5qra Opublikowano 12 Maja 2007 Udostępnij Opublikowano 12 Maja 2007 I jaki jest ostateczny rezultat badań? przecież nie był na ostrym dyżurze z autem Co do tych 14 dni - to zależy od kogo kupił. Jeśli od "fachowca" to jak najbardziej rozwiąz umowe. Jeśli od osoby "prywatnej" wtedy jest juz po ptokach. http://www.motoekspert.mojeauto.pl/cms/?id=144 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
snap Opublikowano 12 Maja 2007 Udostępnij Opublikowano 12 Maja 2007 jak od osoby prywatnej to zakladasz mu sprawe cywilna ze cie oszukal Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
5qra Opublikowano 12 Maja 2007 Udostępnij Opublikowano 12 Maja 2007 Nie do końca, przeważnie w umowac jest zapis "... któremu jest znany stan techniczny pojazdu i nie rości sobie do niego żadnych pretensji". Tak przynajmniej daja mądrzy sprzedający - cywile czy jak tam wolicie prywatni. A sprawę jasne - można założyć Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
snap Opublikowano 12 Maja 2007 Udostępnij Opublikowano 12 Maja 2007 "... któremu jest znany stan techniczny pojazdu i nie rości sobie do niego żadnych pretensji" zgadza sie ale to ze ktos powie ci ze jest 6 poduszek a nie ma zadnej to jest normalne oszustwo kilka razy byly w "Motorze" artykuly dotyczace wlasnie takich spraw i prawnicy ktorych wypowiedzi drukowali mowia ze kupujacy ma racje w takich sytuacjach Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
5qra Opublikowano 12 Maja 2007 Udostępnij Opublikowano 12 Maja 2007 snap, jasne że kupujący jest pokrzywdzony,może nawet miec rację, ale wyegzekfowanie tego jest MAX trudne. O to mi chodzi. NIe kwestionuje winy sprzedawcy, który jest ostatnim c$%ejm bo to nie jest powiedzenie, że auto ma proste felgi, a te będą biły. To jest kwestia bezpośrednio wpływająco na bezpieczeństwo. MOże sam zainteresowany powie co ustalił i jak zamierza działac - a może to była taka okazja Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
snap Opublikowano 12 Maja 2007 Udostępnij Opublikowano 12 Maja 2007 ja bym zlecil to firmie ktora sie zajmuje takimi sprawami oni maja swoje sposoby 8-) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
adam75 Opublikowano 12 Maja 2007 Udostępnij Opublikowano 12 Maja 2007 sda Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
andrzejm36 Opublikowano 12 Maja 2007 Autor Udostępnij Opublikowano 12 Maja 2007 Witam. ( osoba bezpośrednio zainteresowana ......) Przed chwilą rozwiązałem problem.....ale było nie wesoło.Jak wiecie kupiłem autko wpłacając zaliczkę gdzie na pokwitowaniu była kwota którą jeszcze powinienem zapłacić. Autko miało kosztować 24 tys. ( do malowania bok i przód...niby tylko kosmetyka ). W sobotę gościu przytargał mi samochód na lawecie ( auto nie zarejestrowane...a więc ciężko było podjechać do serwisu..).No i zaczeło się...samochód miał mieć całe poduchy..itd.A to że pali się kontrolka to chwilowy błąd... Zapłaciłem całą kwotę..gościu dał mi fakture..podarł pokwitowanie o zaliczce.. i wyjechał. Oczywiście w umowie zwrot..,, stan auta nabywcy jest znany...itd.Zafascynowany podpiasałem fakturę.. a tam kwota nie 20 tys. które miałem dopłacić..ale 6.400......i co wy na to..??? Sytuacja bez wyjścia...w plecy na sto procent aby oddać auto. Za Waszymi poradami sprawdziłem napinacze...napinacz pasażera wywalony ( nie znam się na tym ..i nie wiedziałem że tak to wygląda....)zatrzask pasa wbity w podstawe fotela.Mróz na plecach....wywaliłem schowek z prawej strony a tam..dziura po poduszce a cała decha obciągnięta ( dość fachowo dermą ).Dopiero to wyszło jak zdjąłem boczki ( klejona derma butaprenem ).Noc miałem nie przespaną..wiadomo...ale wymyśliłem haczyk na sprzedawce....a może w tym miejscu któryś z was jest w stanie wejść w moją skórę...i co by zrobił na moim miejscu...??? W każdym bąć razie gościu przed chwilą wyjechał z autem i zostawił całą kasę na stole... Dałem mu na paliwo...300pln. Dzięki za wskazówki Panowie ża udało mi się w miarę szybko zlokalizować co tam jest namieszane. Teraz kupując auto należy mieć ze sobą zestaw kluczy ( torxy itd. ) komputer diagnostyczny i cholera wie co jeszcze ... Dzięki za pomoc i pozdrawiam. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
snap Opublikowano 12 Maja 2007 Udostępnij Opublikowano 12 Maja 2007 teraz mozesz isc na policje i dac cynk ze gosciu chcial cie naciagnac Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
5qra Opublikowano 12 Maja 2007 Udostępnij Opublikowano 12 Maja 2007 i co by zrobił na moim miejscu...??? postraszyć skarbówką Opowiadaj - gratsy udanej akcji odkręcania transakcji. Wyciągnij wnioski na zaś :-> Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
andrzejm36 Opublikowano 12 Maja 2007 Autor Udostępnij Opublikowano 12 Maja 2007 Chłopaki..teraz to idę sie upić..ale masz racje...skarbówka..zaniżone faktury..sprawa w PG ....grzebanie w brudach i świadkach ( kupcach ) do roku wstecz...naszczęście łyknął... Pozdrawiam Ps. ale przy tych kłopotach już przeszła mi ochota na megane ( choć miałem kiedyś i mile wspominam R19 ) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
snap Opublikowano 12 Maja 2007 Udostępnij Opublikowano 12 Maja 2007 zainwestuj w przeglad w aso przd zakupem i bedziesz wiedzial na czym stoisz Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Prezes Opublikowano 12 Maja 2007 Udostępnij Opublikowano 12 Maja 2007 Ps. ale przy tych kłopotach już przeszła mi ochota na megane ( choć miałem kiedyś i mile wspominam R19 ) Przy każdym innym aucie mogłeś trafić podobnie - to nie wina R. Megane -tylko OSZUSTA :evil: Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
5qra Opublikowano 12 Maja 2007 Udostępnij Opublikowano 12 Maja 2007 andrzejm36, kup auto u jakiegos dealera w komisie "przysalonowym"i po kłopocie. Meg II to naprawdę wdzięczne auto - pod warunkiem, że trafisz na dobry egzemplarz. BTW - dajcie może jakieś info o tym aucie aby ktoś inny się nie naciął Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Vivaldi Opublikowano 12 Maja 2007 Udostępnij Opublikowano 12 Maja 2007 Przy każdym innym aucie mogłeś trafić podobnie - to nie wina R. Megane -tylko OSZUSTA :evil:święto prowda :lol: Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.