kfadratowy Opublikowano 16 Marca 2008 Udostępnij Opublikowano 16 Marca 2008 Witam! czy wie ktos, czy istnieje dla tego samochodu cos takiego jak popielniczka? bo z tego co widzialem, to sa te "kubki" ale to jakas pomylka. Chodzi mi o normalna, wysuwana popielniczke ze swiatelkiem. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
bronius Opublikowano 16 Marca 2008 Udostępnij Opublikowano 16 Marca 2008 tylko kubek. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kfadratowy Opublikowano 16 Marca 2008 Autor Udostępnij Opublikowano 16 Marca 2008 jeszcze tylko dopytam, kubek jest oczywiscie bez zadnego swiatelka co pomaga w dekoracji calej deski popiolem? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Exotic Opublikowano 16 Marca 2008 Udostępnij Opublikowano 16 Marca 2008 Prosta metoda, nie palić w samochodzie I po kłopocie Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kfadratowy Opublikowano 16 Marca 2008 Autor Udostępnij Opublikowano 16 Marca 2008 a metoda na psujacy sie samochod to nim nie jezdzic. Zaiste, przebiegle Watsonie. -_-' Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Exotic Opublikowano 16 Marca 2008 Udostępnij Opublikowano 16 Marca 2008 Nie, psujący się samochód a brak "światełka" w popielniczce to porównanie. Dobra koniec offtop. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
bronius Opublikowano 16 Marca 2008 Udostępnij Opublikowano 16 Marca 2008 ja nie palę i nie mam tego problemu, a w popielniczce jeżdżą cukierki Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kfadratowy Opublikowano 16 Marca 2008 Autor Udostępnij Opublikowano 16 Marca 2008 czyli trzeba bedzie rzezbic. Znowu. Jak ja nie nawidze robienia pradu w samochodzie. Ale, potrzeba matka wynalazku... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Jacky Opublikowano 17 Marca 2008 Udostępnij Opublikowano 17 Marca 2008 Można kupić sobie lampkę (diodową) na pałąku podłączaną do zapalniczki Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kfadratowy Opublikowano 17 Marca 2008 Autor Udostępnij Opublikowano 17 Marca 2008 ale to zadne pocieszenie, bo gniazda zapalniczki bede potrzebowal do ladowarki do nawigacji/komputera/telefonu a nie chce znowu tych magicznych rozgaleziaczy ktore wytrzymuja natezenie 2 amper Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
bm639 Opublikowano 19 Marca 2008 Udostępnij Opublikowano 19 Marca 2008 ile "przepuści" Amperów to zależy jedynie od grubości użytych przewodów Jak ci brakuje prądu to je zmień na grubsze i można spawarkę podłączyć ... przynajmniej na chwilę Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Lechu PW Opublikowano 19 Marca 2008 Udostępnij Opublikowano 19 Marca 2008 Z ilością amperów to bym nie przesadzał. Zapalniczkę w M2 zasila cienki kabelek i z ilością jednocześnie podłączonych odbiorników to bym się zastanowił bo można instalację spalić. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kfadratowy Opublikowano 19 Marca 2008 Autor Udostępnij Opublikowano 19 Marca 2008 popatrz na to tak: laptop w trakcie ladowania 4,5A, cb w trakcie nadawania jakies 2-4A. Zlacz to razem i masz 8A. Zapalniczka nie udzwignie sama 8Amper a nie mam ochoty ciagnac nastepnych kabli zeby sobie podlaczyc costam. No i jeszcze kwestia czy mowimy o zwyklym rozgaleziaczu, czy o sterowniku parokanalowym, ja bym stosowal sterownik bo nie czuje potrzeby ladowania kondensatora w zasilaczu do laptopa 24/7. Mysle, ze zrobie to na jakims wylaczniku, wywale dziure w tym kubku i w trzymadle i zrobie to na zwykle konektory w ramce. Nie bedzie sie gibac a i prad bedzie tylko jak popiola bedzie otwarta. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
coolesh Opublikowano 19 Marca 2008 Udostępnij Opublikowano 19 Marca 2008 no rewelacja popielniczka będzie świecić jak ta lala. Aha - pozwól że zapytam - jak będziesz z niej popiół wysypywać skoro będzie na kablu że o gaszeniu żażących się petów na kablu zasilającym nie wspomne :-P Ja bym kolego przestawił sie na zdrowszy tryb życia - żadnych dziur (również w płucach :-P), kabli, przełączników, lampek i innych takich.... Jednocześnie wydaje mi się to łatwiejszym rozwiązaniem, ale ja nie palę A jak się uprzesz żeby robić to życzę powodzenia i chętnie polukałbym na foty z efektu finalnego ;-) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kfadratowy Opublikowano 19 Marca 2008 Autor Udostępnij Opublikowano 19 Marca 2008 przeciez kabel bedzie na zewnatrz. Tylko dioda bedzie w srodku kubka. Projekt wyglada mniej wiecej tak [wybaczcie toporne rozrysowanie ale nie chce mi sie robic pieknych rysunkow a ten jest tylko pogladowy]: czerwony i iebieski to konektory [w obudowach] zielone sa kable ktore beda wtopione w ten kubas. Obudowa konektorow w srodku bedzie oblana albo klejem do kominkow [ok 1000 stopni] albo silikonem do kominow [ok 400 stopni]. To zolte to dioda ktora bedzie na plytce drukowanej pod "daszkiem", zeby nie swiecila w oczy jak sie bedzie jechac. Po drodze do wstawienia bedzie jakis przelacznik [albo po prostu po otwarciu kabel minusowy bedzie sie zwierac i tyle ale to moze byc trudne fizycznie do zrobienia]. Mysle ze to bedzie rzezbienia na jakies 2 godziny razem z doprowadzeniem kabli zasilajacych do tej podstawki. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.