oleslawek Opublikowano 3 Lipca 2011 Udostępnij Opublikowano 3 Lipca 2011 Witam. Ostatnio miałem dość dziwną sytuacje na drodze . Jechałem swoim Megane II z silnikiem 1.6 16v droga może ze 110 km/h i zacząłem wyhamowywać do skrzyżowania. Zauważyłem , że obroty jak naciskam na hamulec maleją ale jak puszczam to rosną do 3000 i samochód przyspiesza ... wcisnąłem gaz tak do 5000 i spadały do 3000 . Zdziwiony tym wcisnąłem sprzęgło i zatrzymałem się przed światłami oczywiście silnik był na 3000 obrotów . Podjechałem na przystanek wyłączyłem silnik i próbuję odpalić . Rozrusznik kręci ale nie odpala a z rury wydechowej dym leci.. wyłączyłem jeszcze raz silnik odczekałem chwilę i próbuje odpalić jeszcze raz ale nic tym razem jednak dymu nie było . Odczekałem może jeszcze 10 min i samochód odpalił bez żadnego problemu . Stało mi się to 2 dni temu i jak na razie się nie powtórzyło .. Chciałbym się dowiedzieć czym to może być spowodowane . Nadmienię tylko , że samochód mam od ponad miesiąca , zrobiłem nim 1000 km i wszystko było ok. Pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Pawel Opublikowano 3 Lipca 2011 Udostępnij Opublikowano 3 Lipca 2011 Możliwe, że zawiesił się silniczek krokowy w pozycji otwartej (może podnieść obroty właśnie do ok. 3000 obr/min). Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
oleslawek Opublikowano 3 Lipca 2011 Autor Udostępnij Opublikowano 3 Lipca 2011 Aha . A ten dym z rury spowodowany był wyłączeniem silnika na tych obrotach ? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Pawel Opublikowano 3 Lipca 2011 Udostępnij Opublikowano 3 Lipca 2011 Jest to możliwe. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
oleslawek Opublikowano 6 Sierpnia 2011 Autor Udostępnij Opublikowano 6 Sierpnia 2011 (edytowane) Witam. Moich problemów ciąg dalszy. Dziś znowu stało się mi coś podobnego. Tylko znowu przeciągnąłem silnik do 4-5 tys obrotów. Podjeżdżam pod dom i zauważyłem , że obroty mi znowu rosną tzn od 900 do 1,5 i stanęły. Wkurzyłem się i kurde chce ruszyć , żeby je zbić ...ruszam a tu silnik zgasł .... Odpalam kręci tylko rozrusznik i nic... Poszedłem do domu.. wracam za 20 min . Odpalam i kreci kreci i wskoczył ... pomogłem mu trochę gazem ... i już wszystko ok. Wracam dziś koło 16:30 do domu , gaszę samochód . Przychodzę za 15 min chce wjechać do garażu i już go nie potrafię odpalić do teraz ... kreci kreci i nic ... Myślę o przepustnicy i silniczku krokowym ... ale to chyba by odpalił ... cewki mogły by spowodować nie odpalenie auta...? ale w końcu jak odpalało to już jeździło super bez szarpania itp ... albo potencjometr ...Odkręciłem jedną cewkę i tam jakby olej był ... czy tak ma być ? pozdrawiam i proszę o odpowiedzi Dziś rano go odpaliłem ale obroty chodziły miedzy 1,5 a 2 tys obrotów .. z tego wynika , że jak jest zimny to odpala . prosze o pomoc Edytowane 7 Sierpnia 2011 przez oleslawek Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.