michaello Opublikowano 18 Lipca 2007 Autor Udostępnij Opublikowano 18 Lipca 2007 sugerujesz vivaldi że firma amorków ma wpływ nazawieszenie nawet jeśli weźmiemy pod uwage obydwa przypadki nowe? kayaba lepiej amortyzują i delphi czy po prostu mają dłuższą żywotność (tak szybko sie nie zuzywają)?? wyciąłem osłone pod tłumnikiem bo ona chaczyła mi o mocowanie amorka na dole i narazie jest spokój. Ale jak auto bedzie siadało to trzeba podnieść jakos na belce tak mi mówił mechanik. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Vivaldi Opublikowano 19 Lipca 2007 Udostępnij Opublikowano 19 Lipca 2007 miałem niemiłe doświadczenia z delphi (dawne zakłady krośnieńskie) --> głośne, marna jakość itd. Zaraz po wymianie nie powinny rzutować na jakość tłumienia. Kayaby OK ale cenowo przereklamowane. Skoro auto pływa , tak jak pisałem zacznij od pożyczenia szerokich kapci niskoprofilowych względnie zacznij od spręzyn twardszych. Z założenia że zawiecha i geometria OK. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
michaello Opublikowano 19 Lipca 2007 Autor Udostępnij Opublikowano 19 Lipca 2007 pomyślałem o tym kupiłem 185/55 i nie zrobiło to róznicy, pozatym że auto twardsze. a nic innego nie wykombinuje bo przeciez nie ma spreżyn z tyłu... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
bargar Opublikowano 20 Lipca 2007 Udostępnij Opublikowano 20 Lipca 2007 delphi czy jakoś tak, miałem 70% kayaba Te amorki to chyba dobre były 100% ma sztywna rura. Wymieniałeś bo woziło, czy odwrotnie? Musi być gdzieś jakiś luz. Cudów niema (są ale nie na zawołanie). Weż pod uwagę co napisał jacula42. [ Dodano: 2007-07-20, 11:43 ] Sprawdź Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ziolo Opublikowano 20 Lipca 2007 Udostępnij Opublikowano 20 Lipca 2007 Jeśli chodzi Ci o takie dziwne podskakiwanie samochodu nawet na małych nierównościach (podskakiwanie widać najbardziej na desce rozdzielczej podczas jazdy) to się tym nie martw. U mnie jest to samo. Auto przyjechało z niemiec w 2004 roku i od razu tak miało. W zawieszeniu zrobiłem wszystko od A do Z i jest tak samo. Opony mam 185/60R14 + obniżone i utwardzone zawiesznie. Podobno auto tak wyjechało z fabryki. Faktycznie postawiłem ją koło innej Meganki i jest niższa. Nie przesadź przypadkiem z ciśnieniem w kołach. Gdy opony się rozgrzeją to ciśnienie się zwiększa. Należy o tym pamiętać. Ja mam zalecane fabrycznie 2.4 z przodu i jest w miarę. Wcześniej miałem 2.6 na próbę i to podskakiwanie było dużo gorsze. Pozdro Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kszy-hu Opublikowano 20 Lipca 2007 Udostępnij Opublikowano 20 Lipca 2007 Zawieszenia tylne w tych autach nie jednego już przeraziły. U mnie jest czterodrążkowe. Prawdą jest, że jak coś walnie, czy drążek, czy łożysko w rurze to jest dużo drożej niż przy zwykłej sprężynce. Słyszałem, że nawet ci co sprzedają używane części już się wycwanili i całych belek już tak całkiem tanio nie oddadzą. U mnie zaczęło coś stukać, więc wizja wymiany np. tulei była realna. Mechanik powiedział krótko: cały dzień roboty bo to trzeba zwalić całe zawieszenie, na prasę itd... no i części=800 zł. Skończyło się na wymianie amortyzatorów bo jeden dostał w środku jakiegoś luzu i sobie głucho pukał. Tak czy inaczej sprężyny to chyba lepsze, prostsze i tańsze rozwiązanie. W Scenicu raczej nie buja tyłem i wydaje mi się, że w innych modelach też nie powinno. Coś musi być nie tak! Pozdrawiam! Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
keri Opublikowano 29 Października 2007 Udostępnij Opublikowano 29 Października 2007 Podczepię się do tematu z moim podobnym problemem. Mam scenica 1997 2l. Ok rok temu pękł mi drążek skrętny w tylnej belce i ze względu na długi czas oczekiwania na nowy kupiłem całą belką. Samochód stoi bardzo nisko "dupa" mu wisi, wina belki to raczej nie jest bo przy poprzedniej oryginalnej było bardzo podobnie. Mam problemy z wjazdem np do garażu bo czepiam tłumikiem tak jest nisko. Jest jeden problem oczywisty tzn siedzą jeszcze oryginalne amortyzatory i mimo ze na badaniu technicznym ok 2 tyg temu przeszły test to wiem ze są na pewno padnięte. Pytanie mam takie czy wymiana amorków na nowe podniesie tył auta? Słyszałem o rożnych długościach amorków, czy są jakieś specjalne twardsze które przy obciążeniu nie siądą max. A może to wina jednak belki. Przekładanie ząbków na drążkach nie wchodzi w grę, duży koszt i nikt z mechaników nie daje mi gwarancji że drążki skrętne dadzą się tak prosto wyjąć i jest spore prawdopodobieństwo rozgrzewania ich palnikiem co zapewne osłabi materiał. Podpowiedzcie co z tym zrobić. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
bargar Opublikowano 29 Października 2007 Udostępnij Opublikowano 29 Października 2007 Przekładanie drążków na ząbkach to jedyna metoda. Patrz wyżęj. Wymiana amortyzatorów nic nie pomożę. Amortyzator tłumi wychylenia, nie ustala położenia belki. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
keri Opublikowano 29 Października 2007 Udostępnij Opublikowano 29 Października 2007 Moim marzeniem jest taki tył auta. http://img180.imageshack.us/my.php?image=55201650oo8.jpg u mnie opona jest na wysokości błotnika :-( Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
jerry Opublikowano 29 Października 2007 Udostępnij Opublikowano 29 Października 2007 Ta wysokość jest za duża. Jak dla mnie, to spowodowana złym rozmiarem opon. To nie jest 4x4... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
keri Opublikowano 1 Listopada 2007 Udostępnij Opublikowano 1 Listopada 2007 No niewiele się dowiedziałem :-( szkoda :-/ Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
nagabicz Opublikowano 1 Listopada 2007 Udostępnij Opublikowano 1 Listopada 2007 u mnie strasznie głośno na dziurach,, a kiedyś było cicho.. belke mam po remoncie. auto stoi dobrze, geometria komputerowa wypadła bardzo zadowalająco. od kiedy mi tak nawala cos w zawieszeniu ale to z przodu to i tez rzuca jakby na dziurach. Jako że wszystko już wymieniłem pozostały mi sprężyny. Nie da sie ukryć, że są miękkie nio i stare (96r) Mam nadzieje ze po ich wymianie nastąpi znaczna poprawa :-? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
pawelli Opublikowano 13 Listopada 2007 Udostępnij Opublikowano 13 Listopada 2007 witam poczytaj moj post nowo sprowadzony scenic i stuki diagnosta zawieszenie super drugi super pojechalem do kolesia od francuzow w ciemno dwie gumy na stabilizatorach i jedna koncowka drazka kier na szarpakach nie wyszlo ,moze to u ciebie tak bylo u mnie Jakie to są koszty ? Bo coś mi się wydaje że u mnie jest podobny problem. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
bronius Opublikowano 13 Listopada 2007 Udostępnij Opublikowano 13 Listopada 2007 gumy to 6-10 zł/szt a końcówka drążka to 40-60 zł/szt. Oczywiście zamienniki np Sasic (dużo robi na pierwszy montaż dla renault) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
bargar Opublikowano 13 Listopada 2007 Udostępnij Opublikowano 13 Listopada 2007 No niewiele się dowiedziałem szkoda Czego keri jeszcze nie wiesz? Przeczytaj temat jeszcze raz. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.