gojgien Opublikowano 31 Października 2007 Udostępnij Opublikowano 31 Października 2007 vmax-r, jeśli wiercipieta jest "krótki" to trzymaja go pasy i nie dosięgnie, jeśli jest dlugi, to musi naprawdę być długi. (patrz na ostatnie zdjecie, gdzie kończy się dywanik) Może też zająć miejsce po prawej stronie. Tam nie ma gasnicy. Poza tym, w gaśnicy jest zawleczka opasana plasikowym zabezpieczeniem. Tak wiec- jestem spokojny. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
vmax-r Opublikowano 2 Listopada 2007 Udostępnij Opublikowano 2 Listopada 2007 ...No fakt miejsce chyba najlepsze z możliwych. Ja mam jednego takiego małego pasażerka który potrafi tak skopać i zfasonować tylny przedział, że uuuuu - ja wożę gaśnicę w schowku pod tylnym siedzeniem (lewym? prawym? ...a może środkowym? Nieee, tam wożę linkę i apteczkę...) zawsze się zastanawiałem ile czasu zajęło by mi dobranie się do niej... Ale miejsce GIT! Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Endi85 Opublikowano 5 Listopada 2007 Udostępnij Opublikowano 5 Listopada 2007 ja u siebie trzymam gaśnice pod przednim siedzeniem pasażera luzem takm jest taka miła niecka wiec nie wypada dostęp jak się wie gdzie jest i nie siedzi pasażer ok 1 sek z pasażerem gorzej.... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
gojgien Opublikowano 5 Listopada 2007 Udostępnij Opublikowano 5 Listopada 2007 Endi85, Niestety w scenicu 1 w tym miejscu jest akumulator, a obudowa nad nim , otwiera się własnie do przodu. Tak więc nawet sam wieszak by tam przeszkadzał. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
MariuszG Opublikowano 6 Listopada 2007 Udostępnij Opublikowano 6 Listopada 2007 A ja mam przymocowaną do tunelu, po lewej stronie nóg pasażera - tak było jak kupiłem Megi i tak już zostało, mi nie przeszkadza, bo niezbyt często jeżdżę jako pasażer Przy okazji muszę przyznać, że oryginalne gasnice Renault są niezgorsze - działają po chyba 5 latach, a było to tak: zmieniłem w samochodzie na nową, a starą zabrałem do domu i się przydała - zrobiło się jakieś zwarcie w gniazdku i się zajarało a przy okazji szafka, no to ja siup po tę starą gaśnicę a ona zadziałała i zgasiłem pożar w zarzewiu Tylko potem cała chata była w białym proszku Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
zdunman Opublikowano 28 Listopada 2007 Udostępnij Opublikowano 28 Listopada 2007 Ja w hatchback'u znalazłem akurat otwory, już nagwintowane, które idealnie pasowały rozstawem śrub od mocowania gaśnicy. Wystarczyło tylko przykręcić :) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Wojtek1987 Opublikowano 3 Listopada 2009 Udostępnij Opublikowano 3 Listopada 2009 ja zrobiłem ciut inaczej w moim sceniku, podszedłem do tego troche olewczo, wrzuciłem gaśnice do lewego schowka w bagażniku wraz z trójkątem i....nic niestuka nic niepuka ;);) ale...pomysł z przykręceniem jej pod fotelem kierowcy będę miał na uwadze. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kamilf Opublikowano 12 Listopada 2009 Udostępnij Opublikowano 12 Listopada 2009 Witam, miejsce na gaśnicę - jak kilka osób słusznie zauważyło powinno być gdzieś w zasięgu ręki kierowcy, niestety z doświadczenia wiem,a wiem bo kilka razy widziałem, ile warta jest taka gaśnica- jeśli zapali się instalacja elektryczna to zamiast szukać gaśnicy, która zrobi psssyt i się skończy,lepiej brać nogi za pas i wiać z samochodu. Jak jeden z Kolegów słusznie zauważył gaśnicą z osobówki to można co najwyżej grilla zgasić. Niemniej jednak popieram posiadanie i wożenie gaśnicy, u mnie leży sobie ona w kole zapasowym w bagażniku. Co do apteczki, to te które można nabyć w supermarketach właściwie,oprócz bandaża i poloplastru nic nie mają w zestawie,więc doprawiłem swoją kilkoma niezbędnymi rzeczami również wymienianymi już przez kilku Kolegów i umiejscowiłem w bagażniku za prawą lampą pod tym gumowym zaczepem. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Prezes Opublikowano 13 Listopada 2009 Udostępnij Opublikowano 13 Listopada 2009 ile warta jest taka gaśnica- jeśli zapali się instalacja elektryczna to zamiast szukać gaśnicy, która zrobi psssyt i się skończy Bo zanim dojdzie do takiej sytuacji to należy zapoznać się z instrukcją obsługi gaśnicy aby właśnie nie zrobiła PSSSYT Właśnie to PSSSYT świadczy o nieumiejętnym jej użyciu. Ja natomiast widziałem kilka razy co potrafi dobrze użyta, właśnie taka gaśnica. W sumie to każde miejsce jest dobre. Ważne aby właściciel auta wiedział gdzie i aby ją szybko zlokalizował. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kamilf Opublikowano 13 Listopada 2009 Udostępnij Opublikowano 13 Listopada 2009 Witam, Prezes, od ponad 5 lat jestem w OSP, kierowca, mechanik,ratownik bla bla bla, i mnie również wydaje się że wiem jak tego używać i równiez widziałem już pare razy jak się gaśnicy używa ;-) A wracając do tematu- nie ma bata żeby ugasić instalację przy zwarciu,takie jest moje zdanie i tego się będę trzymać ;-) A już napewno nie zrobi tego przerażony sytuacją człowiek (któremu się nagle zapaliło auto),który pierwszy raz ma gaśnicę w rękach, nawet pomimo faktu że kiedyś przeczytał instrukcję obsługi. Co do Twojej wypowiedzi odnośnie umiejscowienia- popieram. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
gojgien Opublikowano 13 Listopada 2009 Udostępnij Opublikowano 13 Listopada 2009 kamilf, tak szczerze powiedzieć to jedna kilogramowa gaśnica to nic, ale jak ze swych aut wyskoczy kilku kierowców uzbrojonych w jednokilogramowe gaśnice to siła gaszenia już może być wystarczająca. Warunek by kierowcom uświadomić, że w grupie siła i że gaśnica służy przede wszystkim by gasić czyjeś auto a nie swoje. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kamilf Opublikowano 14 Listopada 2009 Udostępnij Opublikowano 14 Listopada 2009 Witam, odbiegliśmy trochę od tematu ;-) Gojgien rozumiem i popieram to co piszesz, ale nie jestem w stanie sobie tego wyobrazić. Widząc poziom chamstwa na naszych drogach i to jak się ludzie sobą na wzajem przejmują... Podejrzewam że jakieś maks.20% kierowców zatrzyma się i pomoże natomiast reszta nawet nie zwolni,albo zwolni tylko po to żeby zobaczyć co się stało. Osobiście niemal zawsze zatrzymuje się i pomagam innym nawet jeśli chodzi tylko o zmianę koła,a to dlatego że ktoś kiedyś pomógł mi kiedy z mojego samochodu zostały żyletki;) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Agus Opublikowano 25 Listopada 2009 Udostępnij Opublikowano 25 Listopada 2009 Pomysł z umiejscowieniem gasnicy za siedzeniem kierowcy naprawdę ciekawy.. W lipcu niestety miałam pożar auta i przekonałam się że szybki dostęp do gasnicy to podstawa.. A wracając do tematu- nie ma bata żeby ugasić instalację przy zwarciu,takie jest moje zdanie i tego się będę trzymać ;-) A już napewno nie zrobi tego przerażony sytuacją człowiek (któremu się nagle zapaliło auto),który pierwszy raz ma gaśnicę w rękach, nawet pomimo faktu że kiedyś przeczytał instrukcję obsługi. U mnie przyczyną pożaru było najprawdopodobniej zwarcie (przy okazji ciekawa jestem czy ktoś miał podobny przypadek, na razie nie znalazłam wątku na forum).. do ugaszenia zużyto 3 gasnice.. na szczęście mogłam liczyć na pomoc (gaśnice) innych kierowców.. i auto mimo mojego przerażenia i mimo iż pierwszy raz używałam gaśnicy, zostało uratowane przed kompletnym spłonięciem Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Prezes Opublikowano 26 Listopada 2009 Udostępnij Opublikowano 26 Listopada 2009 na razie nie znalazłam wątku na forum) Jest temat o stłuczkach/wypadkach to możesz założyć o palącym się aucie :P Czyli widać powinna być w miejscu łatwym do zlokalizowania i szybkiego użycia :P Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
mkotek Opublikowano 26 Listopada 2009 Udostępnij Opublikowano 26 Listopada 2009 W nowej Coupe jest fajne miejsce w bagazniku w kole zapasowym - nic nie lata i nie hałasuje. Dostęp - no cóż trzeba "dobiec" do bagaznika Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.