Pavulon Opublikowano 10 Września 2011 Autor Udostępnij Opublikowano 10 Września 2011 To fakt i zdaję sobie z tego sprawę. Poprzednio ujeżdżałem polo '92 i tam też praktycznie cały osprzęt elektro to była mieszanka włoskich (Magneti Marelli) i francuskich (Bosch) komponentów, nawet zamki w drzwiach były Made in France. Też trzeba było trochę wkładać w tę zapalniczkę, choć awarii unieruchamiających auto doświadczyłem jedynie 2 w ciągu czterech lat. Planowałem kupić nowsze polo lub golfa i pozostać za pan brat z Niemeczkami, ale postanowiłem zaryzykować w Renault. Jest to niewątpliwie auto bardziej kapryśne w porównaniu do vw, no ale z drugiej strony za niewielkie pieniądze daje komfort i wygodę, o której w starym volkswagenie można jedynie pomarzyć. Coś za coś. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
aston76 Opublikowano 10 Września 2011 Udostępnij Opublikowano 10 Września 2011 i tam też praktycznie cały osprzęt elektro to była mieszanka włoskich (Magneti Marelli) i francuskich (Bosch) komponentów, A od kiedy Bosch jest francuski??? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Prezes Opublikowano 10 Września 2011 Udostępnij Opublikowano 10 Września 2011 Chyba troszeczkę zaczynacie odbiegać od tematu :) :P Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Pavulon Opublikowano 11 Września 2011 Autor Udostępnij Opublikowano 11 Września 2011 O holender, Bosch jest ze Stuttgartu, faktycznie :) Koniec odbiegania od tematu, odnośnie meganki, dziś kolejne zdziwko w trasie - nagle obrotomierz zeskoczył do minimum i wskazówka przez jakiś czas wariowała... Na liczniku 90km/h a obrotomierz tańczy w najlepsze... Po chwili się opanował. Jak tu nie kochać tego samochodu? :P Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Pawel Opublikowano 11 Września 2011 Udostępnij Opublikowano 11 Września 2011 Jeżeli masz zegary Sagema, to wyciągnij je i poproś jakiegoś elektronika, żeby przejechał po stykach hot airem. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Kreciq Opublikowano 11 Września 2011 Udostępnij Opublikowano 11 Września 2011 Nie wiem, czy we wszystkich licznikach, ale u mnie (i 2 innych, które miałem okazję oglądać) było to rozwiązane na folii. Tak więc hot-air odpada. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Pavulon Opublikowano 13 Stycznia 2012 Autor Udostępnij Opublikowano 13 Stycznia 2012 Jeżdżę dalej i obrotomierz nie fisiuje. Powoli uczę się, że ten samochód bywa po prostu kapryśny. Często wygląda to tak, jakby usterki miały związek z wysoką temperaturą otoczenia, bo jak dotąd wszelkie niepokojące objawy (zarówno z obrotami, jak i fałszywymi wskazaniami na desce) występowały podczas upałów. Myślałem, że częściej będą problemy po deszczu... Dodano: 13 sty 2012 - 17:03 Powracam do pierwotnego tematu przygasania auta niedługo po rozruchu. Nie jest to normą, ale zdarza się, niekiedy parokrotnie w ciągu dnia. Mianowicie zaobserwowałem, że impulsem do przygaśnięcia ni stąd ni zowąd może być np. wrzucenie wstecznego (np. celem wyjechania z miejsca postojowego) albo (!) zapięcie pasów! Nie wiem, czy to zbieg okoliczności, czy rzeczywiście istnieje taka możliwość, że np. wraz ze zgaśnięciem czerwonej lampki na desce, odpowiedzialnej za ostrzeganie o niezapiętym pasie kierowcy gaśnie silnik. Czy Wasze meganki też są takie kapryśne? Często zdarza się tak po krótkim postoju (szybkie zakupy, chwilowe oczekiwanie na kogoś...). Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.