DrNO Opublikowano 20 Lutego 2007 Udostępnij Opublikowano 20 Lutego 2007 ehhh corolle maja chyba jakis uraz do meganek... jakas zazdrosc czy jak? mnie tez dupek zajechal na mm i hebel, akurat w momencie jak zerkalem w lewo :] nie mialem szans rozoralem mu du...e ;] mnie sie tylko lakier porysowal (*****ENCAP rzadzi!) tylko dlatego ze to ja bylem z tylu uznalem ze moja wina... od razu na bok na chodnik zjechalismy, tyle co sie rozgladnelismy i ugadali gdzie. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ReiL Opublikowano 20 Lutego 2007 Udostępnij Opublikowano 20 Lutego 2007 http://www.autokrata.pl/ogien/1191/zderzenie_z_suv-em/ tutaj jest pokazane co sie stanie kiedy wjedzie w nas SUV Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
jaha Opublikowano 21 Lutego 2007 Udostępnij Opublikowano 21 Lutego 2007 Największe zagrożenie na drodze stanowią kierowcy w samochodach z numerami lizingowymi. Moje doswiadczenia stwierdzają iż: są młodzi do 30 lat to i fantazja wielka, odpowiedzialność 0% (brak rodziny, to za kogo odpowiadać i kim się martwić, że sami zostanią), samochód firmowy to jak się rozwali to nie jego strata (odpadają naprawy, koszty paliwa, jazda 100 km a 170 km to różnica w spalaniu) nie licząc tego że na wózek trzeba zarobić samemu. Policja też to widzi i takie samochody częściej zatrzymuje. Dochodzi do tego ambicja, że się jest najlepszym i najszybszym i nieraz jak się trzech takich trafi to masakra... dla innych. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Prezes Opublikowano 21 Lutego 2007 Udostępnij Opublikowano 21 Lutego 2007 Ja widziałem jak wyglądał wóz strażacki, ful obciążony - do pożaru na sygnałach gnał po spotkaniu z taki czymś. Zgięty w pół i na boku - kasacja. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
DrNO Opublikowano 21 Lutego 2007 Udostępnij Opublikowano 21 Lutego 2007 tzn co bylo zgiete? ten woz strazacki po spodkaniu z przedstawicielem handlowym? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Prezes Opublikowano 21 Lutego 2007 Udostępnij Opublikowano 21 Lutego 2007 TAK - Dostał centralnie w środek. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Danielossss Opublikowano 21 Lutego 2007 Udostępnij Opublikowano 21 Lutego 2007 Normalnie wystarczy przecież położyć gazetę na wodzie (wóz strażacki) i skoczyć z kilku metrów, aby połamać nogi. Więc raczej za bardzo strażacy nie powinni ucierpieć, no chyba że bez wody. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Prezes Opublikowano 21 Lutego 2007 Udostępnij Opublikowano 21 Lutego 2007 Oni nie ucierpieli - drobne otarcia bo na boku trochę pojechali ;-) Ale autko z fullllll wodą do kasacji - nie wiem jak wyglądał "przeciwnik". Ten wozik widziałem już na parkingu strażackim i robił wrażenie taki zgięty w łuk ;-) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
DrNO Opublikowano 21 Lutego 2007 Udostępnij Opublikowano 21 Lutego 2007 Prezes, wybacz zdziwienie i niedowierzanie... ale sam rozumiesz :] Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Prezes Opublikowano 21 Lutego 2007 Udostępnij Opublikowano 21 Lutego 2007 Stary, gdybym nie widział tego auta i nie gadał z tym co go prowadził to sam bym nie wierzył ;-) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Danielossss Opublikowano 21 Lutego 2007 Udostępnij Opublikowano 21 Lutego 2007 Może z boku były wbite tylko skrzynki od węży , narzędzi itp, ale samego baniaka z wodą (który notabene podczas jazdy powinien być pełny w 100% lub całkiem pusty) nie powinno za wiele ruszyć. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Prezes Opublikowano 21 Lutego 2007 Udostępnij Opublikowano 21 Lutego 2007 Stary, cała rama itd - zapominasz, że to wszystko na czyś siedzi. Nie opłacało się tego trobić bo by bokiem jechał ;-) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
CooB Opublikowano 24 Lutego 2007 Udostępnij Opublikowano 24 Lutego 2007 Apropos tego spychania aut po stłuczce, BRON BOSHE NIE BRONIE TYCH LUDZI I PODZIELAM WASZE ZDANIE! Weźcie jednak przykładowo taka sytuację: - gość daje wsteczny lub cokolwiek i wjeżdża w Was od przodu swoim tyłem. Następnie przyjeżdża policja a on mówi, że to Wy mu w tyłek daliście to co Wy na to ? Sytuacja nie ciekawa. Jeszcze raz podkreślam PODZIELAM WASZE ZDANIE. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
gipsiarz Opublikowano 24 Lutego 2007 Autor Udostępnij Opublikowano 24 Lutego 2007 Mialem sytuacje. Byl wieczor moj ojciec staje na chodniku tak 10 metrow za Oplem Agila. Otwiera drzwi i juz mial wychodzic ale patrzy przed siebie a tu prosto na nas baba oplem cofie. Mielismy wtedy Polo Classic a w nim bez kluczyka titek nie zadziala. Dlatego moj tata zaczol migac jej swiatlami ale ona wogole nie reagowala. Na szczescie ojcec szybko zorientowal sie ze reczny byl zaciagniety i zdazyl tylko go spuscic. Naszczescie skonczylo sie tylko na zniszczonym zderzaku i przejechaniu kilku metrow do tylu. Ale kto wie co by bylo gdyby auto bylo na recznym. Kiedy baba wyszla z auta pierwsze co powiedziala: Jak ja wchodzilam do auta pana tu nie bylo!! :evil: I miala pretensje o to ze mysmy staneli za nia po tym jak ona weszla do auta:/ Pozniej to juz normalne procedury jak po wypadku takze nie bede pisac. I chciala sie tego wyprzec ale jej sie nie udalo nas bylo trzech a ona sama Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
lukaszzd Opublikowano 8 Kwietnia 2007 Udostępnij Opublikowano 8 Kwietnia 2007 Renault Megane I- crash test virtual Może kogoś to zainteresuje...filmik z wyścigu Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.