CareK Opublikowano 27 Września 2010 Udostępnij Opublikowano 27 Września 2010 To kolego faktycznie musiało Ci się bardzo śpieszyć, skoro nawet nie zrobiłeś jazdy próbnej. Skoro po 20km nic już prawie płynu nie było, to po kilkunastu również byłoby go bardzo mało... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
nimrod32 Opublikowano 27 Września 2010 Udostępnij Opublikowano 27 Września 2010 Rbit i reszta kolegów. Takie sprawy kończą się zazwyczaj w sądzie i tu jest miejsce rozstrzygania takich sporów. Sąd swobodnie ocenia dowody, więc podobne sprawy mogą być różnie rozstrzygnięte. Oczywiście sprawiedliwość nie jest za darmo i dochodzenie do niej musi trwać. A wasze dyskusje można oceniać jak rozmowę kolegów po którymś piwku. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
lucas71 Opublikowano 28 Września 2010 Udostępnij Opublikowano 28 Września 2010 Witajcie ponownie. Jestem po rozmowie z osobą, od której kupiłem auto. Żeby oszczędzić Wam czytania napiszę tylko, że sprawa zakończyła się dla mnie "odzyskaniem" 150zł, które otrzymałem od sprzedawcy (tym samym, przy cenie zakupu 10.100zł uzyskałem dodatkowy, półtoraprocentowy upust z ceny). Zarzekał się, że nie wiedział o tym, przepraszał mnie, co oczywiście wziąłem z ogromnym przymrużeniem oka... Mimo wszystko samochód z dnia na dzień podoba mi się coraz bardziej i szczerze mówiąc trochę przymykam oko na pewne mankamenty tego egzemplarza. Niech mój przypadek (umyślnie piszę to kolejny raz) będzie przestrogą dla tych, którym samochód nazbyt się podoba :) Życzę wszystkim szerokiej drogi. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ZygaM Opublikowano 28 Września 2010 Udostępnij Opublikowano 28 Września 2010 chociaż jeden trafił na dość sumiennego sprzedawcę. Gratulacje. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
lucas71 Opublikowano 29 Września 2010 Udostępnij Opublikowano 29 Września 2010 Nie dziękuję żeby nie zapeszać :) Nie jest niestety tak słodko - teraz zauważyłem, że przy zimnym silniku mam poważne problemy z odpaleniem... Znalazłem już na szczęście mnóstwo postów na ten temat na "Naszym" forum, więc rozpoczynam poszukiwania... Kończę wypowiedź żeby nie robić OT :) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
megane ang Opublikowano 3 Października 2010 Udostępnij Opublikowano 3 Października 2010 MAY wiec jak sie sprawa zakonczyła ?? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
MaY Opublikowano 18 Października 2010 Autor Udostępnij Opublikowano 18 Października 2010 Przepraszam że nie pisałem ale tak wyszło... Otóż sprawa zakończyła się w ten sposób ze kolega nie odpuścił (pismo jakie wystosował do kupującego było grzeczne i stanowcze poparte paragrafami) . Kupujący "zmiękł" (podejrzewam że uznał swoją winę, pecha lub podobne) i nie wnosił roszczeń, Ba! nawet grzecznie pojawił się po odbiór opon zimowych które były u mojego znajomego w garażu. Sądzę że doszedł do wniosku że gra nie warta świeczki, zwłaszcza że auto naprawdę było bardzo dobrze utrzymane (sam sie zastanawiałem czy go nie kupić żonie - a sknera i kupujący ze mnie straszny). Sądzę ze dobrze na tym wyszedł mimo jakichś tam kosztów naprawy - myślę nie były wielkie - popularny model auta. Tak więc kolega odetchnął z ulgą. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.