Piok Opublikowano 14 Maja 2008 Udostępnij Opublikowano 14 Maja 2008 Dobre - szczególnie podkład muzyczny Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
waldek708 Opublikowano 14 Maja 2008 Udostępnij Opublikowano 14 Maja 2008 Nie wiem, czy robicie też zakupy w marketach, ale te informacje mogą się przydać. Chcę was ostrzec przed tym, co mi się przydarzyło. Padłem ofiarą przebiegłych oszustek. Zdarzyło mi się to w TESCO, ale mogło i gdzie indziej i komuś innemu. Oszustki działają następująco: Dwie ładne dziewczyny koło 20 przychodzą do waszego samochodu, kiedy ładujecie zakupy do bagażnika. Zaczynają myć szyby a piersi im dosłownie wyskakują z bluzek. Kto by nie popatrzył? Jak im podziękujecie i zaproponujecie pieniądze za wykonaną pracę, odmówią i poproszą, by ich lepiej podrzucić do następnego TESCO. Jeżeli się zgodzicie, obie usiądą na tylnym siedzeniu i w trakcie jazdy się zaczną nawzajem pieścić. Następnie jedna z nich przechodzi na przednie siedzenie i zabierze się do robienia laski. W tym czasie druga kradnie wasz portfel. Mój portfel został właśnie tak skradziony w zeszły piątek, sobotę, dwa razy w poniedziałek i wczoraj też! Plaza, morze, piekna pogoda. Na kocyku wspaniala laseczka posuwistymi erotycznymi wrecz pociagnieciami smaruje swoje idealnie opalone cialo. W bliskim sasiedztwie tego "zjawiska", na rozpostartym reczniku lezy z przymknietymi oczami facet w srednim wieku. Gdyby nie coraz bardziej zwiekszajace sie gabaryty jego slipek, moznaby uznac, ze spi i kompletnie nie zwraca uwagi na dziewczyne. Tym zachowaniem myli panienke, która zerkajac na niego widzi tylko jego opuszczone powieki i juz bez zadnych zahamowan wklada reke w stringi, kladzie ja na swym lonie i pólglosem mówi: - Ty mój skarbie najwiekszy, ty moja pieszczoszko. Mamusia pamieta, ze wszystko ma dzieki tobie. I mieszkanie i samochód i spore oszczednosci. Chcesz sie wykapac? Juz idziemy do wody.Wstala i pobiegla w strone morza. Facet otwiera oczy, unosi sie na lokciu i spogladajac w kierunku swojego przyrodzenia warczy: - Slyszysz , slyszysz? A ja przez ciebie stracilem wille, dobrze prosperujaca firme i nowiutkiego SL 600! I jeszcze musze placic alimenty w trzech róznych krajach! Chcialbys sie z nia wykapac, co? - tutaj przekreca sie na brzuch - Nawet o tym nie mysl. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Prezes Opublikowano 15 Maja 2008 Udostępnij Opublikowano 15 Maja 2008 http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat...amp;wid=9953147 http://wiadomosci.wp.pl/gid,9870173,img,98...l?G%5Bpage%5D=1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
luki.kl Opublikowano 18 Maja 2008 Udostępnij Opublikowano 18 Maja 2008 http://pl.youtube.com/watch?v=5Fqpp-IAXF0 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
martinello Opublikowano 19 Maja 2008 Udostępnij Opublikowano 19 Maja 2008 To tak żeby się uśmiechnąć : http://motoryzacja.interia.pl/samochody/ne...00-euro,1111712 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
gojgien Opublikowano 19 Maja 2008 Udostępnij Opublikowano 19 Maja 2008 martinello, najbardziej zabawne to tam są komentarze do artykułu. Do łez mnie rozbawiło rozszyfrowanie skrótu BMW, jako Bryka Młodego Wieśniaka. :( :) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
martinello Opublikowano 19 Maja 2008 Udostępnij Opublikowano 19 Maja 2008 najbardziej zabawne to tam są komentarze do artykułuNie napisałem tego, ale głównie dlatego zamieściłem ten link - choć powinno to trafić do tematu "ZGROZA" a nie "HUMOR"...Bo sama informacja o produkcji auta małolitrażowo-niskocennego jest taka sobie. Co do BMW - zawsze myślałem że to znaczy Będziesz Miał Wydatki (lub Wrogów - zależnie od wersji) :( Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Prezes Opublikowano 19 Maja 2008 Udostępnij Opublikowano 19 Maja 2008 A to dla MM Przed ślubem Ona: Ciao... On: No nareszcie, już tak długo czekam! Ona: może chcesz żebym poszła? On: NIE! Co ci przyszło do głowy? Sama myśl o tym jest dla mnie straszna! Ona: Kochasz mnie? On: Oczywiście. O każdej porze dnia i nocy! Ona: Czy mnie kiedyś zdradziłeś? On: NIE! Nigdy! Dlaczego pytasz? Ona: Chcesz mnie pocałować? On: Tak, za każdym razem i przy każdej okazji! Ona: Czy byś mnie kiedykolwiek uderzył? On: Zwariowałaś? Przecież wiesz jaki jestem! Ona: Czy mogę ci zaufać? On: Tak. Ona: Kochanie... Trzydzieści lat po ślubie: Teraz, jeszcze raz przeczytaj od dołu... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Piok Opublikowano 19 Maja 2008 Udostępnij Opublikowano 19 Maja 2008 No to jeszcze dwa z tej serii Rozmowa dwóch kolegów: - Słyszałem że sie ożeniłeś - Ano, tak - No to musisz być szcześliwy - Ano, MUSZE.. *** - Słyszałem, że sie ożeniłeś. I jak lepiej? - Czy ja wiem - lepiej to może nie, ale częściej! Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
armog Opublikowano 20 Maja 2008 Udostępnij Opublikowano 20 Maja 2008 Kilka zagadek Jak nazywa się ser, którego kucharz okrętowy wyrzucił za burtę? Odpowiedź: Serek topiony. :( ****** Co robią bracia Kaczyńscy na korcie tenisowym? Odpowiedź: Grają w siatkówkę :) :) :) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
P_r_z_e_m_o Opublikowano 21 Maja 2008 Udostępnij Opublikowano 21 Maja 2008 Przychodzi Jasiu do szkoły z nowym discmanem na uszach. Pani sie pyta Jasia: - Ile jest 2+2? A Jasiu na to: - Mniej niż zero... Pani mówi: - Jasiu idziemy do dyrektora! A Jasiu: - Jesteś szalona.... Dyrektor się pyta Jasia: - Jasiu jak ty się zachowujesz? A Jasiu: - Jak statki na niebie.... Pani dyrektor goni Jasia po całym pokoju. Na to Jasiu: - Nas nie dogoniat... Pani bije Jasia. A Jasiu: - Uuuu.... chłopaki, uuu.... nie płaczą.... Pani dyrektor bije Jasia coraz mocniej. A Jasiu: Mocniej, Mocniej... Pani dyrektor wyrzuca Jasia przez okno. Jasio upada i mówi: - Widziałem orła cień... Przychodzi do niego kolega i się pyta: - Jasiu jak było. A Jasiu: Przeżyj to sam... Jasiu przychodzi do domu. Mama się go pyta: - Jak było w szkole? A Jasiu: - Samo życie, samo życie.... Mama dała Jasiowi ostatnie 50 złotych na zakupy (do wypłaty było jeszcze 2 tygodnie) i mówi: - Jasiek, kupisz chleb, margarynę i kawałek sera. Reszta kasy trafia na stół. Jasiek poszedł do sklepu ale po drodze spodobał mu się misiek za całe 50 złotych. Kupił misia i pędzi do domu. Matka na to: - Jasiu coś ty zrobił! Natychmiast idź i sprzedaj tego misia. Jasiek bez namysłu poszedł opchnąć misia sąsiadce. Wchodzi do jej mieszkania a sąsiadka w łóżku z jakimś facetem. Nagle rozlega się pukanie do drzwi. Sąsiadka wpycha faceta razem z Jasiem do szafy. Jasiek w szafie do faceta: Jasiu: - Kup pan misia. Facet : - Spadaj chłopcze. Jasiu: - Bo będę krzyczał. Facet: - Masz pięćdziesiąt złotych i siedź cicho. Jasiu: - Oddaj misia. Facet: - Nie oddam. Jasiu: - Oddaj, bo będę krzyczał. Sytuacja powtórzyła się paręnaście razy, Jasiu zarobił kasy od cholery, wraca do domu z zakupami (kawior, krewetki, szynki, i całą furę szmalu jeszcze przytargał). Matka do Jasia: - Jasiek chyba Bank obrabowałeś!? Natychmiast idź do księdza i się wyspowiadaj! Jasiek poszedł do kościoła, podchodzi do konfesjonału i mówi: - Ja w sprawie Misia... - Spier..... już nie mam kasy! W klasie pierwszej, prowadzonej przez bardzo seksowną i młodziutką nauczycielkę, w ostatniej ławce, tuż za Jasiem, zasiadł jaśnie pan dyrektor szkoły. Postanowił przeprowadzić wizytację na lekcji "najświeższej" w szkole nauczycielki. Pani, bardzo przejęta, odwróciła do klasy swe apetyczne, opięte krótką spódniczką pośladki, pisząc na tablicy: - "Ala ma kota." Nawrót i pytanie do klasy: - co ja napisałam? Martwota i przerażenie... Jedynie Jaś wyrywa się jak szalony. No...., no..., Jasiu? Pani, z ogromnym wahaniem, dobrze już znając wyskoki tego łobuziaka, wezwała go do odpowiedzi. - Ale ma dupę! - mówi Jaś. - Pała! - wybuchła pani, czerwona na twarzy z oburzenia. Jasio też wściekły, siadając zwrócił się do tyłu, do dyrektora: - Jak nie umiesz czytać, to nie podpowiadaj. Wchodzi Jasio do klasy kładzie nogi na ławkę i krzyczy: - siema wszystkim. Na to pani: - Jasiu wyjdź za drzwi i wejdź jeszcze raz tak jak to robi twój ojciec kiedy wraca z pracy Na to Jasio wychodzi i jeszcze raz wchodzi: - cześć stara ropucho nie spodziewałaś się mnie tak wcześnie Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Easy Opublikowano 22 Maja 2008 Udostępnij Opublikowano 22 Maja 2008 Każdy miał kiedyś marzenia: I jeszcze to. Lepsze niż Mortal Kombat 4 http://www.wykop.pl/ramka/64144/mortal-kombat-na-sterydach Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
armog Opublikowano 25 Maja 2008 Udostępnij Opublikowano 25 Maja 2008 Facet żył na bezludnej wyspie. Miał tam wszystko. Jedzenie, picie, dach nad głową, brakowało mu jednak kobiety. 50 metrów od jego wyspy była druga wyspa, pełna pięknych, wyuzdanych kobiet. Co dzień wieczorem obserwował je gdy wyczyniały harce rodem z Lesbos. A one przywoływały go, a on nie mógł płynąć, gdyż akurat w tym miejscu zawsze roiło się od rekinów... A życie było mu milsze niż sex... Pewnego dnia, gdy siedział sobie na brzegu, obserwując kobiety z drugiej wyspy, podeszła do niego złota żabka. - Cześć - mówi. - Jestem złota żabka. Mogę spełnić jedno twoje życzenie. Jedno i tylko jedno. Zastanów się dobrze, bo szansę masz jedyną i ostatnią. Gość się popatrzył i mówi: - Zrób mi tu proszę mostek! Na to żabka stając na tylnych łapkach, wyginając się do tyłu i mówi: - Toś wymyślił.... :( :) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
gojgien Opublikowano 25 Maja 2008 Udostępnij Opublikowano 25 Maja 2008 skoro o życzeniach Wędkarz złowił złotą rybkę....... No i propozycja trzech życzeń..... tak jak zawsze ;-) Niestety nic mu do głowy nie przychodziło i poszedł na układ z rybką, że ją wypuści a życzenia wypowie po powrocie do domu i konsultacji z żoną i córeczką. Rybka na to przystała. Wraca do domu i opowiada co mu się przydarzyło. Mówi ze nie mógł nic wymyślić sensownego i by teraz zastanowić się razem. I tu błyskawicznie słychać takie teksty: córeczka- ja chcę jeża, ja chcę jeża! ojciec- do dupy z tym jeżem! ojciec- ałaaaaa, wyciągnijcie mi tego jeża! i po życzeniach :-P Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Spiker Opublikowano 27 Maja 2008 Udostępnij Opublikowano 27 Maja 2008 sam nie wiem co myśleć... zobaczcie sami. :shock: Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.