Trochę jestem w szoku, że mechanik po tym nie postanowił rozebrać dolotu, zwłaszcza, że padające turba sa dość "słynne" w Renault.
Na podnośniku też można, wrzucasz 5/6 bieg i hamulec do oporu.
A to już standard w naszym kraju :o Nikt nie będzie się procesował przy tak "małych" stratach (same ekspertyzy pochłonęłyby dużo pieniędzy), swoją drogą, to ciekawe jak Ty miałeś uszkodzić turbo :lol:
Jedyne co Ci pozostaje to przestrzec przed tymi partaczami (a do tego świetnie nadają się różne fora internetowe). Czy ten adres, który podajesz niżej (turbo rzeszów) to polecasz? jesli tak, to napisz jeszcze kim są partacze.
Pozdrawiam,
Tomek