samochodach konserwacja mija się z celem. No chyba że ktoś zamierza zrobić z auta w przyszłości egzemplarz zabytkowy. W końcu np. 10 lat na perforację nadwozia i 8 na lakier do czegoś zobowiązuje. No ale po niektórych uszkodzeniach mechanicznych np. po uderzeniach kamieni, powypadkowych naprawach blacharskich, konserwacja jest wręcz wskazana. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
coolesh Opublikowano 13 Lipca 2009 Udostępnij Opublikowano 13 Lipca 2009 cóż za optymizm! gwarancja 8,10, czy 12 letnia jest na perforację! Oznacza to że musi być dziura na wylot, dodatkowo musi ona powstać od środka do zewnątrz. A to z kolei oznacza niemiłe rozczarowanie podczas reklamacji - większość z nich jest odrzucana. Dodatkowo przy przeglądach wykonywanych w ASO serwis jest zobowiązany do kontroli stanu blach i podwozia i jeśli trzeba przeprowadzania konserwacji by do perforacji nie dopuścić... Zdecydowanie odradzam ślepe ufanie że wszystko jest dobrze zrobione przez producenta - gdyby tak było samochody by się nie psuły... W każdym razie oby furki wam nie rdzewiały Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rbit Opublikowano 13 Lipca 2009 Udostępnij Opublikowano 13 Lipca 2009 cóż za pesymizm! Rozglądnij się po rynku samochodowym i wskaż mi 5 letni samochód z dziurami na wylot. Owszem sam miałem okazję widzieć wykwity rdzy na dolnych rantach drzwi w zaledwie rocznym Focusie, podobno ten sam problem był w Mondeo. Były to pierwsze egzemplarze produkcyjne i teraz Ford się już z tym uporał, jak i z reklamacją nie było najmniejszych problemów. Ale z drugiej strony kto wpadł by na to żeby nowym autem po wyjezdzie z salonu od razu jechać na konserwację. Poza tym nawet zapaćkanie tych rantów na niewiele by się zdało i tylko "zakryło" by problem, takie rzeczy producentom samochodów się zdarzają. Osobiście sobie nie wyobrażam "terowania" podwozia w najnowszym Mercedesie np. klasy SL, jak i podejrzewam iż takowa konserwacja przeprowadzona w okresie gwarancyjnym w sposób nieautoryzowany przez użytkownika jest nawet zabroniona. W zupełności wystarczy umyć podwozie po zimie karcherem. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
coolesh Opublikowano 13 Lipca 2009 Udostępnij Opublikowano 13 Lipca 2009 przecież nikt nie mówi o samochodach rocznych czy nowych... generalnie na gwarancji to użytkownikowi niewiele wolno... Ja jedynie stoję na stanowisku że lepiej zapobiegać niż leczyć... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
SoundWave Opublikowano 13 Lipca 2009 Udostępnij Opublikowano 13 Lipca 2009 Koledzy, jeżeli chodzi o perforację nadwozia to chyba chodzi tu o elementy malowane? Tak przynajmniej czytałem (chyba) w warunkach gwarancji nowego Lancera. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.