Royss Opublikowano 27 Lutego 2011 Udostępnij Opublikowano 27 Lutego 2011 Witam Mam ponad 60 lat i problemy zdrowotne potrzebny mi jest samochód w którym siedzi się wysoko i wygodnie, wybór mój padł na Renault Grand Scenic najlepiej automat dotego kupiony w Polsce w salonie. Znalazłem takie oto egzemplarze http://smektala.otomoto.pl/renault-grand-s...-C17210568.html oraz nie automat http://nawrot.otomoto.pl/renault-scenic-gr...-C17285413.html Bardzo proszę o opinie o tych samochodach.Oglądałem te samochody osobiście automat wnętrze ma dobrze urtzymane a ten z Nawrota gałka zmiay biegów wytarta i bardzo wytarte uchwyty do otwierania drzwi.Z góry dziękuje. Pozdrawiam Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
gojgien Opublikowano 27 Lutego 2011 Udostępnij Opublikowano 27 Lutego 2011 Biorąc pod uwagę, iż obydwa są sprzedawane przez przedstawicieli Renaulta nie będę się wypowiadał o przebiegu, ani o stanie technicznym. Jedynie co różnicuje te auta to wyposażenie, data rejestracji i cena. Moim zdaniem, bardziej korzystną ofertą jest ten z pierwszego linka, czyli z automatem. Różnica w przebiegu niewielka, co zresztą jest adekwatne do daty rejestracji, a stan wizualny znacznie lepszy. Szczególnie w środku. Mniej pogniecione skóry w siedzeniach, tempomat i 3 rząd foteli, oraz ksenony. Ten drugi pomimo wyższej ceny, wygląda mi na wersję z 5 siedzeniami i powiększonym bagażnikiem, co ten pierwszy też spełnia, jednakże w pierwszym jest możliwość innej, bardziej uniwersalnej konfiguracji wnętrza. Jeśli ja miałbym wybierać, zaprzyjaźniłbym się z tym pierwszym. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Royss Opublikowano 27 Lutego 2011 Autor Udostępnij Opublikowano 27 Lutego 2011 Jeśli ja miałbym wybierać, zaprzyjaźniłbym się z tym pierwszym. skłaniam się do tej wersji tylko obawiam się tego automatu czy szybko nie wysiądzie, niestety nigdy nie miałem doczynienia z czymś takim a znajomi ostrzegają mnie że potem duże koszta, jestem naprawde w kropce. Wnętrze tej wersji jest naprawdę w dobrej formie z zewnątrz trochę gorzej pozatem po małym pocałuku z jakąś przeszkodą wymieniono w serwisie zderzak oraz dwie chłodnice. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
gojgien Opublikowano 27 Lutego 2011 Udostępnij Opublikowano 27 Lutego 2011 najlepiej automat obawiam się tego automatu Niestety na taką rozbieżność zachcianek nikt nie poradzi. Decyzję sam musisz podjąć i sprecyzować na czym Ci zależy. Co do wymian po stłuczce, jeśli były profesjonalnie w serwisie przeprowadzone, nie obawiałbym się następstw. Na pewno ta świadomość będzie Cię mniej uwierać jak spoglądanie w czasie eksploatacji na zaniedbane wnętrze tego drugiego, nawet jeśli nie był stłuczony. Patrząc na siedzenia i rejestrację przypuszczam, że to auto latało jako wozidło służbowe i miało kilku furmanów, lub jako wózek przedstawiciela handlowego. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Royss Opublikowano 27 Lutego 2011 Autor Udostępnij Opublikowano 27 Lutego 2011 W serwisie twierdzą że ten silnik i ta 6 biegowa skrzynia są nisana montowane także w volvo i są bezobsługowe tylko po 160000 km lub 6 latach wymiana paska alternatora ale nie są w stanie stwierdzić jak to będzie działało po więkrzym przebiegu np 200000, bo montowane od 2007 roku. Może ktoś miał doczynienie z takim zestawem. Niebardzo w tą bezobsługowość wierze. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Pawel Opublikowano 27 Lutego 2011 Udostępnij Opublikowano 27 Lutego 2011 Ten silnik wywodzi się z 1,9 dCi i jest raczej konstrukcji Renault, ale koncern jest Renault-Nissan. Skrzynie automatyczne są produkowane przez JATCO i jest to model JF613E. Montowane są one w Renault, Nissan i Mitsubishi. Zastanów się jakie przebiegi roczne robisz. Jeżeli boisz się dużych kosztów, to jednak pomyśl o benzyniaku. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
mrarek Opublikowano 27 Lutego 2011 Udostępnij Opublikowano 27 Lutego 2011 Royss drugi nie ma tempomatu, a może Ci się on przydać w dłuższej trasie Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
pizza Opublikowano 27 Lutego 2011 Udostępnij Opublikowano 27 Lutego 2011 O takim automacie mam dane z pierwszego źródła-ojciec mojego znajomego ma takiego i bardzo sobie chwali, miałem nawet ten samochód kupować ale cena była zaporowa.... (60000zł. za egzemplarz z 2007r. przy przebiegu 54000km we wrześniu mnie zmroziło). Prowadzi się znakomicie. Co do pierwszego to nie upierałbym się że jest krajowy, ale warto popytać dokładniej. Co do trwałości skrzyni to uważam ze jeżeli dba się o nią odpowiednio to raczej nie ma co się zepsuć. Co do bagażnika-jeżeli nie masz potrzeb korzystania z dodatkowych miejsc to jako zaletę wersji pięciomiejscowej możesz uznać dwa spore schowki pod podłogą bagażnika, ja w takich spokojnie mieszczę walizeczkę z narzedziami, pasy do mocowania bagażu, zapasowe pióra wycieraczek, apteczkę, trójkąt, gasnicę, przewody, itp. Poza tym zwróć uwagę że z manualem jest z 2007r. a pierwsza rejestracja w 2008, chodzi mi tylko żeby nie dac się nabrac że to samochód z 2008r. Moim zdaniem obydwa warte obejrzenia. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Royss Opublikowano 27 Lutego 2011 Autor Udostępnij Opublikowano 27 Lutego 2011 Co do pierwszego to nie upierałbym się że jest krajowy, ale warto popytać dokładniej. napewno krajowy kupiony w tym salonie i zostawiony w rozliczeniu z nowym takim samym w listopadzie 2010r i to dziwne dlaczego do dzisiaj nie został sprzedany. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Prezes Opublikowano 28 Lutego 2011 Udostępnij Opublikowano 28 Lutego 2011 Royss, Może musieli podszykować. Co do uchwytów drzwi to jak się nie mylę, są pokryte taką a`la gumą i to strasznie odłazi. Jedno i drugie trzeba by dokładnie pooglądać i wtedy podjąć decyzję. Przejechać się jednym i drugim zwłaszcza po jakichś nierównościach - kostce. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
makuli Opublikowano 28 Lutego 2011 Udostępnij Opublikowano 28 Lutego 2011 Royss w przypadku drugiego auta poproś o wgląd w książkę auta. Moim zdaniem jest to samochód po leasingu. Mówią też o tym tablice rejestracyjne. Sądząc po zamontowanym CB była jazda w trasach. Na stronie http://www.renault.pl/samochody-uzywane/wy...42-652a71788539 w opisie twierdzą, że auto bezwypadkowe może dadzą również jakąś rękojmię. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
pizza Opublikowano 28 Lutego 2011 Udostępnij Opublikowano 28 Lutego 2011 Jeżeli masz dane że krajowy to zwracam honor Nie do końca sadzę że samochód po leasingu musi być zamęczony. Dwa samochody miałem w leasingu a prowadzę malutką firmę i jednym jeździłem ja na spółkę z żoną (teraz ona nim jeździ), drugim jeździ mój ojciec bedący wspólnikiem (oba już ponad rok temu wykupione). Żaden z nich nie był zarżnięty. W chwili obecnej mam kolejny samochód w leasingu, wczesniej był w wynajmie długoterminowym i lepszej historii samochodu nie widziałem (wymiany żarówek, poprawki po obtarciu tylnych nadkoli w systemie itp). Co do klasy tego samochodu i ceny-wątpię żeby miał być firmową "dziwką"-jezeli już mógł go miec ktoś z szefostwa lub podobnie jak ja mały przedsiębiorca. A taki samochód można traktowac jak prywatny. Chciałbym zwrócić uwagę ze w 2007-2008r. cena nowego Granda 2.0 dci to bylo ponad 100000zł więc nie sądzę żeby było zbyt wiele szczodrych firm które handlowców dzielą takimi samochodami. Z własnego doświadczenia widzę że samochody flotowe to raczej podstawowe wersje, często z małymi silnikami a na dodatki typu automat, czy siedmiomiejscowy minivan dla dolnego szczebla drabiny pieniędzy się nie traci. Moim zdaniem oba pojazdy warte zainteresowania, ich stan rzeczywisty to już temat na inne rozważania. Ciemny-ma jak dla mnie tylko dziwnie długa antene, ale może to być jakis klon radio+CB+telefon. Swego czasu znalazłem u Nawrota uzywanego scenika 1,9dci i jedynym minusem dla mnie była odleglość i ciężka rozmowa z wpisanym w ogłoszenie z handlowcem który sprawiał wrażenie że pracuje za karę. Co do tematu dlaczego jeszcze się nie sprzedał-Grandy częściej są szukane jako siedmiomiejscowe, z tego mniej więcej powodu (a także silnika 2.0T) udało mi się za podobne pieniądze trafic swojego Cichociemnego. Poza tym potencjalni klienci jakos bardziej zainteresowani mogą byc samochodami z 1,9dci, popatrz po ogłoszeniach jaka jest podaż 2.0dci. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
makuli Opublikowano 28 Lutego 2011 Udostępnij Opublikowano 28 Lutego 2011 Ja również nie twierdzę, że auto po leasingu musi byc zajeżdżone. Sam takie kupiłem i jestem zadowolony. Moją Meg jeździł lekarz prowadzący prywatną praktykę i dbał o nią bodaj lepiej niż o pacjentów . Ale właśnie dlatego nie zostawił jej w rozliczeniu tylko spłacił leasing do końca i potem sprzedawał już jako właściciel. Dlatego patrząc na wypas tego Scenica na pewno jeździł nim ktoś lepiej uposażony. Jeśli był serwisowany w ASO to za ok 80 PLN powinni przedstawic historię przeglądów i napraw. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
pizza Opublikowano 28 Lutego 2011 Udostępnij Opublikowano 28 Lutego 2011 A to bez watpienia, jednak pamiętaj ze bywają takie nie za wielkie firmy co nie bawią się w samodzielna sprzedaz tylko zostawiaja w rozliczeniu. Zwracam honor Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
gojgien Opublikowano 28 Lutego 2011 Udostępnij Opublikowano 28 Lutego 2011 Royss, Niezależnie kto tym jeździł i jaką ma historię, czarny jest w bardziej zaniedbanym stanie jak ten pierwszy. Poza tym gorzej wyposażony, choćby brak tempomatu i 3 rzędu siedzeń (o czym już w 1 poście wspominałem). Przy standardowej dużej liczbie schowków w tych autach, te dwa pod podłogą bagażnika, gdzie powinny być poskładane fotele, mnie by nie skusiły. Jeśli już kupować takie przedłużane auto, to niech będzie bardziej funkcjonalne, a nie tylko więcej miejsca na bagaż. Wszystkiego i tak tam nie zmieścisz, a zresztą, po co wozić ze sobą połowę warsztatu?? To nie SYRENA, by i zapasowe przeguby trzeba było mieć na trasie. Czasami te dwa fotele mogą być bardziej przydatne. Nie mając ich, zazwyczaj i tak z tyłu będziesz woził powietrze. Szkoda by było po czasie żałować nad ich brakiem. Różnica w cenie, choć niewielka, (ciekawe dlaczego w tę stronę) też tego bardziej podniszczonego, czarnego stawia moim zdaniem na drugiej pozycji. Więcej płacić za bardziej zniszczone wnętrze?? To również pokrywało by się z opinią wcześniej wyrażoną, że raczej uboższe wersje aut, dosiadają ci mniej ważni w firmach, a im nie zawsze zależy na stanie środków transportu. Czarny to potwierdza, to właśnie ten uboższy egzemplarz, a nie ten z automatem jak wcześniej zostało napisane. Z własnego doświadczenia widzę że samochody flotowe to raczej podstawowe wersje, często z małymi silnikami a na dodatki typu automat, czy siedmiomiejscowy minivan dla dolnego szczebla drabiny pieniędzy się nie traci. Czasami to są też auta "latające" całą dobę, w zakładach gdzie jest kilku kierowców na zmianę, a auto jest "na posyłki" po wszystko. Począwszy od transportu osób z kierownictwa, czy działów zarządzania, przez transport pilnych części zamiennych do maszyn i urządzeń, po przewóz awaryjnych brygad pracowniczych do miejsc poza zakładem. Niejednokrotnie w ubraniach roboczych, a bagażnik zawalony jest sprzętem. (znam z autopsji takie przypadki i było to na porządku dziennym. Czasami klął kierowca jak szewc ale sytuacja tego wymagała i takie było polecenie dyspozytora, a auto przecież służbowe.) By było porównanie, pierwszym autem z tych lepszych, był C-MAX, obecnie obsługuje to nowsze BERLINGO czyli auta zbliżone klasą. Inny przykład, całe ubiegłe lato i jesień do sąsiada przyjeżdżała brygada budowlańców, zazwyczaj Oplem Zafirą II. Czasami i z przyczepą na której dowozili rusztowania, betoniarki i inny potrzebny sprzęt. Jedynie liche pokrowce mieli na siedzeniach. A auto też na firmę, choć nawet oklejone logiem nie jest. Nie wierzę, by to auto było u tego właściciela do czasu jego zezłomowania.... Z powyższego wynika, że nie każde auto musi obsługiwać małą, prywatną firmę i być traktowane jak prywatne. Nie każdym też musiał śmigać po województwie przedstawiciel zbierający zamówienia ze sklepów i wozić tylko papierki. No ale to tylko takie nasze dywagacje na podstawie fotek i domysłów, miejscami oparte na ważności racji. "Mojsza ważniejsza niż Twojsza". Tak więc nie daj się zagadać, ani tu, ani w serwisie. Jeśli technicznie będą porównywalne bierz ten, który bardziej Ci się podoba wizualnie i pod względem praktycznym spełnia Twoje potrzeby. Końcową decyzję i tak musisz podjąć sam. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi