Edison Opublikowano 13 Czerwca 2015 Udostępnij Opublikowano 13 Czerwca 2015 (edytowane) Witam. Dziś miałem kolizje malutką. Pierwszy raz jestem w takiej sytuacji i chciałbym prosić osoby które miały już z tym styczność o kilka porad by ubezpieczalnia nie zrobiła mnie w "konia". Sprawa jest prosta, Pan który cofał uderzył mnie w przód-ogromny huk jakby co najmniej pół przodu urwał. Uszkodzenia: pęknięty zderzak, oraz wyciek z układu chłodzenia (płyn chłodniczy cieknie ale nie zweryfikowałem skąd) na oświadczeniu które spisaliśmy bez policji zostało napisane tylko to ogólnikowo. Wracając do domu poczułem drgania silnika. Podniosłem maskę i zauważyłem dosłownie wyrwaną łapę silnika. I teraz jak to się ma do ubezpieczyciela? Zaakceptują mi to? Przecież ani ja ani policjant który ewentualnie byłby na miejscu nie zweryfikowałby mi dokładnie wszystkich szkód. Może coś jeszcze jest o czym nie wspomniałem a czego nie zauważyłem. Przecież nie każdy ma prawo się na tym znać. Jak teraz się bronić jak rzeczoznawca przyjedzie na oględziny szkody? Edytowane 13 Czerwca 2015 przez aston76 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Maciejas Opublikowano 13 Czerwca 2015 Udostępnij Opublikowano 13 Czerwca 2015 (edytowane) Co dokladnie masz uszkodzone musi sprawdzic rzeczoznawca mozesz rowniez udac sie z nim na warsztat i poprosic o sprawdzenie przez mechanika. Regulamin pkt. 5.6 - pl-literki Aston76 Edytowane 13 Czerwca 2015 przez aston76 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kacper69 Opublikowano 13 Czerwca 2015 Udostępnij Opublikowano 13 Czerwca 2015 Policję zawsze warto zamówić do oględzin wypadku. Bo jutro sprawca się wycofa, powie że to Ty wjechałeś mu w tył... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Edison Opublikowano 13 Czerwca 2015 Autor Udostępnij Opublikowano 13 Czerwca 2015 (edytowane) jak sprawca może się wycofać kiedy jest napisane oświadczenie z całym zdarzeniem danymi pod czym wszystkim złożył klikanaście podpisów. bez sensu. z resztą są też dopisani świadkowie zdarzenia więc co do tego nie przejdzie taki nr. Regulamin pkt. 5.7 Ludzie :!: Czytajcie przed wysłaniem to co palce "nastukały" na klawiszach :!: Poprawcie, wstawcie odpowiednie znaki przestankowe. Zacznijcie nowe zdanie wielką literą :!: Nikt was nie goni :!: Nie ogłaszaliśmy konkursu wklepywania literek na czas :!: ;) Trochę szacunku dla czytających. -Prezes Edytowane 15 Czerwca 2015 przez Prezes Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
aston76 Opublikowano 13 Czerwca 2015 Udostępnij Opublikowano 13 Czerwca 2015 Normalnie. Jedzie z tym oświadczeniem jakie podpisał Tobie na policję i składa zawiadomienie, że został zmuszony do podpisania i on nie czuje się sprawcą tylko poszkodowany. Sytuacja taka zdarzyła się koledze wujka. Miał stłuczkę, sprawca napisał oświadczenie 2 egzemplarzach, jeden dla niego, drugi dla "poszkodowanego". I po podpisaniu od razu udał się na komendę w celu złożenia zawiadomienia, że został psychicznie zmuszony do podpisania oświadczenia, że on jest sprawcą kolizji. I z takim papierem udał się do swojego ubezpieczyciela. I sprawa toczyła się 2 lata. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Maciejas Opublikowano 13 Czerwca 2015 Udostępnij Opublikowano 13 Czerwca 2015 My podczas kolizji spisaliśmy tylko jedno oświadczenie dla nas jako poszkodowanych. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
aston76 Opublikowano 13 Czerwca 2015 Udostępnij Opublikowano 13 Czerwca 2015 I to jest błąd. Sam ostatnio musiałem napisać oświadczenie po kolizji lawety z laguna w 2 egzemplarzach. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
P_r_z_e_m_o Opublikowano 13 Czerwca 2015 Udostępnij Opublikowano 13 Czerwca 2015 Aston, nie żartuj nawet. Co do głównego wątku. Masz oświadczenie, potrzeby jest jeszcze skan PJ, DO, DR, sprawcy, nie masz ubezpieczalnia sobie ściągnie od sprawcy, ważne żeby był nr polisy. To wszystko wysyłasz do ubezpieczalni sprawcy. Po 1-3 dniach kontaktuje się z Tobą ubezpieczalnia i umawia z rzeczoznawca. Ponieważ masz nowe auto nie bawiłbym się w naprawianie u wujka w warsztacie tylko od razu auto do ASO Renault, a tam powiedzą Ci co masz podpisać i od razu zadaj samochodu zastępczego, to Twoje prawo. Pozostałe sprawy załatwi ASO z ubezpieczalnia. PS wszelkie spisywane "papiery", powinny być w dwóch egzemplarzach, jeden dla sprawcy, drugi dla poszkodowanego. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Edison Opublikowano 13 Czerwca 2015 Autor Udostępnij Opublikowano 13 Czerwca 2015 (edytowane) Dokładnie przemo tak zrobiłem natomiast nie pojechałem do aso. Jak sprawa ma się do opon? mam aktualne założone zimówki. czy nie będzie problemu? Samochód nie jest nowy. Najgorsze że facet ma tylko pękniętą lampę a ja urwany zderzak, prawdopodobnie uszkodzoną chłodnicę i urwaną poduche i z racji małych uszkodzeń samochodu sprawcy nie wiem czy wszystkie moje usterki zaakceptują. Edytowane 13 Czerwca 2015 przez Edison Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
F1Fanatic Opublikowano 13 Czerwca 2015 Udostępnij Opublikowano 13 Czerwca 2015 (edytowane) jak sprawca może się wycofać kiedy jest napisane oświadczenie z całym zdarzeniem danymi pod czym wszystkim złożył klikanaście podpisów. bez sensu. z resztą są też dopisani świadkowie zdarzenia więc co do tego nie przejdzie taki nr. Akurat jestem po prawie i jak są świadkowie to powinno być ok...jednak zależy kogo zaliczasz za świadków, jeśli zaliczasz do świadków swoją żonę lub np. sprawcy brata/siostrę czy żonę to wiesz.... Mój ojciec prowadzi kancelarię i rzeczywiście nieraz oświadczeniem można się przysłowiowo podetrzeć, sprawca zdarzenia może powołać się na szok powypadkowy, przy którym podpisywał oświadczenie. Tu rada dla wszystkich-zawsze wzywajcie policję, to jest ich praca. Poza tym mając protokół policyjny sztybko doprowadzisz do wypłaty, nie ma ślewdztwa ubezpieczeniowego, tylko sprawca musi dostać mandat karny. Przyspieszacie całą procedurę nawet o tygodnie i się ubezpieczacie. Bierzecie odpis protokołu za 17 zeta z policji, wysyłacie do ubezpieczyciela i dodatkowo szybciej to idzie bo oni się nie muszą zwracać do policji. Jeszcze jedno bierzcie ubezpieczenie w PZU, nawet jeśli gdzieś za 100 wkę taniej jest. Oni sami zrobią samochód/dadzą odszkodowanie, a poźniej roszczą się z ubezpieczycielem sprawcy. Czyli ponownie przyspieszacie, mało tego rzecoznawca będzie, jako Tobie, czyli klientowi PZU robił maksymalne odszkodowanie. Sam to przerabiałem mamiałem małe wgnieconko na drzwiach, koleś na Horbie we Wrocku na parkingu mnie puknął, przyjechał rzecoznawca z PZU dał 5,5 tys. Perfekcyjnie zrobiłem za 1000 :) Dodano: 13 cze 2015 - 18:36 Aston, nie żartuj nawet. Co do głównego wątku. Masz oświadczenie, potrzeby jest jeszcze skan PJ, DO, DR, sprawcy, nie masz ubezpieczalnia sobie ściągnie od sprawcy, ważne żeby był nr polisy. To wszystko wysyłasz do ubezpieczalni sprawcy. Po 1-3 dniach kontaktuje się z Tobą ubezpieczalnia i umawia z rzeczoznawca. Ponieważ masz nowe auto nie bawiłbym się w naprawianie u wujka w warsztacie tylko od razu auto do ASO Renault, a tam powiedzą Ci co masz podpisać i od razu zadaj samochodu zastępczego, to Twoje prawo. Pozostałe sprawy załatwi ASO z ubezpieczalnia. PS wszelkie spisywane "papiery", powinny być w dwóch egzemplarzach, jeden dla sprawcy, drugi dla poszkodowanego. Po co dawać zarobić ASo (a zarobią na nadwyżce z odzszkodowania), można w renomowanym warsztacie zrobić i zostawić sobie kaske w kieszeni. I nie, nie bierzcie asyst szkodowych czy to z ASo, czy jak leasingujecie od swojego leasingodawcy, bo wtedy oni biorą hajc od ubezpieczyciela. Auto zatępcze przysługuje wam w ramach ubezpieczenia tak czy siak. Edytowane 13 Czerwca 2015 przez F1Fanatic Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Edison Opublikowano 13 Czerwca 2015 Autor Udostępnij Opublikowano 13 Czerwca 2015 (edytowane) Szok powypadkowy? bzdury. Myślę że nawet gdyby sprawa trafiła do sądu to sąd przychyla się do osoby formalnie poszkodowanej tam nie siedzą małpy tylko też ludzie i wymyślanie szkodu powypadkowego czy też jak to wcześniej ktoś wspomniał zmuszenia do czegokolwiek jest błędem przecież jest dokładne oświadczenie z opisem jak i jeden z najważniejszych dowodów czyli ślady kolizji na obydwu pojazdach . Ale nie twierdzę że nie było cwaniaczków którzy probowali w/w metod. Edytowane 13 Czerwca 2015 przez Edison Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
aston76 Opublikowano 13 Czerwca 2015 Udostępnij Opublikowano 13 Czerwca 2015 Aston, nie żartuj nawet.Jeżeli tyczy się tego co napisałemSam ostatnio musiałem napisać oświadczenie po kolizji lawety z laguna w 2 egzemplarzach. to nie żartuję. Po prostu wypięła mi się laweta z haka w aucie służbowym i była mała stłuczka (w pracy nawet problemów z tego powodu nie miałem, bo wszystko zostało zgłoszone do kierownika transportu i laweta od razu poszła do naprawy). :angry: A moja mina po tym była bezcenna, jak zobaczyłem lawetę odpiętą od auta. :blink: Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
pit-men Opublikowano 13 Czerwca 2015 Udostępnij Opublikowano 13 Czerwca 2015 Nawet jak przyjedzie policja i sprawca otrzyma mandat za spowodowanie kolizji to jeszcze nic pewnego, że będzie bez problemów. Wystarczy, że odwoła się od mandatu i już zaczynają się schody, u mnie to trwało 6 miesięcy, wyrok kolegium (było dawniej takie coś) był salomonowy tzn nie wykazali kto był sprawcą, mandat został anulowany no ale mi zlikwidowali szkodę z ubezpieczenia sprawcy. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Edison Opublikowano 13 Czerwca 2015 Autor Udostępnij Opublikowano 13 Czerwca 2015 Polskie prawo to jakiś dramat a takie momenty zebrane do kupy przez kilka lat z różnych spraw związanych z polskim prawem motywują jak nic innego do opuszczenia tego kraju... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
F1Fanatic Opublikowano 13 Czerwca 2015 Udostępnij Opublikowano 13 Czerwca 2015 Szok powypadkowy? bzdury. Myślę że nawet gdyby sprawa trafiła do sądu to sąd przychyla się do osoby formalnie poszkodowanej tam nie siedzą małpy tylko też ludzie i wymyślanie szkodu powypadkowego czy też jak to wcześniej ktoś wspomniał zmuszenia do czegokolwiek jest błędem przecież jest dokładne oświadczenie z opisem jak i jeden z najważniejszych dowodów czyli ślady kolizji na obydwu pojazdach . Ale nie twierdzę że nie było cwaniaczków którzy probowali w/w metod. Ty wiesz co się dzieje w Polskich sądach? Polskie prawo jest skomplikowane, sędziowie się gubią. Pamiętaj, że kontynentalna Europa ma prawo stanowione inaczej niż w krajach anglo-saskich, Stanach itd gdzie rzeczywiście sędzia może zdać się na swój rozsądek. Lepiej nie kusić losu i psiarnie zawsze wzywać Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.