gojgien Opublikowano 11 Grudnia 2010 Udostępnij Opublikowano 11 Grudnia 2010 hehheh czyli moja diagnoza metodą eliminacji był trafna Jak będziesz rozbierał ustrojstwo zrób kilka fotek z operacji, przyda się innym. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Xmen1985r Opublikowano 11 Grudnia 2010 Autor Udostępnij Opublikowano 11 Grudnia 2010 mam problem z wyjęciem stacyjki ponawiam prośbę w sprawie wyjęcia stacyjki bądź odłączenia kabli dochodzących do niej. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
gojgien Opublikowano 11 Grudnia 2010 Udostępnij Opublikowano 11 Grudnia 2010 ja nie wyciągałem jeszcze ale na forum znalazłem sposób na te bolce. Szukajka pomogła http://megane.com.pl/megane-i-phi-demontaz...hlight=stacyjka Kluczyk masz, to poz 2 wg opisu Tu też to samo 2 post: http://megane.com.pl/stacyjka-nie-odbija-vt4423.htm#144201 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Xmen1985r Opublikowano 11 Grudnia 2010 Autor Udostępnij Opublikowano 11 Grudnia 2010 Po kilku godzinach intensywnej pracy i zaoszczędzonych pewnie paru stówek oraz waszej bezcennej pomocy problem został rozwiązany, a mój kochany scenik śmiga jak dawniej. Powodem były wypalone i zaśniedziałe styki w kostce stacyjki. Szczegółowy opis problemu i jego rozwiązanie: 1. Zdejmujemy obudowy wokół kierownicy, górną i dolną 2. Patrząc z góry na stacyjkę znajduje się śrubka która trzyma stacyjkę, ja wykręcamy jako pierwszą natomiast od spodu stacyjki znajdują się 2 ząbki które trzeba wciskać w momencie obracania kluczykiem jednocześnie do momentu aż się schowają i w tedy dopiero wyciągamy stacyjkę z kolumny kierownicy. 3.Aby zdemontować całkowicie stacyjkę należy również rozpiąć kostkę z przewodami znajdującą się około 40 cm dalej od stacyjki szukając jej wzdłuż przewodów. 4.Na zdemontowanej o0budowie stacyjki znajdują się 2 śrubki które trzeba wykręcić aby wymienić przewody z kostką w której znajdują się styki. 5.Na tym etapie możemy założyć nową kostkę z przewodami i wszystko złożyć z powrotem w całość. Chyba że ktoś cierpi na problem braku pieniędzy :-| i ma chwilę czasu oraz dużo nerwów może się pobawić w rozebranie tej kostki i jej naprawienie. Ja tak zrobiłem a wyglądało to następująco - zdejmujemy obudowę kostki pod którą znajduje się element plastikowy, sprężynka i blaszka. Po rozmontowaniu tego czyścimy wszystkie nadpalone styki i z dużą cierpliwością składamy to wszystko w całość. Dalsze czynności montażu wyglądają odwrotnie jak demontaż. Do tego wszystkiego dodam fotki aby ten opis miał jakiś sens. mam nadzieje że jest to zrozumiałe, starałem się jak mogłem. [ Dodano: 2010-12-11, 21:13 ] Przepraszam za jakość wykonanych zdjęć, ale w spartańskich warunkach była wykonywana naprawa, a zdjęcia wykonane telefonem. Dodatkowo umieściłem w odwrotnej kolejności zdjęcia wykonywanej naprawy. Zamykam temat. Dziękuje :P Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
gojgien Opublikowano 11 Grudnia 2010 Udostępnij Opublikowano 11 Grudnia 2010 Xmen1985r, Gratulacje dobrze wykonanej pracy i zadowolenia z efektów Było nie było trochę grosza zostało, a to już ma sens. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Xmen1985r Opublikowano 11 Grudnia 2010 Autor Udostępnij Opublikowano 11 Grudnia 2010 Dziękuje , zgadzam sie z tobą. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
bhtom Opublikowano 11 Stycznia 2011 Udostępnij Opublikowano 11 Stycznia 2011 Witam, Podepnę się pod temat aby nie tworzyć nowego. U mnie jest prawie podobna sytuacja, z tą jednak różnicą, że po przekręceniu stacyjki w pozycję 3 kontrolki na desce nie gasną. Rozrusznik oczywiście nie kręci, gaśnie jedynie radio i podświetlenie wyświetlacza. Nie słychać żadnych klikań przekaźników, tylko wyłącza się radio i to wszystko. Dodam tylko, że jak auto pochodzi trochę, rozgrzeje się, to odpala normalnie. Czy to może być uszkodzony bendix w rozruszniku? Pozdrawiam. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Xmen1985r Opublikowano 12 Stycznia 2011 Autor Udostępnij Opublikowano 12 Stycznia 2011 Witam. o ile dobrze cie rozumie to zanim wyciągniesz rozrusznik zrób kilka prób wcześniej takich jak: - weź mniejszy młotek w dłoń i popukaj kilkakrotnie w rozrusznik (dojście dość trudne z pod maski, chyba że masz kanał) a po co to? by mieć pewność czy nie wiesza sie ten właśnie bendix lub szczotki. - przed odpalaniem poruszaj kilkakrotnie lewarkiem w przód i w tył (miedzy biegami) w takim samym celu jak w/w - jesli ww sposoby nie pomagają to wejść trzeba pod samochód i sprawdzić czy przewody dochodzące do rozrusznika nie są uszkodzone (oberwane, poluzowane,zaśniedziałe) wszczególności ten który dochodzi do elektromagnesu, taki gruby. - ostatecznie wyciągamy rozrusznik i wykonujemy oględziny, czy nic nie jest urwane i przetarte Powodzenia. :) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
campino Opublikowano 12 Stycznia 2011 Udostępnij Opublikowano 12 Stycznia 2011 przed odpalaniem poruszaj kilkakrotnie lewarkiem w przód i w tył (miedzy biegami) w takim samym celu jak w/w nie rozumiem, co ma skrzynia a konkretnie lewarek do rozrusznika ???? :shock: Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ZygaM Opublikowano 13 Stycznia 2011 Udostępnij Opublikowano 13 Stycznia 2011 Coś w tym jest campino, tak miałem w Oplu, kiedy chciałem zapalić gwizdał bendyks, kilka razy bez wciśniętego sprzęgła poruszałem dźwignią i potem zapalał. Nie zawsze za 1 razem, ostatnio przed wymianą, to nawet wkładałem 4 bieg i lekko zabujałem autem, aż przyszedł zamówiony bendyks (było 5 rodzajów) i wymieniłem. Wymieniłem bendyks i tuleje, ja jeździłem potem 2 lata, teraz znajomy pomyka i nie narzeka. Prawdopodobnie odwieszają się szczotki automatu, czy luzuje sprężyna bendyksu. Najlepiej nie młotek a drewniany kijek od szczotki, bo jak kolega uderzy za mocno może uszkodzić obudowę. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
campino Opublikowano 13 Stycznia 2011 Udostępnij Opublikowano 13 Stycznia 2011 Najlepiej nie młotek a drewniany kijek od szczotki, bo jak kolega uderzy za mocno może uszkodzić obudowę. No to rozumiem, puknąć delikatnie w korpus rozrusznika, bo może sie podwiesić któraś szczotka. Ale tego połączenia skrzynia biegów ---> rozrusznik nie jestem w stanie pojąć :shock: To chyba jakis zbieg okoliczność, że ci to pomagało. I tyle. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Xmen1985r Opublikowano 13 Stycznia 2011 Autor Udostępnij Opublikowano 13 Stycznia 2011 Już ci odpowiadam o co mi dokładnie chodziło z tym lewarkiem. Tak wiec wrzucając obojętnie jaki bieg w samochodzie (przypuśćmy 4) i starają się go popchnąć np. do przodu, to w tym momencie obraca się również koło zamachowe na którym jest wieniec zębaty a o niego zaczepia się przy odpalaniu bendix. Tak więc ruszając samochodem na biegu lekko do przodu i do tyłu jest szansa że taki bendix powróci do właściwego położenia. A czasem w brew pozorom udaje sie to w taki sam sposób, poruszając samym lewarkiem. :) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ZygaM Opublikowano 13 Stycznia 2011 Udostępnij Opublikowano 13 Stycznia 2011 No właśnie campino, Xmen napisał to obrazowo, stukanie w rozrusznik pomagać może (nie koniecznie) przy zawieszonych wytartych szczotkach, a ruch lewarka bądź auta na wrzuconym biegu, przy wyrobionych frezo-trybach pomiędzy kołem zamachowym a bedyksem, głownie na bendyksie. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
campino Opublikowano 13 Stycznia 2011 Udostępnij Opublikowano 13 Stycznia 2011 Xmen1985r, czekaj czekaj . Tak wiec wrzucając obojętnie jaki bieg w samochodzie(przypuśćmy 4) i starają się go popchnąć np. do przodu, to w tym momencie obraca się również koło zamachowe na którym jest wieniec zębaty a o niego zaczepia się przy odpalaniu bendix. No tak masz rację, jak zazębisz skrzynię biegów z silnikiem, to poprzez obracające się koła następnie przez skrzynie biegów aż do wału i co za tym idzie koła zamachowego z koronką można ustawić odpowiednio zęby koronki , tak żeby idealnie sie zazębiły z zębami na dendiksie rozrusznika. Ale: Tak więc ruszając samochodem na biegu lekko do przodu i do tyłu jest szansa że taki bendix powróci do właściwego położenia. Bendix nie może "wrócić" do właściwego położenia bo ma tylko jedno położenie , na wałku wirnika i za chiny ludowe z tamtąd się nie rusza, co najwyżej przez takie bujanie na biegu można fartownie wcelować żebami bendixa w zęby wieńca koronki koła zamachowego. Ale trzeba mieć farta. A czasem w brew pozorom udaje sie to w taki sam sposób, poruszając samym lewarkiem. :) Ale to to jest bzdura niesamowita 8-) Ruszając samym lewarkiem ruszasz elementami w skrzyni a nie w silniku Proponuję poduczyć się odrobinę o budowie silnika spalinowego i ewętualnie wtedy dawać rady innym . A na razie ode mnie personalnie ( ale bez urazy ) :) za wprowadzanie w błąd. Dziękuję skończyłem. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ZygaM Opublikowano 13 Stycznia 2011 Udostępnij Opublikowano 13 Stycznia 2011 Campino, jeśli wysyłasz Xmenowi :) to ja dla siebie też proszę, może nie za to co on napisał dosłownie, ale faktycznie coś w tym jest. Kiedy w moim historycznym Oplu padał bendyks,szwagier przez telefon mówił o poruszaniu biegami. Fakt, ruszanie dźwignią biegów dawało pozytyw przez 2 dni, potem kazał na biegu pobujać samochodem i to wszystko działało. nie mogliśmy naprawić - wymienić bendyksa od razu bo nietypowy na magazynach, silnik 1,8L V8, Bosch (Bosch robił trzy rodzaje a jeszcze Sachs czy cóś tam), dla tego po numerach z bendyksu doszli. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.