markar74 Opublikowano 3 Października 2010 Udostępnij Opublikowano 3 Października 2010 Witam. Ostatnio na przeglądzie technicznym wyszło, że lewy tył hamuje słabiej i jakby cały czas hamulec trzyma. Diagnoza niesprawny cylinderek. Wymieniono. Po jakimś czasie pojechałem na "bezpłatny przegląd jesienny" i nadal jest różnica w hamowaniu (lewy słabszy). Co to może być? Czy szczęki do wymiany? Jak ocenić, sprawdzić czy to wina szczęk? A może bęben bądź coś innego. Proszę o pomoc Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
david1982 Opublikowano 4 Października 2010 Udostępnij Opublikowano 4 Października 2010 witaj mam ten sam problem z lewym tylnym kolem jutro sie za to biore ale moim zdaniem trzeba by bylo to rozebrac moze beben jest juz za mocno zuzyty.napisze jak sie za to zabiore Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
meganecoupe02 Opublikowano 4 Października 2010 Udostępnij Opublikowano 4 Października 2010 jakby cały czas hamulec trzyma. Czy szczęki do wymiany? Raczej tak, bo jedna strona trzymała i się przegrzała (spaliła). Po wymianie powinno być ok, bębny warto przetoczyć. Jak masz korektor siły hamowania o też można sprawdzić w jakim jest stanie. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
david1982 Opublikowano 15 Października 2010 Udostępnij Opublikowano 15 Października 2010 no i wzielem sie za to rozebralem przeczyscilem bo bylo tego brudu ze ho ho wyregulowalem tez luz miedzy szczekami a bebnem i hamuje jak nowo narodzony.Szczeki sa jeszcze ok wiec nie wymienialem.Pozdrawiam kolego klawisz "alt" w postach się kłania!- poprawić proszę Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
markar74 Opublikowano 23 Października 2010 Autor Udostępnij Opublikowano 23 Października 2010 Witam. Dzisiaj przy okazji wymiany łożyska postanowiłem trochę przeczyścić to co pod bębnem. Trochę zeskrobałem brudu śrubokrętem, lekko psiknąłem WD 40 po sprężynkach i ruchomych częściach (oczywiście na koniec wszystko włącznie ze szczękami wytarłem). Następnie wziąłem się za regulację rozstawienia szczęk wg WKŁ. I po złożeniu do kupy niemiła niespodzianka. Ręczny po prawej wogóle nie trzyma (dźwignia podciągnięta bardzo wysoko), pedał hamulca łapie niżej niż wcześniej i wogóle chyba tył nie hamuje, bo gdy na mokrej nawierzchni deptałem po hamulcach to tylko przednie koła blokowały się. Nie wiem co narobiłem? :-( Czy źle wyregulowałem? Fakt, że nie miałem suwmiarki o tak dużym zakresie, mierzyłem metrówką (X=202,6mm). Czy tą regulację wykonuje się tylko na nowych szczękach czy nie ma to znaczenia? Proszę o pomoc , bo przecież nie będę jeździł bez hamulców. david1982 jak Ty wyregulowałeś ten luz między szczękami a bębnem? Jeszcze jedno. Przy jakiej grubości okładziny na szczęce trzeba je wymieniać? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Kreciq Opublikowano 24 Października 2010 Udostępnij Opublikowano 24 Października 2010 @markar74 Zaglądałeś do tego how-to ? Link W Twoim przypadku proponuję od razu przejść do punktu "Uwagi/porady" ustęp 2 :) Druga sprawa...przeczyściłeś samoregulator ? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
markar74 Opublikowano 24 Października 2010 Autor Udostępnij Opublikowano 24 Października 2010 Oczywiście instrukcję odnośnie wymiany szczęk przestudiowałem. Automatyczne ustawienie samoregulatora szczęk robiłem, chyba z sześć powtórzeń. I dżwignia ręcznego rzeczywiście nie idzie już tak mocno do góry, jednak wogóle nie trzyma. Pedał może też już tak mocno nie wchodzi w podłogę, jednak mocniej niż przed czyszczeniem (naciskając pedał hamulca zdarza mi się zaczepiać butem o pedał gazu). Czy czyściłem samoregulator? wszystkich tych części nie wyjmowałem z uchwytu. Jedynie zeskrobałem rdzę, przedmuchałem powietrzem i trochę psiknąłem WD40 po wszystkich sprężynkach i ruchomych elementach jak pisałem w poprzednim poście. Prawdę mówiąc to gotów jestem wymienić szczęki na nowe i wtedy wszystko dokładnie zrobić wg instrukcji. Tylko, że mechanik, u którego wciskałem łożysko mówił mi, że jak szczęka (chyba okładzina na niej) ma 3mm to jeszcze nie wymieniać. A nowe jaką mają grubość? Czekam z niecierpliwością na porady. Dzięki Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
meganecoupe02 Opublikowano 24 Października 2010 Udostępnij Opublikowano 24 Października 2010 markar74, jak miałeś wszystko na wierzchu to sprawdziłeś czy dźwignia od ręcznego odpycha szczękę? Bardzo często ona rdzewieje i się nie rusza. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
markar74 Opublikowano 24 Października 2010 Autor Udostępnij Opublikowano 24 Października 2010 Owszem. Dźwignia od ręcznego ruszała szczęką, gdy śrubokrętem popychałem ją za wypust na niej. W lewym uchwycie opierała się ładnie na szczęce przeciwbieżnej, natomiast z prawej nie (był odstęp ok 5mm). Musiałem cofać ją i był opór mimo lekkiego spryskania WD40. I za każdym razem tak było. Czy ta dźwignia powoduje te problemy? To co wymiana, i co z tą grubością? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
meganecoupe02 Opublikowano 24 Października 2010 Udostępnij Opublikowano 24 Października 2010 WD40. heh przypadkiem ten płyn nie spłynął na bęben i nie dostał się na szczęki? Ten środek ma właściwości smarujące - wniosek nasuwa się sam :) Ja bym zdjął bęben, psiuknął płynem do czyszczenia hamulców (ja psiukałem benzyną ekstrakcyjną w pojemniku po płynie do mycia szyb) i wtedy sprawdził jak się zachowuje hamulec. Bęben też do wyczyszczenia. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
markar74 Opublikowano 24 Października 2010 Autor Udostępnij Opublikowano 24 Października 2010 Pisałem wcześniej, że spryskałem delikatnie a póżniej wszystko wytarłem. Reszta pod wpływem temp. nie odparuje? A co sądzisz o tej dźwigni ham. awaryjnego co nie cofa się do szczęki? I czy grubość okł. 3mm jest ok? [ Dodano: 2010-10-25, 21:13 ] Jeden ból mniej :), polepszyło się . Pojechałem na stację diagnostyczną i sprawdziłem. Na szczęście hamują, co prawda prawy słabiej, ale różnica jest dopuszczalna. Gorzej z ręcznym. Różnica 80%, prawy praktycznie nie działa. Czy może powodować to dźwignia hamulca awaryjnego, o której pisałem wcześniej? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
meganecoupe02 Opublikowano 26 Października 2010 Udostępnij Opublikowano 26 Października 2010 Reszta pod wpływem temp. nie odparuje? niestety nie. Ręczny to sama mechanika - dźwignia - linka - dźwignia. Jeżeli coś po drodze nie zadziała to i hamulec nie będzie pracował. Sprawdź czy linka swobodnioe chodzi w pancerzu i tą dźwignię przy szczęce. 3mm są ok, jeszcze pojeżdżą. Nówki mają ok 5mm. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
markar74 Opublikowano 26 Października 2010 Autor Udostępnij Opublikowano 26 Października 2010 Dzięki meganecoupe02. Może we czwartek rozbiorę go jeszcze raz. Mam zamiar wyjąć wszystkie elementy, poczyścić, obejrzeć. [ Dodano: 2010-10-28, 21:49 ] Rozebrałem na części pierwsze, zeskrobałem rdzę, wszystko spryskałem środkiem do czyszczenia hamulców, dźwignię od ręcznego rozruszałem (teraz przynajmniej opiera się na szczęce), ustawiłem samoregulator. [ Dodano: 2010-11-05, 14:08 ] Przy okazji wymieniłem cylinderek, razem z cylinderkiem przewód hamulcowy (bo nie mogłem wykręcić go z cylinderka). Nie dostałem w sklepie identycznego, kupiłem miedziany i sam wyginałem. Wymieniłem też linki od ręcznego. No i na koniec odpowietrzyłem. Teraz jest o niebo lepiej. Bierze trochę wyżej a ręczny to normalnie blokuje koła w czasie jazdy. Tylko będę musiał sprawdzić czy działają z jednakową siłą. Jedno pytanko na koniec. Czy muszę jechać do zakładu na odpowietrzenie układu z użyciem specjalnego oprzyrządowania jak piszą w WKŁ? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.