marek_c Opublikowano 18 Września 2013 Udostępnij Opublikowano 18 Września 2013 Compensa Cię oszuka, ale możesz napisać skargę na rzeczoznawce. Napisz że samowolnie wszedł na teren prywatny, włamał się do samochodu i teraz nie wiesz czy to on skubnął walizkę z diamentami. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Siwy. Opublikowano 18 Września 2013 Autor Udostępnij Opublikowano 18 Września 2013 (edytowane) To jest jakaś bzdura, co to wogóle ma być, samochód wyceniony na 4,8 tyś przed szkodą, WTF???? Notka którą dostałem na e-maila Wartość pojazdu w stanie nieuszkodzonym wg stanu na dzień szkody 4.800,00 PLN Wartość pojazdu w stanie uszkodzonym na dzień ustalania wysokości szkody 2.000,00 PLN Wysokość szkody w pojeździe….(różnica) 2.800,00 PLN Jutro będę dzwonił do tego rzeczoznawcy i mam takie pytanie czy mogę żądać ponownej ekspertyzy??? Bo Compensa i rzeczoznawca chcą mnie mocno wydymać. Czy może lepszym rozwiązaniem będzie powołanie własnego rzeczoznawcy? Bo to już przestaje być śmieszne, ręce opadają, wszyscy robią jak chcą...... Edytowane 18 Września 2013 przez Siwy. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
aston76 Opublikowano 18 Września 2013 Udostępnij Opublikowano 18 Września 2013 Czyli normalne zagranie ubezpieczyciela. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Siwy. Opublikowano 18 Września 2013 Autor Udostępnij Opublikowano 18 Września 2013 (edytowane) Dało by się to jakoś zrozumieć to gdyby szło to z ich konta i szulerują ale gdy idzie to z innej firmy tym bardziej zagranicznej to jest absurd, chyba że dostają jakąś wysoką prowizję od tego aby jak najmniej wypłacać. Po prostu oszustwo w biały dzień... Edytowane 18 Września 2013 przez Siwy. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
marek_c Opublikowano 19 Września 2013 Udostępnij Opublikowano 19 Września 2013 Jeżeli chcesz coś ugrać to tylko swój ( niezależny ) rzeczoznawca, najlepiej z PZMOT-u. Stara zagrywka Compensy, napisz odwołanie na maila i trochę dołożą ale nie licz na wiele. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Natalia92 Opublikowano 19 Września 2013 Udostępnij Opublikowano 19 Września 2013 No nie...Nie daj się, bo oni po prostu chcą Cie wych...ać ;/ Żądaj ponownej ekspertyzy i już, niech tym razem przy Tobie sprawdzi wszystko (bo ten numer z samowolnymi oględzinami to dla mnie jazda po bandzie.;/ ) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Siwy. Opublikowano 26 Września 2013 Autor Udostępnij Opublikowano 26 Września 2013 (edytowane) Był u mnie kolejny raz rzeczoznawca, ale tylko zrobił zdjęcia kopi dowodu rejestracyjnego i pojechał, nic więcej nie robił. Spytałem się go o wyposażenie i powiedział że będzie robił na podstawie modelu. Dzisiaj dostałem kolejną wycenę ale znów dosyć niska i chce zapytać czy mam prawo do dostępu do kosztorysów wyceny naprawy jak i wyceny wartości tego samochodu (zawartego wyposażenia itp)? Bo mam podejrzenia że mógł coś ominąć, tak abym miał podstawę do odwołania. Żadnego kosztorysu nie dostałem tylko samą wycenę. Czy mam do tego prawo aby żądać te dokumenty? Jeżeli ktoś wie jak to jest to prosiłbym o kontakt. Pozdrawiam! Edytowane 26 Września 2013 przez Siwy. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
zawisza1980 Opublikowano 26 Września 2013 Udostępnij Opublikowano 26 Września 2013 czy mam prawo do dostępu do kosztorysów wyceny naprawy Dziwne, że nie dostałeś. Ja ostatnio miałem szkodę zrobioną przez skuter. Sprawca przyznał się do szkody. Po zgłoszeniu szkody mobilny likwidator PZU zrobił zdjęcia. W ciągu 3 godzin miałem wycenę na mail łącznie z rozpiską co ile będzie kosztowało. Nie robią żadnej łaski, że dostaniesz wycenę naprawy. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
P_r_z_e_m_o Opublikowano 26 Września 2013 Udostępnij Opublikowano 26 Września 2013 Ja musiałem od HDI wydrzeć wycenę. W zeszłym roku zmasakrowany tył wycenili mi na ponad 10 kPLN. Autko, jak w profilu, wycenili chyba na 6000 PLN. Patrząc z perspektywy żałuję, że nie skorzystałem, co nieco bym wyjął, no bo przecież nie było :) i pewnie z tysiaka bym jeszcze spokojnie wyciągnął. Z tym, że mój był znacznie mniej puknięty. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Siwy. Opublikowano 4 Października 2013 Autor Udostępnij Opublikowano 4 Października 2013 Po pierwszej wycenie znalazłem kilka rzeczy które nie były ujęte, na moją niekorzyść, tj. klimatyzacja, szyberdach, lakier z efektem metalicznym, podgrzewana tylnia szyba, pokrowce, radio. I co? Otrzymałem wycenę o 700 zł niższą niż pierwszą!!! To jest dowód że zawsze zrobią coś aby obniżyć wartość samochodu. Gaz z sekwencją wycenili na bagatelo 228 zł WTF, a w pierwszej wycenie na 1520 zł! Dlaczego? Bo w dowodzie nie jest wbita data zamontowania gazu. W pierwszej wycenie jakoś nie było to im potrzebne, a teraz zaniżyli bo policzyli instalacje gazową od pierwszej rejestracji samochodu. Adefakto jest to fabryczna instalacja, jak by nie patrzeć stara, ale 228 zł to jest jazda po bandzie. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
aston76 Opublikowano 4 Października 2013 Udostępnij Opublikowano 4 Października 2013 To trzeba się odwoływać. Miałem kiedyś taki przypadek z fiatem 126p z 87r. że wycenili jego wartość w 2000r na 1500zł przed wypadkiem (z OC sprawcy). Wart według cen giełdowych był około 2-2,5tyś zł. Uszkodzone części na ponad 700zł czyli naprawa nie opłacalna. Dawali wrak plus te 700zł. I wujek, bo auto było na niego zarejestrowane, nie zgodził się z wyceną i odwołał się. PZU twardo stało na stanowisku, ze wartość auta 1500zł i ani złotówki więcej. Więc wujek postanowił nie odbierać kasy z PZU. I mieli problem, aż w końcu przesłali kasę pocztą przekazem pocztowym. Wujek odwołał się od ich decyzji i po 2 miesiącach dopłacili 500zł do ceny rynkowej auta. Akcja z PZU trwała około 4 miesięcy, więc czasem warto powalczyć o swoje. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
subratri Opublikowano 4 Października 2013 Udostępnij Opublikowano 4 Października 2013 Jest jeszcze instytucja rzecznika praw konsumenta. Trzeba zadzwonić i się spytać czy nie mają jakiejś komórki zajmującej się prawami ubezpieczonych. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
P_r_z_e_m_o Opublikowano 10 Grudnia 2013 Udostępnij Opublikowano 10 Grudnia 2013 Zadzwoń do Nadzoru Ubezpieczeniowego, zapytaj, dlaczego pierwsza wycena nie obejmowała konkretnych elementów auta, a po złożeniu zażalenia wycena została zmniejszona o 700 zł? Dodano: 10 gru 2013 - 19:25 PS I jak się to skończyło? Ciekaw jestem. bo akurat jestem w temacie :) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.