Misiu1982 Opublikowano 5 Lutego 2007 Udostępnij Opublikowano 5 Lutego 2007 Witam wszystkich. W mojej Megance 1.4 RL z 1996 mam drobny problem z ubywającym płynem. Nie wiem czy w tym modelu poprostu tak jest, ale co kwartał dolewam około 1 litra płynu Petrygo Q. Przeczytałem wszystkie inne posty na forum i zdaje się że mój problem jest dziwny. No ale może mi coś doradzicie. Temperatura jest ok, oleju nie przybywa i nie zmienia koloru (Oleju nawet niedawno musiałem troszeczkę dolać). Natomiast bodajrze od 8 miesięcy regularnie co 3 miesiace dolewam płynu. Początkowo myślałem, że to węże bo były zabielone na końcówkach, ale wymiana ich nie pomogła, macie jakiś pomysł ? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
janksz Opublikowano 5 Lutego 2007 Udostępnij Opublikowano 5 Lutego 2007 ale co kwartał dolewam około 1 litra płynu Petrygo Q. Nigdy nie jest tak, że w 11 letnim aucie wszystko jest jak w nowym .Układ chłodzący też ma prawo sie rozszczelnić. Gdzie? W różnych miejscach. Ze starości nawet guma zmienia swoją strukture wewnętrzną. Opaski zaciskowe mogą już nie być tak sprężyste. Wreszcie chłodnica moze mieć mikroszpary /szczególnie na bokach, gdzie lubią puszczać uszczelki/, ktorych nie zauważysz, bo płyn natychmiast odparowuje. Takich przyczyn moze być naprawde wiele. 1 litr na kwartał nie czyni jeszcze alarmu. Ale obserwować wypada. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
DrNO Opublikowano 5 Lutego 2007 Udostępnij Opublikowano 5 Lutego 2007 Misiu1982, sprawdz uszczelke pod glowica, czesto znikanie plynu chlodniczego to objaw nieszczelnosci tejze uszczelki. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Human Resources Opublikowano 9 Lutego 2007 Udostępnij Opublikowano 9 Lutego 2007 miałem podobne problemu u siebie w aucie objawy wyglądały troszkę inaczej bo nagle po zimie zaczęło szybko ubywac płynu; nie było to raczej spowodowane przebiciem chłodnicy itp u mnie zadziałał prosty specyfik; pojedz na orlen; za 16zł kup ok 0,5 litrową puszkę płynu do uszczeliania chłodnic; wlej go na rozgrzanym silniku do zbiorniczka i zostaw uruchomiony silnik na ok 10-12 minut. Płyn ma konsystencję i wygląd kupy w płynie ;-) ale musze powiedziec ze jest bardzo dobry; mimo iż jestem przeciwnikiem załatwiania sprawy "na okrągło" i używania dziwnych specyfików to ten płyn bardzo sobie chwalę inna sprawą jest to że płyn chłodniczy charakteryzuje się silną kurczliwością w niskich i rozkurczliwością w wysokich tmperaturach; jak w lecie mam pod Max-a to teraz mam około połowy stanu na zbiorniczku wyrównawczym pozdawiam Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
janksz Opublikowano 9 Lutego 2007 Udostępnij Opublikowano 9 Lutego 2007 Tylko, że ta "kupa w płynie" potem wraz z płynem chłodzącym dostaje sie do całego układu...pompy wodnej, kanałów silnika itd, a to chyba nie jest korzystne. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Human Resources Opublikowano 10 Lutego 2007 Udostępnij Opublikowano 10 Lutego 2007 to nie do końca prawda w skutek zwiększenia temperatury przy uruchomionym silniku rośnie ciśnienie w zbiorniczku wyrównawczym ,które powoduje że "substancja" a dokładniej mówiąc, jej małe granulki "idą" do góry i osiadają na gumowych wężach w układzie chłodzenie na których, byc moze wystąpił wyciek. Do osprzętu silnika "jeszcze długa droga" i chyba nic złego nie powinno się zdażyc ;-) osobiście ,jak napisałem wcześniej jestem przeciwnikiem wszelkich specyfików i uszlachetniaczy, ale ten produkt bardzo sobie chwalę póki co bezproblemowo już prawie rok pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Misiu1982 Opublikowano 12 Lutego 2007 Autor Udostępnij Opublikowano 12 Lutego 2007 Panowie dziękuje, za porady, ale nie jest to wina uszczelki pod głowicą na bank. Przynajmniej tak powiedzieli mi na warsztacie ale przyczyny awarii nie znaleźli. Dopiero wczoraj rozmawiałem ze znajomym co robi w mechanice pojazdowej i zasugerował mi drobnostkę, a mianowicie. Ubywający płyn powoduje dość znaczne parowanie szyb w aucie (a ja uznawałem to za normalke) szczegolnie przy parkowaniu. Jak się okazuje mam nieszczelną jakąś pompczkę chłodnicy tylko, że nie bardzo wiem gdzie ona się znajduje i to z niej jest parowanie na szyby. Możecie to jakoś rozwinać, czy koleś robi ze mnie głupa ? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
janksz Opublikowano 12 Lutego 2007 Udostępnij Opublikowano 12 Lutego 2007 Nie ma żadnej "pompczki" chłodnicy. Jedyna jaka jest to pompa płynu chłodzącego. Jezeli masz parowanie szyb od wewnątrz, to prawdopodobnie masz nieszczelną nagrzewnicę albo węże doprowadzające do niej płyn. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
DrNO Opublikowano 12 Lutego 2007 Udostępnij Opublikowano 12 Lutego 2007 dokladnie jak janksz pisze. gdyby wyciek byl w samej pompce lub na laczeniu przewodu do pompki to, prawie z cala pewnoscia, wyciek nie bylby "powolny" i widzialbys to po odjechaniu z miejsca na parkingu... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Misiu1982 Opublikowano 26 Lutego 2007 Autor Udostępnij Opublikowano 26 Lutego 2007 Witam ponownie, Panowie i Panie ;-) już wiem co jest grane !!! Autko nie zostawiało śladów na chodniku, ale dokładnie sprawdziłem węże oraz chłodnice i okazuje się, że jest biały nalot zaraz na spodzie chłodnicy, dojście aby to zobaczyć jest ciężkie ale troche się tam tego nazbierało. Nie jest to duży wyciek, bo zanim opadnie coś na chodnik to zdąży odparować i nie zostawia śladu, ale wyciek jest. Wymiana chłodnicy dla tego wycieku byłaby nieopłacalna, zastanawiam się nad jakimś proszkiem lub płynem wzmacniającym chłodnicę. Napiszcie swoje opinie co myślicie o stosowaniu takich płynów. Human Resources poleca płyn Orlenu do uszczelniania chłodnic, a może znacie inne specyfiki ? Czekam na opinie i porady, z które z góry dzięki. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Danielossss Opublikowano 26 Lutego 2007 Udostępnij Opublikowano 26 Lutego 2007 Ja choć kupiłem jakiś specyfik to jednak nie do końca byłem przekonany o jego dosypaniu. Dolałem natomiast koncentratu (trochę gęstszy od płynu, który mi znikał) i obieg się uszczelnił. Nic nie ubywa od pół roku. Specyfik dalej leży na półce. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
janksz Opublikowano 26 Lutego 2007 Udostępnij Opublikowano 26 Lutego 2007 Jeżeli sposób Danielossssa nie poskutkuje, a nie chcesz wymieniac chłodnicy, to mozesz zastosowc uszczelniacz. Masz nieszczelny dół wiec uszczelniacz zadziała, bo własnie tam go najwięcej osiądzie. Ale tez, wraz z obiegiem plynu, dostanie sie do calego ukladu, a to dla niego nie jest korzystne. Namawiam na nową chłodnice. Koszt ok 250 zł i spokój na kolejne lata. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
jackuc Opublikowano 26 Lutego 2007 Udostępnij Opublikowano 26 Lutego 2007 Miałem dokładnie to samo tzn nalot na dole chłodnicy. We wrześniu mechanior mówił, żeby poczekać z wymianą chłodnicy. Zobacz fotkę Niestety nalot się mocno powiększył przez ostatnie trzy miesiące Tydzień temu podjechałem do niego zostawić samochód do naprawy przekładni i powiedział mi, że już niuestety czas na wymianę chłodnicy... Po prostu czuć już w powietrzu zapach płynu. Kiedyś do dużego fiata nasypałem specyfiku do chłodnic i pozatykał wszystko włącznie z kanalikami chłodnicy (może teraz sa lepsze specyfiki) i się franca przegrzewał. Także ja raczej nie skorzystam a jak mi ma chłodnica strzelić gdzieś po ciemaku w lesie to ja dziękuje Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Wredna_Ryba Opublikowano 10 Marca 2007 Udostępnij Opublikowano 10 Marca 2007 Ja mam chyba trochę większy problem... Dwa tygodnie temu mechanik dolał mi płynu do chłodnicy bo było zauważył że prawie go nie ma i dzisiaj podczas zaglądania pod maske patrze, a jej poziom znów na minimum... Z góry zobaczyłem tylko tyle że w pewnym miejcu pod chłodnicą jest mokro. Czyżby znowu odwiedziny u mechanika... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
jackuc Opublikowano 10 Marca 2007 Udostępnij Opublikowano 10 Marca 2007 U mnie już siedzi nówka chłodnica za 350 + płyn Problem z głowy, śpię i jadę spokojnie Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.