lepper_pl Opublikowano 27 Lutego 2008 Udostępnij Opublikowano 27 Lutego 2008 a oto krótka instrukcja jak wymienić łożysko kolumny zawieszenia widoczne TU potrzebne narzędzia: -dwa ściski stolarskie o długości przynajmniej 45cm i jak najdłuższej długości śruby aby był duży zakres skręcenia. -klucz nasadowy rozmiar 21 -klucz 13 -wygięty klucz oczkowy rozmiar 21 (ja korzystałem z 22 bo taki miałem) -klucz imbus aby przytrzymać tłok amortyzatora -czajnik z wrzątkiem w razie problemów z odkręceniem śrub -i pomocnika do składania kolumny a zwłaszcza ściśnięcia sprężyny. tak więc zaczynamy od ściągnięcia koła i podłożenia pod auto kobyłki( ja domowym sposobem pinek z drzewa :( ) pod wzmocnioną część nadwozia auta i opuszczenia z lewarka. Następnie ściągamy przewody z obejmy która jest przymocowana do kolumny(zaznaczone na zielono) i przechodzimy do odkręcenia śrub zwrotnicy(zaznaczone na czerwono). U mnie nie widziało im się tak łatwo odkręcić to zostały potraktowane wrzątkiem z czajnika i po opukaniu w końcu się udało :) . Następnie odkręcamy śruby trzymające kolumnę od góry pamiętając ich miejsce( dla układu kierowniczego ze wspomaganiem są to otwory bliżej szyby. I w tym momencie możemy wyciągnąć z samochodu kolumnę zawieszenia po czym ukazuje nam się taki widok następnie wkręcamy kolumnę w imadło łapiąc za blachy które obejmowały zwrotnicę i mocno skręcamy. zakładamy ściski i ściskamy sprężynę zawieszenia. odkręcamy wygiętym kluczem oczkowym nakrętkę tłoczyska amortyzatora trzymając imbusem tłoczysko aby nam się nie kręciło. Po odkręceni popuszczamy ściski ale z uwagą żeby sprężyna która może nagle wyskoczyć nie zrobiła nam krzywdy. potem już tylko pozostaje nam wymienić łożysko i poskładać wszystko w odwrotnej kolejności. Najgorsze jest ściśniecie sprężyny ale jak ktoś posiada dobre ściski to jest to 15 min pracy(moje się okazały nie wystarczające bo ich śruba miała zaledwie 7cm a potrzeba ścisnąć o wiele więcej). Poradziłem sobie w następujący sposób. Na początku sprężynę ścisnąłem za pomocą dźwigni(tak na wagę z drewnianej kantówki a druga osoba założyła wtedy ściski. POWODZENIA :) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Robak Opublikowano 27 Lutego 2008 Udostępnij Opublikowano 27 Lutego 2008 Po odkręceni popuszczamy ściski ale z uwagą żeby sprężyna która może nagle wyskoczyć nie zrobiła nam krzywdy. widzę wziąłeś sobie do serca moje przestrogi :( Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
dudu Opublikowano 26 Grudnia 2008 Udostępnij Opublikowano 26 Grudnia 2008 Gdy mechanik przy mnie wymieniał łożysko to w momencie zakładania ścisku do sprężyn (porządniejszego niż na zdjęciach) kazał mi wyjść z warsztatu. Mówił że miał przypadek jak mu sprężyna wyskoczyła ze ścisku. Skończyło się na pogiętych blachach, wybitej szybie w aucie a kluczy które były na kolumnie to szukali 3 dni. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Lewy Opublikowano 27 Grudnia 2008 Udostępnij Opublikowano 27 Grudnia 2008 Ściągacze do sprężyn można kupić za 30-40zł para, więc ja osobiście odżałowałbym te pieniądze i nie ryzykował ze stolarskimi narzędziami. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
meszuzel Opublikowano 14 Stycznia 2009 Udostępnij Opublikowano 14 Stycznia 2009 Na diagnostyke później nie musiałeś jechać. Konkretnie chodzi mi o zbieżność??? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
lepper_pl Opublikowano 14 Stycznia 2009 Autor Udostępnij Opublikowano 14 Stycznia 2009 Byłem i zapłaciłem 50zł. Zakład na ulicy dworskiej (róg Słowackiego) ale czy bym go polecił to nie wiem tak na 100% :roll: Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kudys11 Opublikowano 15 Stycznia 2009 Udostępnij Opublikowano 15 Stycznia 2009 Jeśli idzie o ściskanie sprężyny to można posłużyć się masą samochodu. TZN. kładziemy sprężynę pod samochód, opuszczamy go z lewarka a następnie przy pomocy zwykłego sznurka od snopowiązałki związujemy poszczególne zwoje sprężyny ze sobą. Nie należy żałować sznurka - w końcu nie jest drogi a ważne jest bezpieczeństwo. Tak związaną sprężynę bez problemy nałożymy na amortyzator wszystko poskręcamy, zamontujemy do auta i dopiero ostatnią czynnością bedzie przecięcie tego sznurka. Sam w ten sposób wymieniłem już kilka sprężyn. Pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
P_r_z_e_m_o Opublikowano 15 Stycznia 2009 Udostępnij Opublikowano 15 Stycznia 2009 Sam w ten sposób wymieniłem już kilka sprężyn. Gratuluję odwagi. :shock: Najprostsze ściski do sprężyn kosztują ok 30 zł nie wiem więc po co takie kombinacje? Tym bardziej, że są one dużo bezpieczniejsze od "sznurka do snopowiązałki" choć i z nich potrafi nieraz sprężynka wyskoczyć. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
lechantoni Opublikowano 27 Marca 2009 Udostępnij Opublikowano 27 Marca 2009 dzięki za pomoc jestem wdzięczny Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
meganecoupe02 Opublikowano 3 Kwietnia 2009 Udostępnij Opublikowano 3 Kwietnia 2009 Podłączę się do tematu: Wykryłem ostatnio u siebie luz z prawej strony zaznaczony na zdjęciu na zielono. Ta śruba, która trzyma tłok amortyzatora rusza się przy skręcie na prawo i lewo. Czy to jest świadczy o tym, że łożysko dokonało żywota czy może inna jest przyczyna? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
opad83 Opublikowano 10 Marca 2011 Udostępnij Opublikowano 10 Marca 2011 Chciałbym zapytać, po założeniu nowych łożysk i poduszek oraz skręceniu, wewnętrzna część poduszki pod wpływem skręcenia kierownicy i ogólnie jeżdżenia zmieniła swoją pozycję - okręciła się. Dodam, że okręciła się ona symetrycznie na obu kolumnach. Czy za słabo dokręciłem nakrętkę? Czasem przy maksymalnym skręcie kół, słychać jak ten element się przesuwa (coś jakby strzelanie). Dzięki! Znalazłem winowajcę. W kielichu jest luz pomiędzy ściankami kielicha i łożyskiem. Łożysko ocierało się o kielich i to powodowało, że kolumna nie obracała się swobodnie wydając dziwne dźwięki. Opukałem to młotkiem i jakoś znalazło swoje miejsce, ale chyba do wjechania w następną dziurę... Podejrzewam, że nowy kielich i amortyzator załatwiłby sprawę, ale póki co nie narażam się na koszta. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
zawisza1980 Opublikowano 10 Marca 2011 Udostępnij Opublikowano 10 Marca 2011 meganecoupe02 moim zdaniem to raczej poszła poduszka amortyzatora. Jak u mnie poszło łożysko na kolumnie to dosyć głośno trzeszczało. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
meganecoupe02 Opublikowano 10 Marca 2011 Udostępnij Opublikowano 10 Marca 2011 zawisza1980, u mnie wszystko było w porządku, łożysko i poduszka, po prostu delikatny luz jest tam dopuszczalny. Trochę czasu minęło, ale doczekałem się odpowiedzi :P Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.