mih00 Opublikowano 16 Lutego 2012 Udostępnij Opublikowano 16 Lutego 2012 Ja bym teraz wstawił auto do ASO i niech oni zrobią ekspertyzę i wyślą do ubezpieczyciela. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
piotrg Opublikowano 16 Lutego 2012 Autor Udostępnij Opublikowano 16 Lutego 2012 [nie cytujemy w całości posta, pod którym bezpośrednio odpowiadamy] I tu jest właśnie problem bo jak zawsze kij ma dwa końce, jak zacznie liczyć ASO po nowych oryginałach to nawet nie dojdą do połowy i już będzie szkoda calkowita i kto się podejmie czegoś takiego. Mi już nawet jeden blacharz podpowiedział żebym nie robił tej geometri jak nie będą naciskać i nie udawadniać na siłę tej tylnej belki co by zaskutkowało brakiem podstaw do szkody całkowitej.Auto do niego na naprawe powypadkową i zapewnił mnie że tak to zrobi i wystawi takie faktury że starczy mi na wszystko.Tylko teraz pytanie kogo bardziej sluchać i kto chce mnie bardziej wydymać. Regulamin pkt. 5.13 0cool Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
mih00 Opublikowano 17 Lutego 2012 Udostępnij Opublikowano 17 Lutego 2012 (edytowane) Bądz pewien, że najbardziej wydyma Cię INTER RISK. Jedno taki pytanie do Was, czy jeżeli jest szkoda całkowita to auto traci prawa do rejestracji - bo chyba nie. Bo dla mnie kalkulacja jest prosta przy szkodzie całkowitej powinieneś dostać ok.4000 + swoje auto. Belka z motażem po regeneracji 1000zł zderzak używka oryginał kompletny 300zł + lakier 300zł + nadkole 30zł + tarcze i jakieś podprostowanie belki pod zderzakiem to jak dla mnie wychodzi max 2000-2500zł. Edytowane 17 Lutego 2012 przez mih00 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rixon87 Opublikowano 17 Lutego 2012 Udostępnij Opublikowano 17 Lutego 2012 Jak masz szkodę całkowitą to auto nie traci prawa do rejestracji. W moim przypadku orzekli szkodę całkowitą (Dowód zabrany przez policje) po dokonaniu napraw przegląd po kolizyjny o dowodzik odzyskałem bez żadnych kłopotów. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
mih00 Opublikowano 17 Lutego 2012 Udostępnij Opublikowano 17 Lutego 2012 No to też ja tu nie widzę problemu auto nie jest zmasakrowane. Trzeba wyssać od nich jak najwięcej kasy i spokojnie zrobić na własną rękę. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
piotrg Opublikowano 17 Lutego 2012 Autor Udostępnij Opublikowano 17 Lutego 2012 mih00 ja z natury jestem bardziej realistą, ale Twoja optymistyczna wersja bardzo mnie zadawala.Jak bym dostał takie pieniądze to nie widzę problemu. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rixon87 Opublikowano 17 Lutego 2012 Udostępnij Opublikowano 17 Lutego 2012 mih00 co do szkody całkowitej to jest tak najpierw wyceniają auto np jest warte 4000 zł później jakie są koszty naprawy jeśli przewyższają wartość auta to orzekają szkodę całkowitą żeby nie być stratnym i wypłacają ci te 4000 zł minus wartość auta po wypadku. Przynajmniej tak działa pzu. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Marcin Szymansk Opublikowano 17 Lutego 2012 Udostępnij Opublikowano 17 Lutego 2012 Ja robiłem w INTER RISKu auto po stłuczce i nie było żadnych problemów. Zaakceptowali wszystko co chciałem, ceny łyknełi z ASo plus koszt wymiany tablic. Szybko, miło, sprawnie. Pewnie gdybym chciał kaske do ręki to byłyby problemy. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
mih00 Opublikowano 17 Lutego 2012 Udostępnij Opublikowano 17 Lutego 2012 (edytowane) No właśnie jak kasę do reki to już jest problem. Ja miałem dwa razy z nimi doczynienia. Raz wjechałem w dziure i pękła mi felga aluminiowa i zniszyło opone a łódzkie drogi ubezpieczone właśnie w Inter Risku. Pół roku wyciągałem od nich kasę ale się udało. Później facet mi wjechał w zderzak na parkingu i też był ubezpieczony w Inter Risku. Ta sama historia była. Najpierw chcieli go kleić i naprawiać i przysłali jakieś śmieszne 250zł co nawet nie starczyłoby na lakier. Dopiero po kliku odwołaniach udało mi się wyciągnąć kasę pozwalającą na zakup używanego oryginału i polakierowanie. mih00 co do szkody całkowitej to jest tak najpierw wyceniają auto np jest warte 4000 zł później jakie są koszty naprawy jeśli przewyższają wartość auta to orzekają szkodę całkowitą żeby nie być stratnym i wypłacają ci te 4000 zł minus wartość auta po wypadku. Przynajmniej tak działa pzu. Taki Scenic wart jest około 8000 - ich kalkulacja naprawy (żeby była szkoda całkowita musi przekroczyć połowe) czyli jakieś 4000. Wartość 'wraku' ok. 4000. 8000-4000=4000. Czyli tak myśle że ze 4000 dostanie. Tylko podjedź do ASO, żeby zrobili oględziny i wycenili po ASO`wemu. Wtedy jak uznają szkodę całkowitą to (naprawa za większą kase z ASO) znacznie zbije cenę 'wraku' czyli dostaniesz więcej do ręki. Edytowane 17 Lutego 2012 przez mih00 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
piotrg Opublikowano 17 Lutego 2012 Autor Udostępnij Opublikowano 17 Lutego 2012 (edytowane) Taki Scenic wart jest około 8000 - ich kalkulacja naprawy (żeby była szkoda całkowita musi przekroczyć połowe) czyli jakieś 4000 A dlaczego nie 100%, przecież to jest szkoda z OC sprawcy a nie z AC. Edytowane 17 Lutego 2012 przez meganecoupe02 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rixon87 Opublikowano 17 Lutego 2012 Udostępnij Opublikowano 17 Lutego 2012 oni to liczą niby tak szkoda jest całkowita czyli 100% ale od tego odejmują wartość auta po wypadku bo zawsze można sprzedać jakieś części i coś te resztki są warte które ty zabierasz dlatego od 100 % odliczają wartość auta po wypadku i różnica wypłacają. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
sebcio76 Opublikowano 17 Lutego 2012 Udostępnij Opublikowano 17 Lutego 2012 bo zawsze można sprzedać jakieś części i coś te resztki są warte Może się czepiam ale : 1 Nie każdy jest handlarzem i sprzedaje części, nie każdy ma gdzie przechowywać wrak aby pomalutku go rozkręcać i umiejętności aby wymontowywać po trochu. 2 Trzeba jeszcze odprowadzić podatek od sprzedanych części, bo to przecież przychód. Durne państwo i przepisy na każdym kroku zwykłego kierowcę kroją na maxa :l: Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
aston76 Opublikowano 17 Lutego 2012 Udostępnij Opublikowano 17 Lutego 2012 I aby wyrejestrować auto w wydziale komunikacji potrzeba nam zaświadczenia ze stacji demontażu. I aby je dostać to musimy dostarczyć auto tam w całości. Jeżeli czegoś brakuje w nim to płacimy za brakujące kilogramy z własnej kieszeni. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rixon87 Opublikowano 18 Lutego 2012 Udostępnij Opublikowano 18 Lutego 2012 sebcio76 zgodzę się z tobą że nie każdy ma warunki i umiejętności zwłaszcza ciężko to jest w miastach jak mieszkasz w bloku. Ale ubezpieczyciel to nie szrot i nie bierze aut ze szkodą całkowitą bo jemu takie autka są nie potrzebne woli przerzucić problem na kierowcę przepisy mu widać na to pozwalają. Co do podatku od sprzedaży części to zależy gdzie sprzedajesz teoretycznie powinieneś go odprowadzić ale jak sprzedasz coś kumplowi po znajomości to nie będziesz się z tego rozliczał. A co do wyrejestrowania auta zawsze jest jeszcze inna opcja możesz auto zdekompletowane sprzedać firmie która się specjalizuje w skupie aut powypadkowych albo spalonych np uniwerauto czy jakoś tak inna sprawa że oni zaniżają cenę auta dość mocno bywa że do 0 przez telefon jak z nimi raz gadałem to auto po wypadku większość elementów sprawna to tylko zapytali się który rocznik był 94 i jak to usłyszeli to powiedzieli że oni ten rocznik to wezmą za darmo tylko dadzą zaświadczenie do wyrejestrowania. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
piotrg Opublikowano 22 Lutego 2012 Autor Udostępnij Opublikowano 22 Lutego 2012 (edytowane) W odniesieniu do rozmiaru szkody zgodnie z zapisem zawartym w art.363 par.1 kodeksu cywilnego, w myśl którego naprawienie szkody nie może pociągać dla zobowiązanego nadmiernych kosztów, szkoda została rozliczona według zestawienia: wartość rynkowa pojazdu minus wartość rynkowa pojazdu po zaistnieniu szkodyUszkodzony pojazd pozostaje w dyspozycji właściciela. W ramach obowiązku naprawienia szkody zobowiązani jesteśmy jako ubezpieczyciel sprawcy wyłącznie do zwrotu koniecznych i ekonomicznie uzasadnionych wydatków, które pozostają w normalnym związku przyczynowym z zaistniałą szkodą (art.361 par.1 KC). Prosimy o nadesłanie numeru konta na jakie ma zostać przekazane odszkodowanie oraz oryginału oświadczenia sprawcy. Z poważaniem Magdalena Woźniak Likwidator Szkód Komunikacyjnych Otrzymałem takie pisemko na e-maila.Czego od nich teraz żądać.Pasowało by chyba aby dokładniej przedstawili swoją decyzję.Nie wysłali żadnych wyliczeń ani kwot które mi oferują. Edytowane 22 Lutego 2012 przez piotrg Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.