Maisiollo Opublikowano 19 Listopada 2009 Udostępnij Opublikowano 19 Listopada 2009 Witam wszystkich Od tego poniedziałku jestem posiadaczem Renault Megane 1,9D. Gdy jadę zapala się czerwona kontrolka od płynu jednak temperatura jest w porządku a płyn w zbiorniku też na maksymalnym poziomie. O co w tym chodzi? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Havana1987 Opublikowano 19 Listopada 2009 Udostępnij Opublikowano 19 Listopada 2009 ja mam jeszcze ciekawiej bo silnik mi sie przegrzewa i dwa razy już mi się zagotował ale przyczyna jest u mnie utrata płynu. Nie wiem jednak gdzie on ucieka bo ani nie zostawiam śladów ani nie widać pod maską żeby uciekało coś. Może ktoś będzie wiedział w jaki sposób trace płyn? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Przemo_CK Opublikowano 20 Listopada 2009 Udostępnij Opublikowano 20 Listopada 2009 Havana1987, a sprawdzales poziom oleju? może tam się dostaje przez pęknięty kanalik i zacierasz sobie silnik jeżdżąc w ten sposób? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Maisiollo Opublikowano 20 Listopada 2009 Autor Udostępnij Opublikowano 20 Listopada 2009 No co za samochód niby się dymi z płynu ale korka nie wyrzuciło bo i tak luźny ten gwint, na wskazówce od temperatury jest dobrze a zapala się kontrolka od temp. Co to może być?? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Havana1987 Opublikowano 20 Listopada 2009 Udostępnij Opublikowano 20 Listopada 2009 a oleju dawno nie sprawdzałem. Może faktycznie coś się tam przedostaje. nie chce zatrzeć silnika więc jak sprawdze to napisze co się okazało. A apropo dymienia u kolegi to wlasnie jak mi sie zagotowal kiedys to korka nigdy nie wywalilo ale sporo plynu ucieklo przez gwint i bylo duzo dymu. Ale jeśli chodzi o lampke kontrolna to mi sie wlacza rowno z wskazowka osobno nigdy. Sprawdz czy nie masz za malo plynu i sprawdz czy podczas duzych temp. wlacza ci sie wentylator. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Maisiollo Opublikowano 20 Listopada 2009 Autor Udostępnij Opublikowano 20 Listopada 2009 Płynu jest aż nad to, oleju nie birze a wentylator włacza sie przy wyższych temperaturach około 3/4 skali a skala od temperatury trzyma sie delikatnie powyżej połowy. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
gimak Opublikowano 20 Listopada 2009 Udostępnij Opublikowano 20 Listopada 2009 ja mam jeszcze ciekawiej bo silnik mi sie przegrzewa i dwa razy już mi się zagotował ale przyczyna jest u mnie utrata płynu. Nie wiem jednak gdzie on ucieka bo ani nie zostawiam śladów ani nie widać pod maską żeby uciekało coś. Może ktoś będzie wiedział w jaki sposób trace płyn? Kolego nie zostawiasz śladów i nie widać śladów, bo prawdopodobnie gubisz płyn w czasie jazdy, więc płyn trafia na drogę, a jeżeli coś trafi na gorący silnik to szybko paruje. Najczęściej przecieki są pod opaskami zaciskowymi, na gorącym silniku (jak ciśnienie w układzie wzrośnie i węże stwardnieją). Może również wybijać przez zawór w korku na zbiorniku wyrównawczym (ale to byłoby widać, bo na gorącym silniku poziom płynu byłby pod korkiem. Jeżeli masz zmieniony kolor płynu (ściemniał) to powinieneś się liczyć z przedmuchami z komór spalania (płyn w tym wypadku wcale nie musi się dostawać do oleju). Przedmuchy najlepiej i najpewniej można sprawdzić w ten sposób. Odprężyć układ chłodzenia (zrobić go bezciśnieniowy) przez zastąpienie oryginalnego korka na zbiorniku wyrównawczym zwykłym korkiem z wyprowadzonym przez niego wężykiem gumowym. Koniec tego wężyka włożyć do butelki (do dna) po wodzie mineralnej (0.25 litra) napełnionej do połowy płynem (może w ostateczności być woda). Butelkę ulokować gdzieś pod maską (ewentualnie przywiązać, aby nie latała) w miejscu gdzie będzie dobrze widoczna. Trzeba ze dwa dni na takim układzie pojeździć, aby po odprężeniu wszystko się unormowało (początkowo może poziom płynu w butelce się wahać, mogą z wężyka lecieć pęcherzyki powietrza). Po dwóch, trzech dniach na gorącym pracującym silniku nie powinny lecieć z wężyka pęcherze powietrza, jeżeli lecą to znaczy, albo temperatura silnika jest za wysoka i płyn zaczyna wrzeć (co przy prawidłowej temperaturze silnika nie powinno mieć miejsca) lub są przedmuchy. Przy małych przedmuchach lub tendencjach "ulatniania" się płynu pod opaskami, przy tak odprężonym układzie można w miarę bezpiecznie (dla silnika) jeździć przez jakiś czas. Tyle herezji na dzień dzisiejszy. Płynu jest aż nad to, oleju nie birze a wentylator włacza sie przy wyższych temperaturach około 3/4 skali a skala od temperatury trzyma sie delikatnie powyżej połowy. Maisiollo , kolega niech też weźmie pod uwagę to co napisałem, temperatura powinna się cały czas trzymać w połowie skali, jeżeli dochodzi do załączenia wentylatora dopiero przy tak wysokiej temperaturze (jest to nienormalne), a układ jest bezciśnieniowy (luźny gwint na korku) to dochodzi do wrzenia płynu. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Kreciq Opublikowano 31 Sierpnia 2011 Udostępnij Opublikowano 31 Sierpnia 2011 Witam. Mam mały problem. Otóż zostałem zmuszony do wymiany czujnika temperatury (na komputer, biała wtyczka). Wymieniłem, zalałem płyn. Następnie odpowietrzanie. Po odpaleniu silnika, po około 1 min. zapaliła się kontrolka od temperatury. Problem w tym, że na stałe (nie gaśnie). Co zostało sprawdzone: -czujnik (przy odpowiednich temperaturach ma właściwą oporność [wg WKŁ], rezystancja zmienia się wraz ze zmianą temp.). -wtyczka, przewody do kompa, wszystko OK. Dodam, że auto się nie przegrzewa, pracuje normalnie, płynu nie brakuje i nie ucieka. PS-odłączanie klemy na kilka min. nie pomogło. Pomóżcie, jestem w kropce. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.