michal55yh Opublikowano 13 Sierpnia 2009 Udostępnij Opublikowano 13 Sierpnia 2009 No to ja dodam fotki z wypadku samochodu tego, który był przed Megane Dodam tylko, że sprawca, który zjechał na mój pas ruchu uciekł, a świadkowie tylko pamiętają, że to było czarne tuningowane Audi. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
SoundWave Opublikowano 18 Sierpnia 2009 Udostępnij Opublikowano 18 Sierpnia 2009 Kurcze, właśnie się dowiedziałem, że moja megi będzie miała "szkodę całkowitą". Cokolwiek to znaczy :/ W czwartek się dowiem ile mi dadzą za to pieniędzy ale podejrzewam, że malutko... A takie miałem spoko autko. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Prezes Opublikowano 18 Sierpnia 2009 Udostępnij Opublikowano 18 Sierpnia 2009 "szkodę całkowitą". Cokolwiek to znaczy Znaczy to, że wartość naprawy przekroczy wartość rynkową auta przed stłuczką. Inaczej, naprawa ekonomicznie nie uzasadniona Teraz będą dwie opcje: 1. Zabiorą ci auto i wypłacą wartość rynkową wedle swoich katalogów. 2. Zostawią ci "złoma", oszacują wartość tego i wypłacą ci różnicę, czyli wartość rynkowa odjąć kwota tego co było Twoją megi (czyli tego "złomu") = kwota jaką ci wypłacą. Potem z autem możesz robić co chcesz - nawet naprawić. A tak lekko wydaje się puknięte. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
SoundWave Opublikowano 18 Sierpnia 2009 Udostępnij Opublikowano 18 Sierpnia 2009 I pewnie za lawetę do mechanika mi nie oddadzą ? To tylko 400.- Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Prezes Opublikowano 18 Sierpnia 2009 Udostępnij Opublikowano 18 Sierpnia 2009 SoundWave, Powinni oddać na podstawie rachunku. Mi oddali wszystko, łącznie z parkingiem na którym auto stało. Wystawili rachunek przy rzeczoznawcy i ja go tyle widziałem. Przelali mi kwotę szkody + kasa za ten rachunek i ja musiałem potem zapłacić. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
SoundWave Opublikowano 18 Sierpnia 2009 Udostępnij Opublikowano 18 Sierpnia 2009 Mam fakturę na tą lawetę (na swoje nazwisko i z nr'em rej. mojej czarnulki) tylko rzeczoznawca obejrzał auto beze mnie! A miał się ze mną skontaktować telefonicznie i razem mieliśmy auto u mechanika obejrzeć. Dostałem list od ubezpieczyciela, jutro go odbiorę i przeczytam - ale to zapewne jest pisemne potwierdzenie zgłoszenia szkody. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
waldek708 Opublikowano 18 Sierpnia 2009 Udostępnij Opublikowano 18 Sierpnia 2009 2. Zostawią ci "złoma", oszacują wartość tego i wypłacą ci różnicę, czyli wartość rynkowa odjąć kwota tego co było Twoją megi (czyli tego "złomu") = kwota jaką ci wypłacą.teraz prawie zawsze tak robią.I pewnie za lawetę do mechanika mi nie oddadzą ?oddadzą,tylko będziesz musiał troszeczkę poczekać Mi oddali wszystko, łącznie z parkingiem na którym auto stało.z tym,że za parking płacą tylko do czasu wyceny przez rzeczoznawcę,potem to już Twój problem :evil: Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Piotrek84 Opublikowano 18 Sierpnia 2009 Udostępnij Opublikowano 18 Sierpnia 2009 masz coś więcej uszkodzone poza lampą maską i zderzakiem. jakieś wgniecenia wewnątrz komory? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
SoundWave Opublikowano 18 Sierpnia 2009 Udostępnij Opublikowano 18 Sierpnia 2009 Nie podnosiłem maski (nie dalo sie "od tak jej otworzyc") i nie wiem czy mam jeszcze coś, ale na pewno mam uszkodzony pas przedni, poleciały też jakies wiązki (wiązka czujnika temp. plynu chlodniczego). Smigniety jest od lewej do prawej. Dokladnie na 1 rzut oka mam uszkodzene obie lampy (na pewno lewa), oba halogeny zniszczone, przedni zderzak, maska, z chlodnicy nie poleciala woda wiec chyba nie jest nagorzej. Sprawdzilem i na zamiennikach zestaw: 2xreflektor, 2xhalogen,maska,przedni zderzak, 2xatrapa to okolo 1200 PLNow. Sama faba to 400 + robocizna lakiernika i rzezbiarza. Az sie boje pomyslec ile to wyjdzie w sumie, pewnie ze 3rzy klocki. W czwartek sie wszystkiego dowiem bo jutro nie moge jechac do blacharza bo jade do Wroclawia na caly dzien. PS: mam kompletnie znieszczona rejestracje, dostane nowa czy wydadza "wtornik" (oczywiscie zabrano mi dowod rej.)? PS2: a za przeglad powypadkowy mi zaplaca czy juz nie za bardzo? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Prezes Opublikowano 18 Sierpnia 2009 Udostępnij Opublikowano 18 Sierpnia 2009 SoundWave, Nie, potem to już Twoje koszta. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
arni88 Opublikowano 20 Sierpnia 2009 Udostępnij Opublikowano 20 Sierpnia 2009 Prezes I tu się mylisz, mają obowiązek zapłacić za wszystko łącznie z przeglądem, za rejestracje nową też, idzie się z taką pogniecioną rejestracja do wydziału komunikacji i się tam zgłasza o wydanie nowej takiej samej, A co do zabierania auta gdy się ma szkodę całkowitą to nie mogą zabrać bez zgody właściciela, a szkoda całkowita to nic innego jak koszt naprawy przekraczający bodajże 60% wartości auta, wiec w takim wypadku wypłacają ci te 65% wystawiają auto na prywatną licytacje w której biorą udział firmy prywatne np auto złomy itp i jak tam ktoś będzie miał odpowiednią ofertę, to przychodzi do ciebie pismo albo dzwonią ze jest kupiec, i teraz można się zgodzić ale nie trzeba, ja uważam ze jak dają dobrą kasę to nie warto oddawać ima auta ;-) SoundWave jak ci dadzą wycenę szkody to sprawdź czy masz tam wszystkie pozycje które w aucie są uszkodzone , bo często jest tak że dużo rzeczy jest pominiętych, i dają zamiast oryginalne części zamienniki, ale z tym też można sobie łatwo poradzić :) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
pecado Opublikowano 20 Sierpnia 2009 Udostępnij Opublikowano 20 Sierpnia 2009 szkoda całkowita to nic innego jak koszt naprawy przekraczający bodajże 60% wartości auta Kolego, jak już nawiązujemy do przepisów to dokładnie bo mozna umoczyć kija jak jasna cholera. Szkoda całkowita jest wtedy gdy wartość naprawy przekracza 1) 70% gdy naprawiamy z AC 2) 100% gdy naprawiamy z OC. wartości rynkowej samochodu. Ponieważ kolega jak rozumiem naprawiałby z OC sprawcy to dotyczy go ten drugi wariant. ALE ubezpieczalnie notorycznie wyliczają wartość szkody w odniesieniu do AC, nawet gdy mówimy o ubezpieczalni sprawcy! Warto się dokładnie zapoznać z ich wyliczeniem, bo chwila nie uwagi i (pardon) rżną nas w d. SoundWave - upewnij się czy wyliczyli Ci wartość naprawy w odniesieniu do AC czy OC, jeśli to pierwsze to - serio piszę - pofolguj sobie i zj..b ich od góry do dołu. Chyba, że naprawa tego zderzaka faktycznie przekracza wartość auta :) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
SoundWave Opublikowano 20 Sierpnia 2009 Udostępnij Opublikowano 20 Sierpnia 2009 Panowie, dziękuję za wszystkie wskazówki, uwagi i wyjaśnienia. Ratujecie mi życie, bo dla mnie takie zd(a/e)rzenie to ból głowy, że ho ho. Dzisiaj się dowiedziałem, że dostanę 3800 "na konto". Wartość samochodu, od której liczyli to 6500. Rzeźbiarz, z którym rozmawiałem dzisiaj powiedział, że na zamiennikach zmieścimy się w tej kwocie bez problemu (części to około 1200 PLN). Oczywiście wezmę rachunki za rejestrację, przegląd i lawetę. Pozwolono mi nawet skserować wszystkie dokumenty i wysłać mailem żeby nie wydawać na polecony ! =) WOW! Mój blacharz powiedział, że mogę naprawiać do 100% wartości samochodu, ale walczyć o to bym musiał jak lew. Oglądałem dzisiaj protokół z oględzin - części do wymiany na całą stronę A4 (od zamka klapy do ślizgi - cokolwiek to jest). Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
dr4g0n Opublikowano 22 Sierpnia 2009 Udostępnij Opublikowano 22 Sierpnia 2009 Na razie bez zdjęcia, ale wkrótce uzupełnię. Miałem wczoraj na parkingu niemiłą sytuację. Wycofałem się ze swojego miejsca już prawie całym samochodem i mimo praktycznie zerowej prędkości usłyszałem dwa piknięcia czujnika po ułamku sekundy ciągły sygnał i bum :) Kobieta wjechała mi w tyłek. Nie wiem jakim cudem mnie nie widziała. Oberwała lewa strona. Zarysował się trochę lakier miejscami - zszedł połysk a na ostrym łuku (tuż pod światłami) dość mocno zszedł lakier na odcinku 1 cm. Tak, samochód ma 3 tygodnie... I teraz moje pytanie. Dawać do zrobienia myjni, która również zajmuje się takimi rzeczami "profesjonalnie". czy walić do ASO. Chodzi głównie o gwarancję i o to, żeby to wyglądało przyzwocie. Mam świadomość, że w ASO będzie drożej... no ale... słucham porad. Ech, jak pech to pech ;/ Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
xluki Opublikowano 22 Sierpnia 2009 Udostępnij Opublikowano 22 Sierpnia 2009 Proponuje ASo skoro autko "świeże" to nie oszczędzaj kasy... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.