[email protected] Opublikowano 1 Czerwca 2010 Udostępnij Opublikowano 1 Czerwca 2010 Jechałem sobie spokojnie, coś zaśmierdziało spalenizną, pojawił się komunikat "brak ładowania sprawdź cos tam.." następnie "sprawdź hamulce", jak szybko sie pojawiły tak też szybko znikły te komunikaty, zatrzymałem się z okolic alternatora ulatniał sie dymek i śmierdziało. Po chwili wszystko ustało jakby nigdy nic, pojechałem do elektryka odrazu, sprawdził miernikami alternator, pod obciążeniem i jeszcze jakoś, stwierdził, że ładowanie jest idealne a co najważniejsze stabilne co przy padającym alternatorze byłoby niemożliwe. Co to mogło byc? Demontować pasek i alternator i szukać? Sebastian Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
waldek708 Opublikowano 1 Czerwca 2010 Udostępnij Opublikowano 1 Czerwca 2010 [email protected], może łóżysko alternatora się już kończy?Przycięło się na chwilkę,pasek sie ślizgal i stąd komunikaty wiążące sie z brakiem ładowania? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
[email protected] Opublikowano 1 Czerwca 2010 Autor Udostępnij Opublikowano 1 Czerwca 2010 Ale tak przycięłoby się na chwile? Sam nie wiem... Elektryk tłumaczył że jeśli coś by go bolało to zaraz wykazałby pod obciążeniem niestabilność ładowania. Ale z drugiej strony coś go mogło mechanicznie przyblokować. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
P_r_z_e_m_o Opublikowano 2 Czerwca 2010 Udostępnij Opublikowano 2 Czerwca 2010 Sprzęgło alternatora i rolki napędu paska akcesorii musisz sprawdzić. Dodatkowo wymontowałbym alternator i go sprawdził. Sprzęgłowy alternatora zwykle pada jak na alternatorze pojawiają się jakieś opory. Trzeba zrzucić pasek bo z nim nic nie widać. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
[email protected] Opublikowano 7 Czerwca 2010 Autor Udostępnij Opublikowano 7 Czerwca 2010 Na razie zostawiłem temat. Przejechałem w ciągu weekendu ponad 1000km i jak narazie nic, żadnych niepokojących objawów. Może to był jakiś tylko incydent, nie chce mi się rozdrzebywać tego wszystkiego... Choc od tej pory nos mam na wszystko wyczulony;) [ Dodano: 2011-02-01, 00:17 ] No i padła na dobre. Smród i na stałe ko munikat błędu i braku ładowania. Tamto były to chyba symptomy końca alternatora. Autko u mechanika, serwis chciał 1500zł za nowy nie dopuszczając naprawy, zobaczymy co powie elektrych niezależny. P.S. Ponoć z wymontowaniem były dość duże problemy. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.