www.gom.pl Opublikowano 5 Września 2007 Udostępnij Opublikowano 5 Września 2007 Samochod jak w podpisie, jakis czas temu przestalo wiać chlodem, sprawdzono stan czynnika 30%- szczelnosc na podcisnienie bylo ok, wiec uzupelniono czynnik. Po 3 tygodniach ponownie, odstawilem samochod - stwierdzono nieszczelnosc przy sprezarce i umowilem sie na pozniej - odstawilem samochod po raz drugi - po kilku dniach diagnoza: to nie sprezarka to parownik - robic nie bedą bo się boją rozskręcać deskę rozdzielczą. Pytania: czy to tak trudno stwierdzic gdzie jest nieszczelnosc ze zajęlo to 3 wizyty i lacznie kilka dni ? gdzie w Trojmiejscie jest bardziej profesjonalny serwis ktory nie zrobi mnie w bambuko? gdzie mozna kupic parownik poza serwisem (tam chca za nie go okolo 1700,-)? może jakieś inne sugestie ? slawek Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Krzychu Opublikowano 5 Września 2007 Udostępnij Opublikowano 5 Września 2007 Ja pisałem na temat swoich problemów w innym wątku. A więc tak, pierwsza zasada, sprawdzenie metodą próżniową szczelności instalacji praktycznie nic nie daje. Ta metoda nie ujawni czasem nawet większych nieszczelności. Dlaczego? Bo jest próżnia, więc ewentualne luzy na przyłączach znikają. Dobrze sprawdzić instalację możesz nabijąc ją azotem pod cisnieniem ~15 atmosfer. Zostawiasz na kilka dni i sprawdzasz ciśnienie w układzie. Dopiero taki test daje pewność co do szczelności. Druga sprawa, lokalizacja nieszczelności. Do jak za pewne wiesz, do czynnika dodaje się odpowiedni barwnik, który reaguję pod wpływ światła UV. Ewentualny wyciek będzie widoczny po naświetleniu lampą. Jak masz dodatkowo okuluray (żółte) będzie to widoczne bardzo dobrze. U mnie sprawa wygląda następująco, po teście podciśnieniem i nabiciu instalacji czynnik ultonił się w ciągu 15 minut. Następnie sam postanowiłem zlokalizować nieszczelność, nie było łatwo ale okazało się, że nieszczelność była przy zaworze rozprężnym. Też podejrzewałem parownik ale nie było na nim śladów barwnika. Do testów użyłem testera bankotów. Po wstępnej lokalizacji instalacja została nabita azotem, bo ciśnieniem jw. Po kilku dniach sprawdzenie ciśnienia i nabicie instalacji. Co do diagnozy, uszkodzenia parownika nie są zbyt częste, parownik należy do strefy układu w której panuje niskie ciśnienie (instalacja ma strefę niskiego i wysokiego ciśnienia). Co innego skraplacz, to jest częsta przyczyna problemów. Ja za nabicie azotem i sprawdzenie ciśnienia płaciem 10-15zł. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
bargar Opublikowano 5 Września 2007 Udostępnij Opublikowano 5 Września 2007 Krzychu w normalnych klimatyzatorach stacjonarnych podciśnienie nie robi się dla sprawdzenia szczelności. Układ przed napełnieniem próżniuje się dla usunięcia powietrza, a przede wszystkim wilgoci której nie powinno być. Poprostu za pierwszym razem naciągnięto cię na koszty i napełnili układ bez sprawdzania szczelności, którą już wiesz jak się sprawdza naprawde. Źródła nieszczelności to przeważnie złącza skręcane. Najdokładniej można znaleźć miejsce wycieku stosując pędzelek i wodę z mydłem. Oczywiście układ musi być nabity azotem na te 15 bar np. Smarujemy podejżane miejsce i widzimy ładne bąble. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Krzychu Opublikowano 5 Września 2007 Udostępnij Opublikowano 5 Września 2007 No ale tu mówimy o klimatyzacji samochodowej. Próżnię robi się po to, żeby ściągnąć to jest w instalacji, zbadać ilość czynnika itp. ale również bada się szczelność. Oczywiście robią to tylko zakłady, które idą na łatwiznę. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
bargar Opublikowano 6 Września 2007 Udostępnij Opublikowano 6 Września 2007 Samochodowa czy stacjonarna to zasada działania jest identyczna. Pompy próżniowe wyciągają do -1 bar. Jak na podstawie wytworzenia takiej próżni można ocenić szczelność instalacji w której występują ciśnienia kilkanaście a naweti powyżej 20 barów? Czynnik sciąga się z instalacji podłączając stację skraplającą i pompując go do butli. Nierzadko serwisy wcale nie mają stacji skraplającej i reszta freonu jest wypuszczana w chmury. Próżnię robi się pompą próżniową. Jeśli ktoś twierdzi, że przy okazji zrobienia próżni sprawdził szczelność to łże jak pies. Jedyna różnica w budowie klimy samochodowej i stacjonarnej to napęd. W stacjonarnej są sprężarki hermetyczne z silnikami elektrycznymi chłodzonymi czynnikiem z instalacji. To tak jak w lodówce. Czynnik krąży w układzie i ma kontakt bezpośredni z uzwojeniami silnika elektrycznego. Jeśli w takim układzie zaniedbamy zrobienie próżni przed napełnieniem to wilgoć powoduje powstawanie kwasów w oleju smarującym sprężarki i korozję uzwojeń silnika. Z wiadomych względów takiego zagrożenia niema w klimatyzacji samochodowej. Mówię co wiem, a wiem co mówię bo w klimatyzacji pracuje już pare lat. :D Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
www.gom.pl Opublikowano 6 Września 2007 Autor Udostępnij Opublikowano 6 Września 2007 Nie zmienia to faktu iż mam gdzies nieszczelnosc i nie wiem gdzie z tym jechac, aby byc pewnym ze trzeba kupic parownik za 1700zł Plan mam taki: jak bede mial pewnosc ze to parownik sciągne go sobie w ciągu miesiąca za mniejsze pieniądze niz chce serwis i podjade gdzies aby go wymienili. W serwisie chca za całosc 2700,- i samochodu na tydzień - a to mi nie odpowiada. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Danielossss Opublikowano 6 Września 2007 Udostępnij Opublikowano 6 Września 2007 W serwisie chca za całosc 2700,- i samochodu na tydzień czyli kierownik serwisu ASO oddał swoje renault do naprawy (oczywiście do konkurencji) i musi czymś dojeżdżać do pracy. ;-) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
bargar Opublikowano 7 Września 2007 Udostępnij Opublikowano 7 Września 2007 Plan masz dobry. Znajdź warsztat który znajdzie ci tą nieszczelność pod azotem. Od razu powiedz czego oczekujesz i nie daj się nabrać na jakieś inne pseudo działania zmierzające do opróżnienia twoich kieszeni :D . Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Lapa Opublikowano 7 Września 2007 Udostępnij Opublikowano 7 Września 2007 Mam jedną firmę, która może sprawdzić ci szczelność azotem. Jeżeli chcesz tylko sprawdzić cisnienie azotem, to możesz to zrobic w firmie Frio sc (namiary szukaj w necie) na Opata Hackiego w Gdyni. Oni, co prawda zajmują się klimatyzacjami w budynkach, ale po godzinach robia tez podstawową obsługę autek. Ja robiłem tam sprawdzenie na wiosnę. Za sprawdzenie azotem (najpierw próżnia potem azot i ze 2 godz czekania z podłaczonym ciśnieniomierzem) a potem nowy olej i czynnik chłodzący zapłaciłem chyba 180 zł. Generalnie nie polecam ci tego jesli boisz sie warsztatów typu garaż, bo oni robia to wszystko na zapleczu pod chmurką bez użycia "cudownych" automatów z aso, ale ja byłem zadowolony (tym bardziej, że ciśnienie trzymało ładnie). Pozdr Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
psulek Opublikowano 12 Września 2007 Udostępnij Opublikowano 12 Września 2007 Jak już będziesz musiał wywlec ten parownik bo nieszczelny to postaraj się to zrobić tak, żeby nie pozrywać gwintów. Następnie podjedź do dobrego spawacza Al i powinieneś się zamknąć w kosztach 100 PLN + montaż-demontaż. Jak zerwiesz gwinty, to też da się uratować, ale będzie pewnie nieco drożej. A jak jesteś bardzo odważny to możesz spróbować to: http://www.allegro.pl/item239242680_lut_do...e_spawarka.html Pozdrawiam Paweł Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Danielossss Opublikowano 12 Września 2007 Udostępnij Opublikowano 12 Września 2007 Testowałem to cudo z allegro i działa, ale niestety potrzebny jest porządny palnik. Małe blaszki wielkości kapsla to polutowałem bez kłopotu nagrzewając lutownicą gazową. Karterów, które naprawiam nie potrafię nagrzać nawet na kuchence gazowej. Muszę jechać z tym do kogoś na porządny palnik. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Misiael Opublikowano 21 Lutego 2008 Udostępnij Opublikowano 21 Lutego 2008 Witam, właśnie wróciłem z warsztatu i okazuje się, że mam nieszczelność w klimie. W ogóle nie chciała mi się włączać a po próbnym nabiciu włączała się i wyłączała. Mechanik stwierdził zatem, że gdzieś jest nieszczelność, ale na szybko tego nie potrafił zdiagnozować, gdzie ona jest. Teraz pytanie: gdzie ona najczęściej występuje w Megankach II i w jakich kwotach powinna się zamknąć naprawa? Dzięki z góry za odpowiedź i pozdrawiam Misiael Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
www.gom.pl Opublikowano 21 Lutego 2008 Autor Udostępnij Opublikowano 21 Lutego 2008 Gdzie najczęściej to nie wiem, ale z doświadczenia powiem że na tych wszystkich mechaników i speców trzeba wziąć poprawkę, jeżdziłem do różnych i każdy mówił co innego, i ostatecznie jak pisałem wcześniej stanęło na parowniku, ale na szczęście dzięki temu forum i dzięki koledze LAPA pojechałem do FRIO w Gdyni, i tym zajęło to 30minut zlokalizowanie nieszczelności na rurce biegnącej do skraplacza, którą to kupiłem w serwisie za 180,- potem wróciłem do nich i wstawili mi ją w ciągu następnych 2 godzin i skasowali 200,- z nabiciem. Chwała że są jeszcze fachowcy, ale szkoda że trzeba ich szukać ze świecą... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Mad Opublikowano 21 Lutego 2008 Udostępnij Opublikowano 21 Lutego 2008 Jeżeli przyjechałeś do warsztatu z niedziałającą klimą to powinni ci ją napełnić czynnikiem uzupełnionym o składnik widoczny w promieniach UV, wtedy nieszczelność można od razu zauważyć. U ciebie jest pewnie duża, jeżeli to nieszczelność jest przyczyną usterki a nie coś innego. Jeżeli masz starszy rocznikowo samochód to może puszczają gumowe o-ringi (parcieją), może masz nieszczelność w jakiejś części aluminiowej (to się czasami daje pospawać). Czy zapłaciłeś za napełnienie i pewnie zapłacisz jeszcze raz jak będą mieli więcej czasu? Moja rada zmień fachowca. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Misiael Opublikowano 21 Lutego 2008 Udostępnij Opublikowano 21 Lutego 2008 Samochód mam z 2004r więc do starych nie należy. Kontrola przebiegała następująco: Najpierw mechanik sprawdził czy sprężarka się w ogóle załącza po włączeniu klimy (manualna). Po stwierdzeniu, że się nie włącza mechanik podłączył gniazdo z klimy pod jakieś urządzenie. Tym samym przeprowadził "diagnostykę" i aparatura wykryła, że zasysa chyba powietrze. Ciśnienie miałem bardzo małe przed podłączeniem. No i zaczął nabijać klimę: po nabiciu sprężarka się włączała... po chwili znów się wyłączyła, żeby się załączyć. w samochodzie po raz pierwszy poczułem "zapach klimy". Ze względu na tą nieszczelność mechanik znów odessał gaz z powrotem i zapłaciłem za samą diagnostykę 50 zł. W przyszłym tygodniu będę w Knurowie wymieniał w Mistralu pasek rozrządu i pompę wodną no i przy okazji poproszę o naprawę tej klimy. Mam tylko nadzieję, że to nic poważnego. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.