asdero Opublikowano 11 Kwietnia 2016 Udostępnij Opublikowano 11 Kwietnia 2016 Mam taką nietypową, trochę głupią rozterkę. Po operacjach przy drążkach kierowniczych mam lekko skrzywioną kierownicę, więc wiem że trzeba by jechać na zbieżność. Z drugiej strony, do końca kwietnia muszę zrobić badania techniczne i obawiam się, że na nich coś wyskoczy w zawieszeniu, co i tak pewne będzie wymagało naprawy a potem zbieżności. W związku z tym zastanawiam się, czy jest sens jechać teraz poprawiać kierownicę i płacić, czy też czekać czy się nie okaże że za miesiąc będzie trzeba znowu na to samo wydać pieniądze. Bo jeśli teraz pojadę ze skrzywionym kółkiem (niewiele) to od razu nie przepuszczą mnie na badaniu, no nie? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
bamilek Opublikowano 11 Kwietnia 2016 Udostępnij Opublikowano 11 Kwietnia 2016 Skrzywiona kierownica nie ma znaczenia dla diagnosty ale brak zbieżności już może problemem być. Ja polecam zrobić tak: pojedź na stacje diagnostyczną i powiedz, że chciałbyś wszystko skontrolować, żeby wiedzieć co masz ewentualnie zrobić do przeglądu i będziesz mieć jasną sytuację czy możesz już teraz robić zbieżność czy najpierw coś naprawiać. Przed wjazdem na stację dogadaj się z diagnostą co do ceny sprawdzenia ale ja zawsze płacę za to 20 zł. Do końca kwietnia bym tak nie jeździł bez zbieżności bo po pierwsze to niebezpieczne a po drugie szkoda opon. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Pawel Opublikowano 11 Kwietnia 2016 Udostępnij Opublikowano 11 Kwietnia 2016 Jedź ma zbieżność, od razu ustawią Ci kierownicę na wprost. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.