Pawel Opublikowano 14 Czerwca 2012 Udostępnij Opublikowano 14 Czerwca 2012 Warto zabrać auto na oględziny do ASO. Sprawdź czy działa całe wyposażenie i karty. Reszta standard jak przy każdym aucie. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
fred Opublikowano 14 Czerwca 2012 Udostępnij Opublikowano 14 Czerwca 2012 Pośpiech to jest dobry przy łapaniu pcheł. Skoro koleś już ścienia i licznik skręcony o 100.000km to sorki, ale cudów nie będzie. Sprzedający powiedział ze jak auto bedzie inne niż w ogłoszeniu to zwróci kase za paliwo. Już to widzę. dodał także że mogę podpiąc auto w servisie w lublinie pod komputer na mój koszt,a także sprawdzic czujnikiem grubosci lakieru KAŻDY sprzedawca to powie, tylko potem się okazuje, że ten komputer to jest tylko w zaprzyjaźnionym warsztacie. Grubość lakieru też o niczym w 100% nei świadczy, można nawet budkę telefoniczną tak wyklepać, że nie będzie nic widać na czujniku. Na ochłodzenie opowiem Ci jak przebiegła podobna wyprawa (Warszawa-gdzieś tam jeszcze za Poznań) z moim znajomym po auto. W ogłoszeniu i rozmowie auto cacy i w ogóle igła, coś tam było robione ale to detal i auto śmiga. No to znajomy się napalił jak..., więc sru w auto i jedziemy (~500km w 1 stronę). Na miejscu okazuje się, że auto było prawdopodobnie zalane (drobne ślady, niewidoczne na fotach ale były) i na desce świeci pięknie kontrolka błędu silnika. Co oznaczał ten błąd nie wiemy, bo pan zawiózł nas na sprawdzenie do ZAPRZYJAŹNIONEGO serwisu i.... i na tym skończyliśmy zakup, bo do ASO już gość nie chciał jechać. Zrobiliśmy więc ~1000km na DARMO. Także nie napalaj się i szukaj KOŁO siebie. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
lukaszlukasz Opublikowano 14 Czerwca 2012 Autor Udostępnij Opublikowano 14 Czerwca 2012 (edytowane) Jutro rano wszystko sie wyjaśni,Zrobię 600km w obie strony.ale może bedzie warto. nie moge z góry zakładac ze auto jest oszukane. Edytowane 14 Czerwca 2012 przez lukaszlukasz Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Pawel Opublikowano 14 Czerwca 2012 Udostępnij Opublikowano 14 Czerwca 2012 nie moge z góry zakładac ze auto jest oszukane. To jak nazwać te rozbieżności między holenderskim i polskim ogłoszeniem ? Nie wspominaj czasem sprzedawcy skąd znasz przebieg i jak go ustaliłeś. Niech dalej wstawia samochody tak, jak teraz. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
lukaszlukasz Opublikowano 14 Czerwca 2012 Autor Udostępnij Opublikowano 14 Czerwca 2012 (edytowane) Chłopaki, widziałem kilometry na ogłoszeniu ale wiem że w polsce jest psychologiczna bariera 200000km ,a sam sprzedający nie mowił o 167000tyś a o około +- 200000. Jak ma kilka aut to nie musi pamiętac. A tak nawiasem mówiąc auto z przebiegiem około 200tys km ma wyglądac na świeże,i mechanicznie powinno jeszcze byc ok. Edytowane 14 Czerwca 2012 przez lukaszlukasz Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
fred Opublikowano 14 Czerwca 2012 Udostępnij Opublikowano 14 Czerwca 2012 (edytowane) To jak nazwać te rozbieżności między holenderskim i polskim ogłoszeniem ? Żeby tylko tę "drobną" rozbieżność, ale jak wyjaśnić to: POTWIERDZENIE PRZEBIEGU PRZEZ HOLENDERSKI URZAD KOMUNIKACJI- NATIONAL AUTO PAAS. Jak on chce PRAWDZIWYM zaświadczeniem poświadczyć lewy przebieg ? Zostawiam do przemyślenia, ale mi to wałkiem jedzie. Edytowane 14 Czerwca 2012 przez fred Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
punxhc Opublikowano 14 Czerwca 2012 Udostępnij Opublikowano 14 Czerwca 2012 nie moge z góry zakładac ze auto jest oszukane Kolego, zachowujesz się jak adwokat tego sprzedającego, a nie kupujący ;)Przeczytałem z zaciekawieniem ten wątek i wygląda to tak, że kolega napalił się strasznie na to auto i zdaje się że nic do niego nie przemawia. Problem jest taki, że jak się człowiek napali to później sprzedawca wciśnie mu każdy kit... Im dalej człowiek jedzie oglądać samochód, tym ma większą nadzieję i większe "ciśnienie" na zakup. Moim skromnym zdaniem jechać nie warto, a pozorna oszczędność na totalnie niepewnym aucie może wyjść bokiem gdy niedługo pojawią się kosztowne naprawy. Mimo wszystko życzę powodzenia! ;) P.S. Jak ma kilka aut to nie musi pamiętac. Jestem pewien że pamięta, no chyba że ma 100 aut. Gdyby samochód miał przebieg <100tys.km., to pewnie by go podał z dokładnością do kilometra ;) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
fred Opublikowano 14 Czerwca 2012 Udostępnij Opublikowano 14 Czerwca 2012 (edytowane) To ja mam jeszcze 1 radę, jeśli jednak dojdzie do wycieczki. Zabrać ze sobą kogoś sceptycznego i spokojnie patrzącego na auto. Naprawdę nie będą kupującym dużo inaczej patrzysz na auto i dostrzegasz więcej wad. Ty się napalisz, ale 2-ga osoba podejdzie do sprawy na spokojnie i wytknie błędy i wady i może uratuje Twój portfel. Edytowane 14 Czerwca 2012 przez fred Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rxe.Megane Opublikowano 14 Czerwca 2012 Udostępnij Opublikowano 14 Czerwca 2012 (edytowane) Pośpiech to jest dobry przy łapaniu pcheł. Skoro koleś już ścienia i licznik skręcony o 100.000km to sorki, ale cudów nie będzie. Dokładnie Edytowane 14 Czerwca 2012 przez Rxe.Megane Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
aston76 Opublikowano 14 Czerwca 2012 Udostępnij Opublikowano 14 Czerwca 2012 Do uzytkownika Paweł- jak namiezyłes to autko w internecie holenderskim. Odpowiem za Pawła. Nic trudnego jak jest na zdjęciach podana pełna nazwa komisu. A resztę załatwia wujek google. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
lukaszlukasz Opublikowano 15 Czerwca 2012 Autor Udostępnij Opublikowano 15 Czerwca 2012 (edytowane) Vin juz sprawdziłem ostatni wpis 10.2010 -146tys km pozatym nic szczególnego,jakies żarówki,klocki tarcze,brak napraw blacharskich, Auto servisowane w jednym miejscu od nowości. Jutro 5:00 startuje, zabieram kolegę z Clipem i swój czujnik grubości lakieru. Chciałbym aby wasze tezy się nie sprawdziły,na wszelki wypadek zabrałem aparat,także mały fotoreportaż. Dodano: 15 cze 2012 - 15:29 Witam wszystkich forumowiczów. Właśnie wróciłem z wycieczki za Megane. Na miejscu byłem około 10. Auto juz czekało na mnie. dostałem z kolegą kartę do auta a sprzedający powiedział że możemy obejrzec auto,poczym zostawił nas na 10 minut.Wbrew waszym obawom autko naprawdę fajne. Pomierzylismy całe auto czujnikiem - wychodziło około 120-135mikronów (kazdy element w kilku punktach)auto posiadało nawet wlepki na tylnich rantach posiadało też kilka odprysków na masce po kamykach,i małą ryskę na tylnim błotniku.Szybkie ogladanie opon,tarcz hamulcowych- zaskakująco również ok. Po otwarciu maski pompa paliwa nie odkrecana,śruby lekko skorodowane,czujnik paliwa założony nowy.Auto zapaliło od strzału,bez kopcenia- jak sie póżniej okazało posiada FAP. kolega podczepił Clipa no i działamy: sterownik silnika- czysto brak usterek,wartości bieżące- korekcja wtryskiwaczy,ciśnienie na listwie itp-wszystko wporządku.Moduł poduszek też ok,wyszedł tylko błąd związany z napieciem zasilania ale sporadyczny. Ja juz mocno napalony pytam sprzedającego o jazde próbna. chwila i jedziemy,kolega z włączonym klipem-wszystko bajka.W miedzy czasie okazało sie na clipie że auto ma FAPA,sprawdzamy ciśnienia przed filtrem, za filtrem -wartości książkowe(i to po około 200tys km przebiegu) po powrocie targi cena wyjsciowa -16700zł Myśląc ze sie potarguje zaproponowałem 15000zł,no i zonk. cena ostateczna 16500zł. Mysle zajebiściew kieszeni mam 15500zł a wypłata za tydzień. więc mówie że zostawię 20000zł zadatku i zabieram auto za tydzień.Na to sprzedajacy mówi że nie chce zadatku bo ma tam kogoś umuwionego na początek przyszłego tygodnia, co mają z góry zapłacic całą kase za auto.No i zonk wydebiłem numer konta i czekam na przelew kasy z pracy. krotko mówiąc dałem d... liczyłem że cos znajde a tu jedynie mała ryska na tylnim błotniku, a pozatym wszystko się zgadza wyposażenie: auto posiadało lusterko fotochromatyczne,zmieniarke na 6 płyt w konsoli,grzane fotele i el.składane lusterka-czego nie było w ogłoszeniu. szyby oprócz przedniej w orginale. na tym kończe mój wywód i czekam na kasę. Nie żałuje że pojechałem ogladnąc to auto wręcz byłem z kolegą zaskoczony, boje sie tylko że auto sprzeda się zanim bede miał kase. na koniec kilka fotek: Jak macie jakieś pytania to piszcie Edytowane 15 Czerwca 2012 przez lukaszlukasz Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
fred Opublikowano 15 Czerwca 2012 Udostępnij Opublikowano 15 Czerwca 2012 I do tej chwili była to historia całkiem autentyczna. Niestety spam też trzeba umieć pisać i nie przeginać z pozytywnymi opowieściami. Podpięcie CLIP'a przez kogoś z ulicy, zostawienie sam na sam z autem i te wszystkie ohy i ahy. Brak gotówki i normalnie rozpacz bo kupić nie można. No bez jaj, tego tysiaka to się trzyma w innej kieszeni na wypadek słabych negocjacji. Miała być piękna reklama auta, a wyszło jak zwykle. 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
lukaszlukasz Opublikowano 15 Czerwca 2012 Autor Udostępnij Opublikowano 15 Czerwca 2012 (edytowane) Kolego fred. Jak by mi zależało na reklamie auta które chce kupic to na pewno nie na forum bo zdajesz sobie sprawe ze na tym forum 70 % ludzi to marzyciele. Ja niemam zamiaru się chwalic jakie to mogę miec auto. Każdy udaje wielkiego specjaliste i z góry wypowiada sądy. aa może chyba czasami trafic sie coś ładnego co? Na tym kończe swoje wywody. Edytowane 15 Czerwca 2012 przez lukaszlukasz Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Pawel Opublikowano 15 Czerwca 2012 Udostępnij Opublikowano 15 Czerwca 2012 Teraz to żeś pojechał z tą reklamą. Chyba auto nie chce się sprzedać. Kto uwierzy, że handlarz nie pójdzie na zaliczkę, telefon jest i wystarczy przedzwonić ;) Najlepszy jest tekst, że zabrakło tysiąca i opisujesz to na forum, gdzie potencjalny kupiec by to przeczytał i pojechał po auto. Tak więc chłopie nie wciskaj nikomu bajek. Potencjalny kupujący, który tu trafi z pytaniem o to auto niech się trzyma od niego z daleka. Auto w Holandii miało uszkodzoną pompę wtryskową, przebieg prawie 240 tyś km oraz przegląd ważny do lipca i cenę w przeliczeniu na złotówki 10 000 zł ! W Holandii trudno jest znaleźć taką Megankę nawet z takim przebiegiem w cenie poniżej 4000€. Nikt nie sprzeda tanio dobrego auta, a już na pewno nie holender, Ci co byli w Holandii po auto na pewno to potwierdzą. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
punxhc Opublikowano 15 Czerwca 2012 Udostępnij Opublikowano 15 Czerwca 2012 Potencjalny kupujący, który tu trafi z pytaniem o to auto niech się trzyma od niego z daleka. ;) Mam nadzieję że kolega lukaszlukasz kupi to auto ;) W końcu tak mu się podoba, cenowo też okazja, więc niech ma. Nie fair byłoby mu w tym przeszkodzić. Szkoda że jechał taki napalony kilkaset kilometrów oglądać samochód nie mając kasy na zakup. ;) No i zonk wydebiłem numer konta i czekam na przelew kasy z pracy. To znaczy że dał Ci łaskawie numer konta żebyś mógł mu przelać 16500zł, bez żadnej umowy wstępnej rezerwacji? To przelewaj, przelewaj... ;) ;) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.