waldek708 Opublikowano 20 Maja 2008 Udostępnij Opublikowano 20 Maja 2008 male ostrzezenie dla zainteresowanych.Pan egzaminator porosil mnie o przygotowanie auta do jazdy.Zamiast klakson powinno byc sygnal dzwiekowy,zamiast bagnet powinno byc wskaznik poziomu oleju,stojac z tylu ciezarowki opisalem wszystkie swiatle i popelnilem kolejny blad.Powiedzialem przeciwmgielne zamiast TYLNIE przeciwmgielne.Zostalem wyslany do domu na douczenie sie Prawo jazdy kat B 24 lata,milion na budziku,10 lat pracy przy autach.Ale ze mna pojechal :( Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Robak Opublikowano 20 Maja 2008 Udostępnij Opublikowano 20 Maja 2008 waldek708, i tak źle bo nie przeciwmgielne a przeciwmgłowe Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
waldek708 Opublikowano 20 Maja 2008 Autor Udostępnij Opublikowano 20 Maja 2008 Robak, sorry male przepalcowanie :( Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Exotic Opublikowano 20 Maja 2008 Udostępnij Opublikowano 20 Maja 2008 Niestety to jest norma, zależy na kogo się trafi. Jak chcą, to mogą "przyczepić" się do każdej drobnostki, tak jak w Twoim przypadku waldek708. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
lepper_pl Opublikowano 20 Maja 2008 Udostępnij Opublikowano 20 Maja 2008 spoko waldek708, może Cię pocieszę bo za jakieś dwa miechy też będę miał egzamin. na razie początek kursu. Chyba egzaminator miał zły dzień ale tego się nie wybiera. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
gojgien Opublikowano 21 Maja 2008 Udostępnij Opublikowano 21 Maja 2008 lepper_pl, egzaminator miał bardzo dobry dzień, bo udało sie mu uwalić kursanta. Kasa za niego już jest w kieszeni, a czemu by tak nie zarobić kolejnej prowizji od kwoty opłaty egzaminacyjnej. Jeśli wydasz kilkanaście setek na opłacenie kursu, to jasne ze będziesz opłacał kolejne egzaminy poprawkowe. Ci z WORD'a i egzaminatorzy się cieszą, a kolejki do egzaminów są niebotyczne. Na Śląsku sięgają nawet 2- 3 miesięcy. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
P_r_z_e_m_o Opublikowano 21 Maja 2008 Udostępnij Opublikowano 21 Maja 2008 Syn zdawał już 3 razy i za każdym razem oblał, Teraz ma maturę więc zdawanie odłożył na jesień. Ostatnim razem pan egzaminator oblał go na zielonej strzałce. Manewr wykonał poprawnie, zatrzymał się przed przejściem, sprawdził nikt na przejście nie włazi, czy można jechać dalej, czy się świeci strzałka - świeciła się, ale pana egzaminator zatrzymał go w połowie pasów twierdząc, że strzałka zgasła. Za skrzyżowaniem egzamin się zakończył, trwał całe 10 min. Nie było najmniejszych szans na złożenie reklamacji kamery w samochodzie nie obejmują tak szerokiego pola widzenia. Jak podszedłem do pana egzaminatora z pretensjami to myślałem, ze się rozleci tak się trząsł, nie wiem ze zdenerwowania czy ze strachu. Następnym razem pojadę za nim z kamerą i będę filmował egzamin. Sprawę oddam do prokuratury i jednocześnie poskarżę się, że WORD przedłuża oczekiwanie ponad ustawowe 30 dni. W tej chwili egzamin można zdawać w na początku sierpnia Tydzień wcześniej w WORD-zie była jakaś kontrola i okazało się, że nagle wszyscy zdają, kontrola "wyszła" i 95 % zdających oblewa :-/ Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
marek_c Opublikowano 21 Maja 2008 Udostępnij Opublikowano 21 Maja 2008 teraz to bajka nie egzamin, ja musiałem znać budowę i działanie np karburatora a zdawałem egzamin na Starze 29 bez wspomagania, biegi na dwa razy - niezsynchronizowana skrzynia biegów. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Spiker Opublikowano 21 Maja 2008 Udostępnij Opublikowano 21 Maja 2008 Ja jestem na 100% najmłodszy na forum bo dopiero we wrześniu będę miał 18 urodziny :-/ W sierpniu zaczynam kursy na prawo jazdy ale mam kolegów którzy już zdają albo już zdali. Tylko jeden z nich zdał za 1 razem i to wyłącznie dzięki dobremu humorowi egzaminatora bo przejechał na czerwonym świetle a ten pozwolił mu dalej jechać. Słyszałem o tych "ustawowych 30 dniach oczekiwania" i obowiązują one chyba tylko przy pierwszym podejściu. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
waldek708 Opublikowano 21 Maja 2008 Autor Udostępnij Opublikowano 21 Maja 2008 gojgien, dokładnie,pan miał całkiem normalny dzien i był do bólu miły.Ja bylem 3 w kolejce do zdawania na 3 podchodzących.Pierwszy kolega zdał czyli jasne było,że mnie i tego 2go uwali :evil: w końcu norma zachowana-30% lub jak kto woli jeden na trzech,to i tak bardzo dobry wynik ;-) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Piok Opublikowano 21 Maja 2008 Udostępnij Opublikowano 21 Maja 2008 P_r_z_e_m_o, problem tkwi też w psychice. Jeżeli egzaminator zobaczy że zdający jest "mięki" to może go oblać na wszystkim. Przekonaj syna że w czasie egzaminu musi być w 100% pewny siebie i tego co robi. Egzaminator mówi że strzałka zgasła, to trzeba mu powiedzieć że szanse na zobaczenie tego miałbym tylko przez prawą szybe a spojrzenie przez nią było by stworzeniem zagrożenia dla innych uczestników ruchu a w momencie wjazdu na skrzyżowanie świeciła się. Jeżeli ma go oblac to i tak to zrobi a zawsze jest szansa na udowodnienie swojej racji. Przerabiałem to kiedy sam zdawałem. Na pierwszym egzaminie wystraszony chłopak, dziekuje do widzenia. Na drugim według egzaminatora bezpośrednie zagrożenie ruchu wg mnie idealne "książkowe" wykonanie manewru. Po 40 minutach ja panu podziękowałem trzasnąłem drzwiami i po miesiącu odebrałem prawko. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Easy Opublikowano 21 Maja 2008 Udostępnij Opublikowano 21 Maja 2008 A ja swoj egzamin wspominam milo. Egzaminator nie byl jakis przemily, w sumie to wszystko co od niego uslyszalem polecenia typu "prosze skrecic w prawo", "prosze zawrocic " i "gratulacje, egzamin zaliczony". Nie przyczepil sie do niczego, nie wiem czy dlatego ze mial dobry dzien, czy poprostu nie mial do czego Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
waldek708 Opublikowano 21 Maja 2008 Autor Udostępnij Opublikowano 21 Maja 2008 Easy, a ile miales w kopercie??? ;-) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
P_r_z_e_m_o Opublikowano 21 Maja 2008 Udostępnij Opublikowano 21 Maja 2008 P_r_z_e_m_o, problem tkwi też w psychice. Jeżeli egzaminator zobaczy że zdający jest "mięki" to może go oblać na wszystkim. . Tak tylko pan kazał zatrzymać samochód i wysiąść i nie dyskutował z synem, co zrobił źle, a zatrzymał samochód naciskając swój hamulec. Za skrzyżowaniem kazał się zatrzymać. Zaczął z synem rozmawiać dopiero jak się przesiedli. Więc nawet jakby była jakaś dyskusja to by nic nie dała. Po za tym rozmawiałem dzisiaj z kolegą z pracy nt. egzaminów na prawko, tak jakoś żeśmy sie zgadali. Jego żona zdawała dwa razy, Za pierwszym razem oblała na parkowaniu, ale ogólnie pan był niezadowolony bo jeździła ponoć mało dynamicznie. Za drugim razem zadała, ale pan poradził, żeby jeździła mniej dynamicznie. Choć ona uważała, ze w obu przypadkach jechała tak samo. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Human Resources Opublikowano 21 Maja 2008 Udostępnij Opublikowano 21 Maja 2008 ja równiez zdałem za pierwszym razem, egzaminator był osłchły, ale czego się spodziewac.... mam farta bo mieszkam przy samym WORD-zie i znam wszystkie "tricki".... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.